
{"id":2352,"date":"2011-03-31T08:00:47","date_gmt":"2011-03-31T06:00:47","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2352"},"modified":"2011-03-28T15:31:12","modified_gmt":"2011-03-28T13:31:12","slug":"przypadek-rzadzi-swiatem-winem-takze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/03\/31\/przypadek-rzadzi-swiatem-winem-takze\/","title":{"rendered":"Przypadek rz\u0105dzi \u015bwiatem ( winem tak\u017ce)"},"content":{"rendered":"<p>P\u00f3\u0142nocne W\u0142ochy to wielki teren. Mie\u015bci si\u0119 tu kilka region\u00f3w: Piemont i s\u0105siaduj\u0105ca z nim od po\u0142udnia Liguria, G\u00f3rna Adyga nosz\u0105ca te\u017c drugie imi\u0119 czyli Po\u0142udniowy Tyrol, Lombardia, Veneto. Ka\u017cdy z tych region\u00f3w ma swoje sztandarowe wino. Kt\u00f3\u017c nie s\u0142ysza\u0142 o piemonckim Barolo czy tyrolskim Lagrein, albo\u00a0\u00a0\u00a0 lombardzkim szampanie czyli Franciacorta. Prawdziw\u0105 dum\u0105 Valpolicelli, rozleg\u0142ej krainy mi\u0119dzy Padem a Przedalpiem jest Amarone. Jego powstanie to dzie\u0142o przypadku. Dawno dawno temu jeden z winiarzy, produkuj\u0105c s\u0142odkie recioto, kt\u00f3re robi si\u0119\u00a0 z podsuszonych gron, przez zapomnienie pozostawi\u0142 je w beczce. Czekaj\u0105c a\u017c gospodarzowi wr\u00f3ci pami\u0119\u0107 wino fermentowa\u0142o, no i\u00a0 ca\u0142y cukier przemieni\u0142 si\u0119 w alkohol. Tak powsta\u0142o niezwyk\u0142e\u00a0 wino ca\u0142kowicie wytrawne lecz maj\u0105ce te\u017c poz\u00f3r s\u0142odyczy. I tym w\u0142a\u015bnie oszuka\u0144czym charakterem Amarone mnie skusi\u0142o . Pierwszy \u0142yk Amarone della Valpolicella wydaje si\u0119 bowiem nieodparcie s\u0142odki. Ale gdy wino pokona ju\u017c prze\u0142yk i przechylam kieliszek po raz drugi zaczynam odczuwa\u0107 jego moc i wytrawno\u015b\u0107.\u00a0\u00a0 Mocne, skoncentrowane i aromatyczne sta\u0142o si\u0119 nagrod\u0105 dla nieuwa\u017cnego winiarza. Tyle legendy.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/wino-amarone.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2355\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/wino-amarone-225x300.jpg\" alt=\"\" width=\"225\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/wino-amarone-225x300.jpg 225w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/03\/wino-amarone.jpg 360w\" sizes=\"(max-width: 225px) 100vw, 225px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Amarone produkuje si\u0119 z podsuszonych winogron. Zebrane ki\u015bcie s\u0105 suszone od 60 do 120 dni, nast\u0119pnie t\u0142oczone. Zaraz po pierwszej fermentacji wino zlewa si\u0119 znad osadu do beczek, gdzie przechodzi fermentacj\u0119 wt\u00f3rn\u0105, a potem w beczkach dojrzewa bardzo d\u0142ugo &#8211; a\u017c do sze\u015bciu lat. Tak produkowane wino ma te\u017c niema\u0142\u0105 cen\u0119. Ubytek w portfelu rekompensuje jego jako\u015b\u0107 &#8211; amarone jest przedstawiane wraz z brunello i supertoskanami jako wizyt\u00f3wka w\u0142oskiego winiarstwa. I ca\u0142kiem s\u0142usznie. Cho\u0107 ja ostatnio coraz cz\u0119\u015bciej si\u0119gam po butelki z po\u0142udnia. Zw\u0142aszcza po primitivo.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>P\u00f3\u0142nocne W\u0142ochy to wielki teren. Mie\u015bci si\u0119 tu kilka region\u00f3w: Piemont i s\u0105siaduj\u0105ca z nim od po\u0142udnia Liguria, G\u00f3rna Adyga nosz\u0105ca te\u017c drugie imi\u0119 czyli Po\u0142udniowy Tyrol, Lombardia, Veneto. Ka\u017cdy z tych region\u00f3w ma swoje sztandarowe wino. Kt\u00f3\u017c nie s\u0142ysza\u0142 o piemonckim Barolo czy tyrolskim Lagrein, albo\u00a0\u00a0\u00a0 lombardzkim szampanie czyli Franciacorta. Prawdziw\u0105 dum\u0105 Valpolicelli, rozleg\u0142ej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2352"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2352"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2352\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2354,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2352\/revisions\/2354"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2352"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2352"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2352"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}