
{"id":259,"date":"2007-07-02T08:00:39","date_gmt":"2007-07-02T06:00:39","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=259"},"modified":"2007-07-02T08:00:39","modified_gmt":"2007-07-02T06:00:39","slug":"wojskowa-biesiada","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/07\/02\/wojskowa-biesiada\/","title":{"rendered":"Wojskowa biesiada"},"content":{"rendered":"<p>Znalaz\u0142em stare zeszyty z czas\u00f3w tzw. Studium Wojskowego. Ci kt\u00f3rzy studiowali w latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych i siedemdziesi\u0105tych wiedz\u0105 co to za monstrum. Studium Wojskowe przy UW kszta\u0142ci\u0142o militarnie zbieranin\u0119 ze Szko\u0142y Teatralnej, ASP i Uniwerku. Na moim roku i w mojej kompanii byli m.in. Marek i Wacek &#8211; s\u0142ynny duet pianist\u00f3w, Marcin Kr\u00f3l &#8211; obecnie filozof i dziekan, Andrzej Zaorski &#8211; aktor i paru innych teraz wybitnych pan\u00f3w. Ale w\u00f3wczas nie by\u0142y to wielkie postaci lecz wielcy prze\u015bmiewcy i &#8211; jak dzi\u015b m\u00f3wi\u0105 jajcarze.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d wspomnianych notatek znalaz\u0142em te\u017c fragmenty wspomnie\u0144 oficera, kt\u00f3re wtedy czytali\u015bmy dla rozrywki.<\/p>\n<p>Ka\u017cdy kto s\u0142u\u017cy\u0142 w wojsku wie, \u017ce kuchnia wojskowa charakteryzuje si\u0119 wyj\u0105tkow\u0105 prostot\u0105, by nie rzec &#8211; prza\u015bno\u015bci\u0105. Razowiec, \u015bledzie, kasza &#8211; by\u0142y przez lata podstawowymi daniami kuchni zmilitaryzowanej. By\u0142y jednak i inne dania niedost\u0119pne zwyk\u0142ym oficerom, \u017ce o szeregowcach ju\u017c nie wspomn\u0119. Oto jak historyk wojskowo\u015bci, emerytowany genera\u0142, opisuje te nieznane wi\u0119kszo\u015bci kulinarne rozkosze s\u0142u\u017cby z czas\u00f3w PRL: &#8221; Marsza\u0142ek [ Rokossowski &#8211; przyp. P.Ad.] zaj\u0105\u0142 trzy pokoje na dole, ja z K\u0142ykowem dwa pokoje na g\u00f3rze. Ale \u015bniadania, obiady i kolacje jadali\u015bmy razem.<\/p>\n<p>Personel obs\u0142uguj\u0105cy nas sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z pi\u0119ciu os\u00f3b: kucharki, dw\u00f3ch kelnerek, sprz\u0105taczki i lekarza. Wszystkie panie (sprz\u0105taczka r\u00f3wnie\u017c) by\u0142y \u017conami oficer\u00f3w, jako element najpewniejszy. Lekarz, oczywi\u015bcie wojskowy, pilnowa\u0142, \u017ceby marsza\u0142ka nie otruto, pr\u00f3bowa\u0142 ka\u017cdego dnia w drodze z kuchni do sto\u0142owego pokoju; skoro nie pad\u0142 &#8211; wnoszono je na st\u00f3\u0142. Jak u faraona Egiptu na pisanym przez Prusa \u015bniadaniu. &#8221;<br \/>\nPo \u015bniadaniu generalicja i oficerowie udawali si\u0119 na poligon. Tam za\u015b sta\u0142y trzy namioty: &#8221; Jeden dla go\u015bci zagranicznych, gdzie na sto\u0142ach pi\u0119trzy\u0142y si\u0119 kanapki z kawiorem, \u0142ososiem i wszelak\u0105 w\u0119dlin\u0105, kawa herbata i r\u00f3\u017cnego rodzaju napoje orze\u017awiaj\u0105ce &#8211; wszystko oczywi\u015bcie\u00a0 bezp\u0142atnie; drugi dla radzieckich genera\u0142\u00f3w, podobnie zaopatrzony lecz za pieni\u0105dze; trzeci &#8211; dla t\u0142umu oficer\u00f3w, ju\u017c bez kawioru i \u0142ososia, gdzie t\u0142ok panowa\u0142 taki, \u017ce niewielu dociera\u0142o do bufetu.&#8221;<\/p>\n<p>Jak s\u0105dz\u0119, drodzy Czytelnicy, wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas nie dopcha\u0142a by si\u0119 do bufetu na tym radzieckim poligonie pod Lwowem. Raczej cieszmy si\u0119, \u017ce nas tam nie by\u0142o. Zr\u00f3bmy wi\u0119c sobie najlepsz\u0105 z militarnych potraw &#8211; groch\u00f3wk\u0119!<\/p>\n<p>A kto nie potrafi mo\u017ce skorzysta\u0107 z mno\u017c\u0105cych si\u0119 jak grzyby po deszczu przydro\u017cnych jad\u0142odajni pod namiotami obwieszczaj\u0105cych kierowcom: ZAPRASZAMY NA WOJSKOW\u0104 GROCH\u00d3WK\u0118! A pierwszy taki lokal powsta\u0142 przed laty za Wyszkowem w drodze do Ostrowi Mazowieckiej. I zaprasza do dzi\u015b!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Znalaz\u0142em stare zeszyty z czas\u00f3w tzw. Studium Wojskowego. Ci kt\u00f3rzy studiowali w latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych i siedemdziesi\u0105tych wiedz\u0105 co to za monstrum. Studium Wojskowe przy UW kszta\u0142ci\u0142o militarnie zbieranin\u0119 ze Szko\u0142y Teatralnej, ASP i Uniwerku. Na moim roku i w mojej kompanii byli m.in. Marek i Wacek &#8211; s\u0142ynny duet pianist\u00f3w, Marcin Kr\u00f3l &#8211; obecnie filozof [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/259"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=259"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/259\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=259"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=259"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=259"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}