
{"id":2421,"date":"2011-04-14T08:00:47","date_gmt":"2011-04-14T06:00:47","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2421"},"modified":"2011-04-14T11:04:24","modified_gmt":"2011-04-14T09:04:24","slug":"emilii-platter-przy-tym-nie-bylo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/04\/14\/emilii-platter-przy-tym-nie-bylo\/","title":{"rendered":"Emilii Plater przy tym nie by\u0142o"},"content":{"rendered":"<p>Aby tu zje\u015b\u0107 z przyjemno\u015bci\u0105 dowolny posi\u0142ek i do tego wychyli\u0107 \u0142yk szampana na aperitif a kieliszek dobrze dobranego do dania wina i na koniec np. kieliszeczek grappy w towarzystwie espresso trzeba mie\u0107\u00a0 sponsora. Jadanie\u00a0 w restauracji Hotelu Intercontinental\u00a0 kosztuje bowiem drogo. Wysoko wyceniono\u00a0 talent kulinarny szefa kuchni a lokal nosi nazw\u0119 &#8222;Platter by Karol Okrasa&#8221;. Ale te\u017c przyzna\u0107 trzeba, \u017ce jego kunszt kreacyjny i nadz\u00f3r (nawet z oddali, bo Okrasa potrafi naraz bywa\u0107 w r\u00f3\u017cnych cz\u0119\u015bciach Polski) nad zespo\u0142em kucharzy wart jest ka\u017cdych pieni\u0119dzy.<br \/>\nMoja uczta\u00a0 zacz\u0119\u0142a si\u0119 od male\u0144kiej fili\u017caneczki barszczu z piank\u0105 z\u00a0&#8230; \u00a0soku z limonek. Zapach, a zw\u0142aszcza smak, spowodowa\u0142y, i\u017c nabra\u0142em apetytu na wszystko co figuruje w karcie da\u0144. Znaj\u0105c jednak swoje (i osoby towarzysz\u0105cej) mo\u017cliwo\u015bci zamawia\u0142em rozs\u0105dnie. Najpierw ma\u0142\u017ce \u015bw. Jakuba z pra\u017conym jab\u0142kiem i imbirem oraz kacza w\u0105tr\u00f3bka w sosie z pigwy sma\u017cona, z aromatem kakao i chilli, pieczon\u0105 cha\u0142k\u0105 i konfitur\u0105 gruszkow\u0105 aromatyzowan\u0105 traw\u0105 \u017cubrow\u0105. Oba dania da\u0142y mi pewno\u015b\u0107, \u017ce kolacja b\u0119dzie kulinarnym wydarzeniem. Zw\u0142aszcza ma\u0142\u017ce swym delikatnym smakiem, subteln\u0105 mi\u0119kko\u015bci\u0105, lekkim powiewem morza i niespodziewan\u0105 s\u0142odycz\u0105 jab\u0142ka (przy ostro\u015bci imbiru) spowodowa\u0142y, \u017ce poczu\u0142em si\u0119 jak pod niebem Ligurii czy nawet dalej na po\u0142udnie czyli Basilicaty. A to w moim poj\u0119ciu komplement najwy\u017cszej rangi.<br \/>\nW oczekiwaniu na kotleciki jagni\u0119ce z walijskiego jagni\u0119cia oraz\u00a0 comber kr\u00f3lika zawijany w boczek zaj\u0119li\u015bmy si\u0119 rozszyfrowywaniem sk\u0142adu zielonego sorbetu, kt\u00f3rego smak sugerowa\u0142, \u017ce kiwi by\u0142o w robocie ale i co\u015b jeszcze innego, co niwelowa\u0142o s\u0142odycz na korzy\u015b\u0107 pewnej cierpko\u015bci. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce drugim sk\u0142adnikiem by\u0142 pomidor. Ten oryginalny sorbet przywr\u00f3ci\u0142 nam nadw\u0105tlony apetyt.<br \/>\nI kotleciki jagni\u0119ce ( w tej Walii najwidoczniej pas\u0105 jagni\u0119ta na \u0142\u0105kach pe\u0142nych kwiat\u00f3w, bo mi\u0119so pachnia\u0142o przecudnie) i kr\u00f3lik udowadnia\u0142y, \u017ce za\u0142oga widoczna z dala przy kuchni i piekarniku zna si\u0119 na swojej robocie. Desery by\u0142y zwie\u0144czeniem posi\u0142ku: mus czekoladowy i przysmak z koziego sera z pistacjami i sosem wi\u015bniowym. Do tego espresso i grappa.<br \/>\nAby\u00a0&#8211; jak ka\u017ce dziennikarski obyczaj\u00a0&#8211; troch\u0119 pomarudzi\u0107, to wytkn\u0119 deserowi z koziego mleka, \u017ce nierozwa\u017cnie pozbawiony zosta\u0142 swego naturalnego zapachu. Bia\u0142y mus m\u00f3g\u0142 by\u0107 z ka\u017cdego gatunku mleka, bo charakter kozi zosta\u0142 z niego wyt\u0119piony a ja przecie\u017c zam\u00f3wi\u0142em twaro\u017cek po to, by napawa\u0107 si\u0119 w\u0142a\u015bnie kozim smakiem i aromatem. Po prostu lubi\u0119 kozy.<br \/>\nKart\u0119 win widzia\u0142em tylko z daleka. Zauwa\u017cy\u0142em na samym ko\u0144cu wymienion\u0105 butelk\u0119 Petrus\u00a0 za 21 tys. z\u0142. I to mi wystarczy\u0142o! Do degustacji nie dosz\u0142o. Ale i tak ju\u017c byli\u015bmy zupe\u0142nie bez apetytu. A\u00a0 kolacj\u0119 b\u0119dziemy d\u0142ugo rozpami\u0119tywa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Aby tu zje\u015b\u0107 z przyjemno\u015bci\u0105 dowolny posi\u0142ek i do tego wychyli\u0107 \u0142yk szampana na aperitif a kieliszek dobrze dobranego do dania wina i na koniec np. kieliszeczek grappy w towarzystwie espresso trzeba mie\u0107\u00a0 sponsora. Jadanie\u00a0 w restauracji Hotelu Intercontinental\u00a0 kosztuje bowiem drogo. Wysoko wyceniono\u00a0 talent kulinarny szefa kuchni a lokal nosi nazw\u0119 &#8222;Platter by Karol [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2421"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2421"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2421\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2441,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2421\/revisions\/2441"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2421"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2421"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2421"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}