
{"id":2229,"date":"2011-02-15T08:00:07","date_gmt":"2011-02-15T07:00:07","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2229"},"modified":"2011-02-15T10:18:18","modified_gmt":"2011-02-15T09:18:18","slug":"prof-kula-zjadl-moj-obiad-u-prof-flandrin","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/02\/15\/prof-kula-zjadl-moj-obiad-u-prof-flandrin\/","title":{"rendered":"Prof. Kula zjad\u0142 m\u00f3j obiad u prof. Flandrin"},"content":{"rendered":"<p>Przed dwudziestu, a mo\u017ce nawet dwudziestu pi\u0119ciu laty, gdy &#8222;Polityka&#8221; wychodzi\u0142a\u00a0w formie wielkiej p\u0142achty gazetowej, wydrukowa\u0142em ca\u0142ostronicowy wywiad z francuskim historykiem o dziejach kuchni,\u00a0\u00a0 jej znaczeniu w historii ka\u017cdego narodu oraz o zwi\u0105zkach polsko-francuskich w dziedzinie sto\u0142u. Profesor Jean-Louis Flandrin by\u0142 wybitnym uczonym a tak\u017ce &#8211; jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 Francuz\u00f3w &#8211; prawdziwym gurmandem. W dodatku mia\u0142 tak\u017ce zwi\u0105zki z Polsk\u0105 dzi\u0119ki \u017conie pochodz\u0105cej z naszego kraju.<\/p>\n<p>Francuski historyk ch\u0119tnie zgodzi\u0142 si\u0119 na wywiad lecz pod pewnym warunkiem: jako miejsce spotkania wyznaczy\u0142 ma\u0142\u0105 restauracj\u0119 &#8222;Kyriade&#8221;, w kt\u00f3rej podawano w Pary\u017cu najprawdziwsz\u0105 marsylsk\u0105 zup\u0119 bouillabaisse. Um\u00f3wi\u0142em si\u0119 z lekkim niepokojem, nie\u00a0\u00a0 maj\u0105c pewno\u015bci czy po powrocie z Pary\u017ca moje szefostwo zwr\u00f3ci pieni\u0105dze za tak\u0105 szale\u0144cz\u0105 (jak na owe czasy) uczt\u0119. Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 szcz\u0119\u015bliwie poniewa\u017c \u00f3wczesny szef Janek Bijak potrafi\u0142 doceni\u0107 walory dobrej kuchni. Zw\u0142aszcza francuskiej. No i rozmowa z uczonym przy stole by\u0142a chyba tak\u017ce nienajgorsza. A ja przy okazji zrealizowa\u0142em jedno ze swoich marze\u0144 czyli pozna\u0142em smak najwspanialszej zupy rybnej, nie musz\u0105c w dodatku podr\u00f3\u017cowa\u0107 do Marsylii sk\u0105d \u00f3w przysmak wywodzi si\u0119.<\/p>\n<p>W ubieg\u0142ym roku na rynku ksi\u0119garskim ukaza\u0142a si\u0119 kolejna ksi\u0105\u017cka polskiego wybitnego historyka prof. Marcina Kuli zatytu\u0142owana &#8222;Mimo wszystko bli\u017cej Pary\u017ca ni\u017c Moskwy&#8221;. Wprawdzie i z Marcinem Kul\u0105 zdarza mi si\u0119 spotyka\u0107 przy r\u00f3\u017cnych sto\u0142ach ale od ostatniego ucztowania min\u0119\u0142o sporo czasu, wi\u0119c o ksi\u0105\u017cce nie mia\u0142em okazji us\u0142ysze\u0107 od samego autora. Ale od czego s\u0105 przyjaciele\u00a0i to czytaj\u0105cy znacznie wi\u0119cej ni\u017c przeci\u0119tny polski mi\u0142o\u015bnik ksi\u0105\u017cek. S\u0105siad czyli Daniel P., p\u00f3\u017an\u0105 noc\u0105 zadzwoni\u0142 do mnie z poleceniem zainteresowania si\u0119 owym dzie\u0142em. Na dodatek przys\u0142a\u0142\u00a0 cytat, kt\u00f3ry powinien mnie zach\u0119ci\u0107 do lektury ca\u0142o\u015bci. I tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o. A \u00f3w cytat (patrzcie ni\u017cej) nasun\u0105\u0142 mi my\u015bl, \u017ce nie ma sprawiedliwo\u015bci na \u015bwiecie. W dawnych czasach to ja musia\u0142em fundowa\u0107 drogi obiad Francuzowi, by mi co\u015b ciekawego opowiedzia\u0142. A dzi\u015b, m\u00f3j kolega, niejako w rewan\u017cu, zajada si\u0119 przysmakami podawanymi u tego\u017c Francuza. No to bez skrupu\u0142\u00f3w postanowi\u0142em wykorzysta\u0107 kawa\u0142ek jego ksi\u0105\u017cki. Pisze wi\u0119c Marcin Kula:<br \/>\n&#8222;Niekt\u00f3re zaproszenia by\u0142y zdecydowanie oryginalne. Jednym z naszych znajomych by\u0142 mianowicie Jean-Louis Flandrin, historyk gastronomii, u kt\u00f3rego wielokrotnie bywali\u015bmy.<\/p>\n<p>Dorocznie, na koniec zaj\u0119\u0107, pp. Flandrin wraz ze studentami organizowali przyj\u0119cie wed\u0142ug jad\u0142ospisu wybranego kraju i wybranej epoki, W 1989 r. przyj\u0119to temat &#8222;Kuchnia polska XVII i XVIII w.&#8221;. W pierwszym podej\u015bciu podano chleb, \u0142ososia, ryby, kurczaka z pierogami i ciel\u0119cin\u0119 z jab\u0142kami. W drugim &#8211; pieczonego kap\u0142ona z chrzanem, kluski, ciasteczka z kaszy gryczanej w mleczku makowym, perliczki i przepi\u00f3rki, kasz\u0119 gryczan\u0105, kasz\u0119 z\u00a0\u00a0 prosa, oraz wytrawny sos grzybowy i sos musztardowy. Jako deser wjecha\u0142a na st\u00f3\u0142 polewka migda\u0142owa. Podano te\u017c owoce. Do picia by\u0142y piwo i tokaj.<\/p>\n<p>Przygotowanie poszczeg\u00f3lnych da\u0144 na takie przyj\u0119cia przydzielano poszczeg\u00f3lnym uczestnikom. By\u0142a to genialna idea dydaktyczna, bardzo mi\u0142e wydarzenie towarzyskie &#8211;\u00a0\u00a0 a jako\u015b\u0107 poszczeg\u00f3lnych da\u0144 zale\u017ca\u0142a\u00a0\u00a0 od talent\u00f3w przygotowuj\u0105cych. W wypadku umiarkowanych sukces\u00f3w zawsze mogli wszak\u017ce powiedzie\u0107, \u017ce z dzisiejszych produkt\u00f3w nie da si\u0119 uzyska\u0107 dawniejszego smaku, \u017ce nasz dzisiejszy gust jest inny od gustu naszych przodk\u00f3w.&#8221;<\/p>\n<p>My\u015bl\u0119, \u017ce rachunki polsko-francuskie zosta\u0142y wyr\u00f3wnane z nawi\u0105zk\u0105. I teraz zosta\u0142o ju\u017c tylko rozliczenie polsko-polskie!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przed dwudziestu, a mo\u017ce nawet dwudziestu pi\u0119ciu laty, gdy &#8222;Polityka&#8221; wychodzi\u0142a\u00a0w formie wielkiej p\u0142achty gazetowej, wydrukowa\u0142em ca\u0142ostronicowy wywiad z francuskim historykiem o dziejach kuchni,\u00a0\u00a0 jej znaczeniu w historii ka\u017cdego narodu oraz o zwi\u0105zkach polsko-francuskich w dziedzinie sto\u0142u. Profesor Jean-Louis Flandrin by\u0142 wybitnym uczonym a tak\u017ce &#8211; jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 Francuz\u00f3w &#8211; prawdziwym gurmandem. W dodatku mia\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2229"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2229"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2229\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2229"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2229"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2229"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}