
{"id":232,"date":"2007-05-31T08:00:48","date_gmt":"2007-05-31T06:00:48","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=232"},"modified":"2007-05-31T08:00:48","modified_gmt":"2007-05-31T06:00:48","slug":"ozor-wcale-nie-na-szaro","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/05\/31\/ozor-wcale-nie-na-szaro\/","title":{"rendered":"Oz\u00f3r wcale nie na szaro"},"content":{"rendered":"<p>Trzeba umie\u0107 trzyma\u0107 j\u0119zyk za z\u0119bami i wiedzie\u0107 co i komu mo\u017cna powiedzie\u0107. Nadmierne gadu\u0142y zawsze pope\u0142niaj\u0105 gafy. Wiem to najlepiej, bo sam jestem gadu\u0142\u0105 nieutulonym. Jednak wieloletnie do\u015bwiadczenie pozwala mi &#8211; od pewnego czasu &#8211; unika\u0107 wi\u0119kszych wpadek. Tym bardziej \u015bmiesz\u0105 mnie one u innych. Z mojej skarbnicy anegdot literackich przytocz\u0119 jedn\u0105 z najwspanialszych. To jest dopiero gafa pi\u0119trowa. Wielopi\u0119trowa!<\/p>\n<p>Druga historyjka to opowiastka z ameryka\u0144skiego Dzikiego Zachodu. Westerny bowiem to moja prawdziwa kinowa (ale i literacka) mi\u0142o\u015b\u0107.<br \/>\nA w dodatku obie historie dotycz\u0105 jad\u0142a. Oto one:<\/p>\n<p><strong>Chlapanie ozorem<\/strong><br \/>\nFilm &#8222;Cztery wesela i pogrzeb&#8221; bi\u0142 w kinach rekordy popularno\u015bci. I dzi\u015b stacje telewizyjne cz\u0119sto go pokazuj\u0105. Podobnie z ksi\u0105\u017ckow\u0105 wersj\u0105 pi\u00f3ra Richarda Curtisa. Zreszt\u0105 przekonajcie si\u0119 pa\u0144stwo sami. Oto kr\u00f3tki fragment opisuj\u0105cu kolejne wesele:<br \/>\n&#8211; By\u0142em tego lata na o\u015bmiu weselach &#8211; powiedzia\u0142em, \u017ceby nawi\u0105za\u0107 rozmow\u0119.<br \/>\n&#8211; Naprawd\u0119? &#8211; zapyta\u0142a blondynka, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 przyja\u017anie. &#8211; Wi\u0119c pewnie ma pan ju\u017c do\u015b\u0107 szampana i kanapek z \u0142ososiem, prawda?<br \/>\n&#8211; Tak. Zreszt\u0105 jedzenie na weselach na og\u00f3\u0142 bywa pod\u0142e. W maju wybra\u0142em si\u0119 na wesele, kt\u00f3re w ca\u0142o\u015bci urz\u0105dzi\u0142a siostra panny m\u0142odej. Piecze\u0144 by\u0142a tak twarda, \u017ce chyba wola\u0142bym pa\u0142aszowa\u0107 w\u0142asny but. Ale potem wszyscy k\u0142\u0105mali\u015bmy jak naj\u0119ci, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce dawno nie jedli\u015bmy takich frykas\u00f3w. Szczyt hipokryzji, ale co by\u0142o robic?<br \/>\n&#8211; Fakt.<br \/>\n&#8211; A niech pani tylko spojrzy na te kie\u0142baski na moim talerzu; s\u0105 tak suche, \u017ce wygl\u0105daj\u0105 jak odchody cierpi\u0105cego na zatwardzenie pawiana. Z kolei szparagi wygl\u0105daj\u0105 i smakuj\u0105 jak dyndaski Marsjan, natomiast wiosenn\u0105 sa\u0142atk\u0119 chyba rzeczywi\u015bcie zrobiono na wiosn\u0119 i trzymano w lod\u00f3wce a\u017c do teraz. No ale do\u015b\u0107 o jedzeniu, pom\u00f3wmy o czym\u015b przyjemniejszym. Kim pani jest? Czym si\u0119 zajmuje?<br \/>\n&#8211; Prowadz\u0119 restauracj\u0119 &#8211; odpar\u0142a.<br \/>\n&#8211; Ach to napewno \u015bwietnie pani wie, o czym m\u00f3wi\u0119 &#8211; ucieszy\u0142em si\u0119. &#8211; A obs\u0142uguje pani wesela?<br \/>\n&#8211; Tak.<br \/>\n&#8211; Wi\u0119c szkoda, \u017ce nie poproszono pani, \u017ceby urz\u0105dzi\u0142a to.<br \/>\n&#8211; Poproszono &#8211; oznajmi\u0142a.<br \/>\nW\u0119c szkoda, \u017ce pani odm\u00f3wi\u0142a.<br \/>\n&#8211; Nie odm\u00f3wi\u0142am. Wszystkie potrawy pochodz\u0105 z mojej restauracji.<br \/>\nPrzez chwil\u0119 czu\u0142em si\u0119 jak kretyn.Nie mia\u0142em poj\u0119cia jak zareagowa\u0107.(&#8230;)<br \/>\nOdstawi\u0142em talerz i poszed\u0142em do baru.<\/p>\n<p>I s\u0142usznie.<\/p>\n<p><strong>Nie ma \u017cywego ducha w Ten Sleep<\/strong><\/p>\n<p>&#8222;Gdy przybyli do Ten Sleep, rozczarowani stwierdzili, \u017ce bar < Gwiazda Poranna> jest ca\u0142kiem opustosza\u0142y, podobnie jak miasteczko &#8211; wszystkiego trzy budynki na krzy\u017c &#8211; by\u0142o wymar\u0142e. Jedynym mieszka\u0144cem by\u0142o najwidoczniej tu pozostawione czarne kurcz\u0119, kt\u00f3re \u017cy\u0142o sobie za barem i zagdaka\u0142o z irytacj\u0105 gdy pojawili si\u0119 trzej m\u0119\u017cczy\u017ani.<\/p>\n<p>&#8211; Nienawidz\u0119 tych czarnych gdakaczy &#8211; powiedzia\u0142 Bartle. Ukr\u0119ci\u0142 kurczakowi szyj\u0119 i zjedli go na kolacj\u0119. Bezuchy zjad\u0142 \u017co\u0142\u0105dek i szyj\u0119, dwie cz\u0119\u015bci kurcz\u0119cia, za kt\u00f3rymi przepada\u0142. W m\u0142odo\u015bci hodowa\u0142 na prerii kury, g\u0142\u00f3wnie dla przyjemno\u015bci jedzenia smakowitych \u017co\u0142\u0105dk\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Kiedy\u015b to by\u0142o gwarne miasteczko &#8211; powiedzia\u0142 z \u017calem Jim Ragg, gdy zobaczyli, \u017ce w Ten Sleep nie ma \u017cywego ducha. &#8211; Przeje\u017cd\u017cali\u015bmy t\u0119dy przed ponad dziesi\u0119ciu laty. By\u0142y tu wtedy trzy bary. Nie znosz\u0119 widoku takich opustosza\u0142ych miejsc.<br \/>\n&#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce Ten Sleep poprostu przesta\u0142o istnie\u0107 &#8211; skomentowa\u0142 Bartle. &#8211; Nawet mi si\u0119 podoba, \u017ce tu nie ma nikogo. Mogliby\u015bmy je zaj\u0105\u0107 bez walki i by\u0142oby nasze. Bezuchy m\u00f3g\u0142by zosta\u0107 burmistrzem, ja by\u0142bym s\u0119dzi\u0105, a ty szeryfem i m\u00f3g\u0142by\u015b aresztowa\u0107 ka\u017cdego, kto by si\u0119 tu pojawi\u0142 i nie przypad\u0142 ci do gustu. Zwo\u0142ywaliby\u015bmy s\u0105d raz w tygodniu i nak\u0142adali wysokie kary za wykroczenia lub plucie na ulicy. Maj\u0105c takie miasto, szybciej mo\u017cna by si\u0119 wzbogaci\u0107, ni\u017c \u0142owi\u0105c bobry czy szukaj\u0105c z\u0142ota.&#8221;<br \/>\nTak rozmawiali trzej bohaterowie ksi\u0105\u017cki &#8222;Dziewcz\u0119ta z prerii&#8221; Larry&#8217;ego McMurtry, autora &#8222;Czu\u0142ych s\u0142\u00f3wek&#8221;, &#8221; Wszystko dla Billego&#8221; i paru innych wspania\u0142ych ameryka\u0144skich powie\u015bci obyczajowych, w kt\u00f3rych bohaterowie cz\u0119sto daj\u0105 si\u0119 spotka\u0107 tak\u017ce w kuchni i przy stole. Nie zawsze jednak jadali oni tak dobrze jak Pa\u0144stwo. Dzi\u015b na obiad u Was te\u017c czarny kurczak?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzeba umie\u0107 trzyma\u0107 j\u0119zyk za z\u0119bami i wiedzie\u0107 co i komu mo\u017cna powiedzie\u0107. Nadmierne gadu\u0142y zawsze pope\u0142niaj\u0105 gafy. Wiem to najlepiej, bo sam jestem gadu\u0142\u0105 nieutulonym. Jednak wieloletnie do\u015bwiadczenie pozwala mi &#8211; od pewnego czasu &#8211; unika\u0107 wi\u0119kszych wpadek. Tym bardziej \u015bmiesz\u0105 mnie one u innych. Z mojej skarbnicy anegdot literackich przytocz\u0119 jedn\u0105 z najwspanialszych. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/232"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=232"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/232\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=232"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=232"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=232"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}