
{"id":229,"date":"2007-05-28T08:00:10","date_gmt":"2007-05-28T06:00:10","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=229"},"modified":"2007-05-28T14:52:14","modified_gmt":"2007-05-28T12:52:14","slug":"kot-na-stole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/05\/28\/kot-na-stole\/","title":{"rendered":"Kot na stole"},"content":{"rendered":"<p>&#8222;Serdeczne podzi\u0119kowania za pi\u0119kne opisanie naszej gospody, bardzo wiele os\u00f3b przysz\u0142o do nas dzi\u0119ki Waszemu przewodnikowi&#8230; Serdeczne dzi\u0119ki ponowne i do zobaczenia. Pozdrowienia z Botte Piena.&#8221;<\/p>\n<p>Tak w\u0142a\u015bciciele prawdziwie toska\u0144skiej restauracji rodzinnej podzi\u0119kowali Annie Marii Go\u0142awskiej i Grzegorzowi Lindenbergowi za entuzjastyczn\u0105 ocen\u0119 i kuchni, i wystroju ich knajpki. Anna Maria G. jest poetk\u0105, Grzegorz L. mened\u017cerem, specjalist\u0105 medialnym, a obydwoje stracili g\u0142ow\u0119 (g\u0142owy) dla Toskanii. Rezultat tego szale\u0144stwa mo\u017cna obejrze\u0107, przeczyta\u0107 i uda\u0107 si\u0119 \u015bladami ich w\u0119dr\u00f3wek.<\/p>\n<p>Bra\u0142em do r\u0119ki &#8222;Toskani\u0119 i okolice&#8221; z pewnym niepokojem. Sam bowiem by\u0142em tam wielokrotnie i obawia\u0142em si\u0119, \u017ce autorzy w przewodniku, o kt\u00f3rym pisz\u0105 i\u017c jest subiektywny, b\u0119d\u0105 zmuszali mnie do zmiany opinii o tej pi\u0119knej okolicy. Tymczasem ich spojrzenie na te regiony Toskanii, w kt\u00f3rych by\u0142em, niemal ca\u0142kowicie pokrywa si\u0119 z moimi wra\u017ceniami. Dzi\u0119ki temu wzbudzili we mnie siln\u0105 ochot\u0119, by id\u0105c ich \u015bladem odwiedzi\u0107 regiony, w kt\u00f3rych jeszcze nie by\u0142em. Ksi\u0105\u017cka Go\u0142awskiej i Lindenberga wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 (oczywi\u015bcie na plus) spo\u015br\u00f3d wszystkich znanych mi przewodnik\u00f3w tym, \u017ce w gruncie rzeczy omija przetarte szlaki i najcz\u0119\u015bciej odwiedzane miasta. (Z pewnymi wyj\u0105tkami, bo trudno omin\u0105\u0107 Florencj\u0119 czy Sien\u0119.) Najcz\u0119\u015bciej jednak autorzy je\u017cd\u017c\u0105 po tzw. op\u0142otkach, czyli wsiach i miasteczkach ?stonce turystycznej? zupe\u0142nie nieznanych.<\/p>\n<p>Najwi\u0119ksz\u0105 frajd\u0119 zrobi\u0142 mi rozdzia\u0142 dotycz\u0105cy jedzenia. Mimo to, \u017ce autorzy &#8222;Toskanii&#8221; przejawiaj\u0105 nieco inny apetyt ni\u017c ja (maj\u0105 wyra\u017an\u0105 niech\u0119\u0107 do ryb i owoc\u00f3w morza, o kt\u00f3rych nie ma tu zbyt wiele) lecz ich mi\u0142o\u015b\u0107 do kuchni miejscowej jest r\u00f3wnie wielka jak moja. A opisy da\u0144 i rodzinnych knajpek, kt\u00f3re odwiedzili, s\u0105 pe\u0142ne poezji, a tak\u017ce zapach\u00f3w i smak\u00f3w.<\/p>\n<p>Go\u0142awska i Lindenberg odwiedzaj\u0105 tak\u017ce Urbino, przecudnej urody miasto regionu Marche, Umbri\u0119 i Lazio. A wsz\u0119dzie tam stosuj\u0105 swoj\u0105 sprawdzon\u0105 metod\u0119 w\u0119dr\u00f3wki poza utartymi szlakami.<br \/>\nNa koniec musz\u0119 uzasadni\u0107 tytu\u0142. Para autor\u00f3w r\u00f3wn\u0105, a mo\u017ce nawet wi\u0119ksz\u0105, mi\u0142o\u015bci\u0105 jak do Toskanii, pa\u0142a tak\u017ce do kot\u00f3w. Dowodem tego &#8211; liczne zdj\u0119cia, na kt\u00f3rych opr\u00f3cz toska\u0144skich pejza\u017cy, uliczek, odrapanych acz pi\u0119knych dom\u00f3w, prezentuj\u0105 si\u0119 r\u00f3\u017cnokolorowe w\u0142oskie kociska. Zdj\u0119cia jednak wywo\u0142uj\u0105 we mnie pewien niedosyt. Nie wiem dlaczego wszystkie fotografie pozbawione s\u0105 s\u0142o\u0144ca. W mojej pami\u0119ci (od\u015bwie\u017canej co roku) Toskania jawi si\u0119 jako kraj \u017carz\u0105cy si\u0119 wr\u0119cz od s\u0142onecznych promieni. Tu ich brak. Nie wiem czy to zamierzone czy te\u017c k\u0142opoty w drukarni.<br \/>\nNa koniec dodam &#8211; jako \u017ce sezon w\u0119dr\u00f3wek ju\u017c si\u0119 rozpocz\u0105\u0142 &#8211; par\u0119 adres\u00f3w znanych mi z autopsji. Wprawdzie przed rokiem ju\u017c o nich pisa\u0142em ale przecie\u017c dobrego nigdy za wiele.<\/p>\n<p>We W\u0142oszech, a zatem i w Toskanii, nale\u017cy je\u015b\u0107 wszystko co podaj\u0105. Tam nie ma kiepskich potraw. Nad morzem oczywi\u015bcie wszelkie ryby i owoce morza.<\/p>\n<p>Najpyszniejsza jest dorada z grilla. Z mi\u0119s oczywi\u015bcie<em> fiorentina<\/em> czyli befsztyk z ko\u015bci\u0105 po florencku. Doskona\u0142e s\u0105 flaki czyli<em> trippa alla fiorentina<\/em>. Z zup (niekoniecznie wszystko) <em>ribollita<\/em> czyli jarzynowo-chlebowa.<br \/>\nUwielbiam <em>papardelle alla lepre<\/em> czyli makaron w sosie z duszonego zaj\u0105ca. <em>Baccala<\/em> to suszony dorsz gotowany z czosnkiem i pomidorami. Nad morzem koniecznie <em>cacciucco<\/em> czyli gulasz z pi\u0119ciu gatunk\u00f3w ryb, m\u0105tw, o\u015bmiornic. W g\u0142\u0119bi l\u0105du <em>pollo alla diavola<\/em> czyli kurcz\u0119 po diabelsku pieczone w oliwie z oliwek na ogniu z w\u0119gla drzewnego z pieprzem i peperoncino.<\/p>\n<p>A teraz knajpy. We Florencji &#8211; <em>Za Za<\/em> (Piazza del Mercato Centrale), <em>Cibreo<\/em> (Via de?Macci 118) flaki, m\u00f3\u017cd\u017cek barani, nereczki, grzebie\u0144 koguta, <em>Alle Murate<\/em> (Via Ghibellina 52)<em> ravioli di gamberi<\/em>. W Pizie <em>Al. Ristoro ei Vecchi Macelli<\/em> (via Volturno 49) podaj\u0105 tam zup\u0119 fasolow\u0105 z owocami morza, kt\u00f3rej nigdzie indziej nie ma. To rewelacja. Pyszna dziczyzna. W Sienie najlepiej w <em>Osteria Le Logge<\/em> przy via del Porrione 33. To w pobli\u017cu Il Campo ale nieco z boku wi\u0119c lepiej i taniej.<\/p>\n<p>W San Giminiano przepysznie w <em>Il Pino<\/em> tu\u017c pod murami.<br \/>\nW Montalcino <em>Fattoria dei Barbi <\/em>kawa\u0142eczek na wsch\u00f3d od miasteczka ale za to i karmi\u0105, i poj\u0105 bosko. <em>Brunello di Montalcino<\/em> to jest to!<\/p>\n<p><em>Pienza<\/em> w Da Falco Piazza Dante daj\u0105 takie antipasti, \u017ce cz\u0142owiek nie chce wychodzi\u0107.<br \/>\nDoskona\u0142e s\u0105 w\u0119dliny:<em> prosciuto di cinghiale <\/em>czyli suszona tylna noga dzika, <em>soppressata<\/em> prasowany salceson z g\u0142wowizny wieprzowej, <em>salsicce<\/em> to surowe kie\u0142basy (s\u0105 <em>dolce<\/em> lub <em>picante<\/em>), <em>mazzafegati <\/em>s\u0142odka kie\u0142basa z w\u0105troby wieprza z orzeszkami pinii, rodzynkami i sk\u00f3rk\u0105 pomara\u0144czow\u0105. Sery to <em>ricotta<\/em> i <em>pecorino<\/em> np. z truflami.<br \/>\nWszystko to miasta okr\u0119gu Chianti. Pi\u0107 wi\u0119c nale\u017cy tamtejsze wina. Nawet <em>vino da casa<\/em> czyli sikacz z karafki jest lepszy ni\u017c gdzie indziej markowe.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Serdeczne podzi\u0119kowania za pi\u0119kne opisanie naszej gospody, bardzo wiele os\u00f3b przysz\u0142o do nas dzi\u0119ki Waszemu przewodnikowi&#8230; Serdeczne dzi\u0119ki ponowne i do zobaczenia. Pozdrowienia z Botte Piena.&#8221; Tak w\u0142a\u015bciciele prawdziwie toska\u0144skiej restauracji rodzinnej podzi\u0119kowali Annie Marii Go\u0142awskiej i Grzegorzowi Lindenbergowi za entuzjastyczn\u0105 ocen\u0119 i kuchni, i wystroju ich knajpki. Anna Maria G. jest poetk\u0105, Grzegorz L. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/229"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=229"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/229\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=229"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=229"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=229"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}