
{"id":2566,"date":"2011-05-19T08:00:36","date_gmt":"2011-05-19T06:00:36","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2566"},"modified":"2011-05-16T15:26:49","modified_gmt":"2011-05-16T13:26:49","slug":"a-fige","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/05\/19\/a-fige\/","title":{"rendered":"A fig\u0119!"},"content":{"rendered":"<p>Bardzo lubi\u0119 figi. I te suszone, s\u0142odkie dodawane do sa\u0142atek owocowych lub do sos\u00f3w mi\u0119snych, i te \u015bwie\u017ce, surowe owini\u0119te np. p\u0142atem prosciuto di Parma lub San Daniele. W tej formie (czyli figa plus suszona szynka) jada\u0142em je cz\u0119sto podczas urlop\u00f3w we W\u0142oszech, gdy mog\u0142em owoce zrywa\u0107 z drzewa si\u0119gaj\u0105c z balkonu, nawet nie wychylaj\u0105c si\u0119 specjalnie. Ostatnio \u015bwie\u017ce figi bywaj\u0105 i w moim ulubionym sklepie czyli w SuperSamie. Znacznie obni\u017ca to koszty lunchu gdy wystarczy przej\u015b\u0107 si\u0119 par\u0119 krok\u00f3w zamiast jecha\u0107 autem dwa tysi\u0105ce km na po\u0142udnie.<br \/>\nPo jednym z takich figowych posi\u0142k\u00f3w co\u015b mnie pchn\u0119\u0142o do si\u0119gni\u0119cia po \u017ar\u00f3d\u0142a pisane. Dowiedzia\u0142em si\u0119 tam m.in. \u017ce moje ulubione owoce uprawiane s\u0105\u00a0 w Gruzji, Armenii, Kalifornii i krajach \u015br\u00f3dziemnomorskich.. Ro\u015blina\u00a0 by\u0142a znana ju\u017c ludziom neolitu. Pierwsze udokumentowane uprawy w Sumerze, a nast\u0119pnie w Egipcie (zachowa\u0142y si\u0119 p\u0142askorze\u017aby przedstawiaj\u0105ce zbiory fig z ok. 2500 r p.n.e.), gdzie figowiec nale\u017ca\u0142 do jednej z wa\u017cniejszych upraw. W IX w. p.n.e. Grecy rozpocz\u0119li upraw\u0119 figowca pocz\u0105tkowo na wyspach Morza Egejskiego, a potem rozpowszechnili w ca\u0142ym basenie Morza \u015ar\u00f3dziemnego.<br \/>\n\u015awie\u017ce figi zawieraj\u0105 od 12 do 25% glukozy i fruktozy, do 4% pektyny, do 7% celulozy, witaminy C i z grupy B oraz karoten. S\u0105 bardzo bogate w sole mineralne, zawieraj\u0105 przeci\u0119tnie: potas, wap\u0144, magnez, fosfor.<br \/>\nFigi ciemnofioletowe s\u0105 spo\u017cywane na surowo, a jasnozielone suszone, (nabieraj\u0105 przy tym charakterystycznej, bursztynowej barwy) i sprasowywane, w kt\u00f3rej to postaci s\u0105 najcz\u0119\u015bciej spotykane w handlu. Charakteryzuj\u0105 si\u0119 one du\u017c\u0105 warto\u015bci\u0105 energetyczn\u0105, gdy\u017c zawieraj\u0105 50 &#8211; 75% cukr\u00f3w. Wykazano, \u017ce suszone figi posiadaj\u0105 silne w\u0142a\u015bciwo\u015bci antyoksydacyjne, kt\u00f3re s\u0105 zwi\u0105zane z du\u017cym st\u0119\u017ceniem polifenoli. Dzi\u0119ki temu maj\u0105 w\u0142a\u015bciwo\u015bci przeciwnowotworowe.\u00a0\u00a0 Figowce cz\u0119sto s\u0105 sadzone w krajach, gdzie rosn\u0105 jako ro\u015bliny wiatrochronne na skrajach plantacji winoro\u015bli.<br \/>\nAle najciekawsze, \u017ce figi jadalne rodz\u0105 tylko drzewa \u017ce\u0144skie. Na m\u0119skich rosn\u0105 tzw. figi kozie, kt\u00f3rych zje\u015b\u0107 si\u0119 nie da. A nawet nie wolno ich pr\u00f3bowa\u0107. To\u017c to jawna dyskryminacja m\u0119skiej cz\u0119\u015bci naszego \u015bwiata!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bardzo lubi\u0119 figi. I te suszone, s\u0142odkie dodawane do sa\u0142atek owocowych lub do sos\u00f3w mi\u0119snych, i te \u015bwie\u017ce, surowe owini\u0119te np. p\u0142atem prosciuto di Parma lub San Daniele. W tej formie (czyli figa plus suszona szynka) jada\u0142em je cz\u0119sto podczas urlop\u00f3w we W\u0142oszech, gdy mog\u0142em owoce zrywa\u0107 z drzewa si\u0119gaj\u0105c z balkonu, nawet nie wychylaj\u0105c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2566"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2566"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2566\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2569,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2566\/revisions\/2569"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2566"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2566"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2566"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}