
{"id":235,"date":"2007-06-04T08:00:30","date_gmt":"2007-06-04T06:00:30","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=235"},"modified":"2007-06-04T09:58:33","modified_gmt":"2007-06-04T07:58:33","slug":"alfabet-moich-ulubionych-win-lista-nr-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/06\/04\/alfabet-moich-ulubionych-win-lista-nr-2\/","title":{"rendered":"Alfabet moich ulubionych win (lista nr 2)"},"content":{"rendered":"<p>Ponaglany przez blogowicz\u00f3w (zw\u0142aszcza przez Stefana) spisa\u0142em drugi odcinek moich ulubionych win. Jak ju\u017c pisa\u0142em &#8211; jestem zmienny w uczuciach (z jednym wyj\u0105tkiem i nie chodzi tu o poczucie smaku ). Przez ten rok od poprzedniego wpisu pozna\u0142em kilkadziesi\u0105t nowych win. Kilkana\u015bcie spodoba\u0142o mi si\u0119, a w kilku &#8211; \u015bmia\u0142o mog\u0119 to wyzna\u0107 &#8211; rozkocha\u0142em si\u0119 nami\u0119tnie. I nie widz\u0119 powodu, by to ukrywa\u0107. A nu\u017c podzielicie to uczucie. Moim zdaniem warto!<\/p>\n<p><strong>Barolo d&#8217;Alba<\/strong> i <strong>Dolcetto d&#8217;Alba<\/strong> &#8211; dwa wina z Piemontu, kt\u00f3re pozna\u0142em stosunkowo niedawno. Oba charakteryzuj\u0105 si\u0119 rubinow\u0105 barw\u0105, pachn\u0105 owocowo ( jedni czuj\u0105 tu porzeczki, inni czere\u015bnie, a ja czarne jagody). Doskona\u0142e do wszelkich makaron\u00f3w (zw\u0142aszcza nieco l\u017cejsze Dolcetto) oraz do podsuszanych w\u0119dlin, np. ostrego, pikantnego salami. Ceny w granicach 50 z\u0142. Do kupienia w dobrych sklepach winiarskich. Ja kupuj\u0119 dwa pietra ni\u017cej (pod moim mieszkaniem) czyli przy ulicy Wielickiej w Dominusie.<\/p>\n<p><strong>Pisano<\/strong> to w\u0142oski winiarz (rodzina mieszkaj\u0105ca w Urugwaju ju\u017c ponad 100 lat), kt\u00f3ry swoje umiej\u0119tno\u015bci przeni\u00f3s\u0142 z P\u00f3\u0142wyspu Apeni\u0144skiego do Ameryki \u0141aci\u0144skiej. Do Polski dotar\u0142o kilka jego win nadzwyczajnej jako\u015bci. Mnie najbardziej przypad\u0142a do gustu (do gard\u0142a prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c) mieszanka dw\u00f3ch szczep\u00f3w Tannat i Merlot. Ten pierwszy charakteryzuje si\u0119 du\u017c\u0105 ostro\u015bci\u0105, a ten drugi &#8211; wprost przeciwnie &#8211; s\u0142odycz\u0105. Razem daj\u0105 niepowtarzalny smak i taki\u017c aromat. Trzeba tylko troch\u0119 cierpliwo\u015bci przy piciu. To znaczy albo otwiera\u0107 butelk\u0119 na godzin\u0119 przed wychyleniem pierwszego kielicha lub przela\u0107 wino do obszernej dekanterki, by jak najwi\u0119ksza jego cz\u0119\u015b\u0107 zdo\u0142a\u0142a zaczerpn\u0105\u0107 tlenu. Wtedy Pisano rozkwita pi\u0119knym bukietem. Kosztuje podobnie jak wy\u017cej opisane &#8222;piemontczyki&#8221; czyli od 40 do 50 z\u0142otych.<\/p>\n<p>A teraz poszalejemy: <strong>Oreno<\/strong> to delikates zwany supertoscanem. Kosztuje tyle ile pi\u0119\u0107 poprzednich razem wzi\u0119tych. Jest to mieszanka cabernet sauvignon z sangiovese. Te\u017c wymaga d\u0142ugiego oddechu przed degustacj\u0105. Drogie to ale warto czasem wyda\u0107 wi\u0119cej pieni\u0119dzy dla tak wspania\u0142ego efektu. Pierwsze \u0142yki nie daj\u0105 obrazu tego co nas czeka przy kolejnych. To wino, kt\u00f3re wymaga d\u0142u\u017cszej przyja\u017ani. Niestety w momencie, w kt\u00f3rym uznajemy, \u017ce to nasz ulubieniec &#8211; ju\u017c wida\u0107 dno w butelce. Radz\u0119 wi\u0119c mie\u0107 drug\u0105 flasz\u0119 i nie pi\u0107 w wi\u0119kszym gronie. Dw\u00f3ch znawc\u00f3w zupe\u0142nie wystarczy. Oreno jest fantastyczne do wszelkich pieczonych mi\u0119s. Pr\u00f3bowa\u0142em z dziczyzn\u0105 &#8211; super! Jak to supertoscan!<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"209510137.jpg\" height=\"400\" alt=\"209510137.jpg\" hspace=\"5\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/11\/209510137.jpg\" width=\"110\" vspace=\"5\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Teraz zejd\u017amy troch\u0119 z tej drabiny cen. Od 29 do 35 z\u0142otych kosztuj\u0105 wspania\u0142e wina z Argentyny. Polubi\u0142em zw\u0142aszcza te ze szczepu <strong>Malbec<\/strong> &#8211; pisa\u0142em ju\u017c o tym. Jest wi\u0119c wspania\u0142e wino tego gatunku z winnic Jeana Bousqueta (29 z\u0142) i nieco wy\u017cej stawiane <strong>El Delirio Reserve Syrah\/Malbec<\/strong> producenta o d\u017awi\u0119cznym nazwisku Botalcura. To drugie zw\u0142aszcza zadziwia zapachem orzech\u00f3w, pieprzu i&#8230;fio\u0142k\u00f3w. Te\u017c dobrze si\u0119 komponuje z pieczon\u0105 dziczyzn\u0105.<\/p>\n<p>Pierwsza fala upa\u0142\u00f3w ju\u017c za nami, ale jestem pewien, ze to nie koniec. Trzeba pomy\u015ble\u0107 o och\u0142odzie. Na przyj\u0119ciu w ogrodzie w dniu moich urodzinach by\u0142o chilijskie <strong>Chardonnay Classic Reserve<\/strong> z okolic Leyda Valley. Kosztuje 28 z\u0142 czyli niewiele. Pachnie cytryn\u0105 i miodem. Musi by\u0107 bardzo ch\u0142odne i w\u00f3wczas daje wiele przyjemno\u015bci.<\/p>\n<p>I Argentyna i Chile jest w wielkiej obfito\u015bci w internetowym sklepie winarium (<a href=\"http:\/\/www.winarium.pl\/\">www.winarium.pl<\/a>). Tam bije moje drugie \u017ar\u00f3de\u0142ko.<\/p>\n<p>Przy nast\u0119pnej okazji podpowiem par\u0119 marek win r\u00f3\u017cowych. Na lato to skarb!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ponaglany przez blogowicz\u00f3w (zw\u0142aszcza przez Stefana) spisa\u0142em drugi odcinek moich ulubionych win. Jak ju\u017c pisa\u0142em &#8211; jestem zmienny w uczuciach (z jednym wyj\u0105tkiem i nie chodzi tu o poczucie smaku ). Przez ten rok od poprzedniego wpisu pozna\u0142em kilkadziesi\u0105t nowych win. Kilkana\u015bcie spodoba\u0142o mi si\u0119, a w kilku &#8211; \u015bmia\u0142o mog\u0119 to wyzna\u0107 &#8211; rozkocha\u0142em [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/235"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=235"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/235\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=235"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=235"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=235"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}