
{"id":2605,"date":"2011-05-31T08:00:45","date_gmt":"2011-05-31T06:00:45","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2605"},"modified":"2011-05-22T15:36:02","modified_gmt":"2011-05-22T13:36:02","slug":"herbaciane-opowiesci-po-japonsku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/05\/31\/herbaciane-opowiesci-po-japonsku\/","title":{"rendered":"Herbaciane opowie\u015bci po japo\u0144sku"},"content":{"rendered":"<p>Cz\u0119sto zajmuj\u0119 Was opowie\u015bciami herbacianymi. Zazwyczaj s\u0105 to legendy b\u0105d\u017a historie z Chin, Indii lub Cejlonu. Tym razem chc\u0119 przytoczy\u0107 fragment niezwykle ciekawej ksi\u0105\u017cki Iwony Kordzi\u0144skiej-Nawrockiej &#8222;Japo\u0144ska kultura kulinarna&#8221;. Historyjka, kt\u00f3r\u0105\u00a0zamieszczam jest tyle\u017c interesuj\u0105ca, co i zabawna.<br \/>\n&#8222;Cesarz Saga (809\u00a0&#8211; 823), kt\u00f3ry podczas wycieczki wzd\u0142u\u017c wschodniego wybrze\u017ca jeziora Biwa zatrzyma\u0142 si\u0119 w \u015bwi\u0105tyni Bonshakuji w Konoe i zosta\u0142 ugoszczony przez mnicha Eichu (742 &#8211; 816) czark\u0105 herbaty. Zachwycony nowym napojem zaraz po powrocie nakaza\u0142 za\u0142o\u017cy\u0107 plantacje krzew\u00f3w herbacianych w kilku pobliskich prowincjach. Herbata bardzo szybko sta\u0142a si\u0119 ulubionym napojem arystokrat\u00f3w i mnich\u00f3w, kt\u00f3rzy docenili jej w\u0142a\u015bciwo\u015bci lecznicze. Jednak w po\u0142owie okresu Heian, tj. oko\u0142o XI w., wraz ze spadkiem zainteresowania kultur\u0105 chi\u0144sk\u0105 zwyczaj picia herbaty zacz\u0105\u0142 powoli zanika\u0107. Swoje ponowne odkrycie herbata zawdzi\u0119cza mnichowi My\u00f3anowi Eisai (1141 &#8211; 1215), kt\u00f3ry sprowadzi\u0142 z Chin nie tylko nasiona herbaty, ale i nowe spojrzenie na jej w\u0142a\u015bciwo\u015bci. Po powrocie w 1191 r. za\u0142o\u017cy\u0142 plantacje herbaty na g\u00f3rze Seburi (Fukuoka), nast\u0119pnie w Sh\u00f3fukuji w Hakata na Kiusiu. Charakterystyczne jest to, \u017ce kiedy w XII w. herbata po raz drugi zosta\u0142a sprowadzona do Japonii, nie odwo\u0142ano si\u0119 do zapomnianej tradycji dworskiej, tylko zacz\u0119to uprawia\u0107 j\u0105 od nowa. W dziele Kuua y\u00f3joki {0 piciu herbaty i zdrowym \u017cyciu, XII w.), po\u015bwi\u0119conym kulturze picia herbaty, Myoan Eisai podkre\u015bla\u0142 jej lecznicze w\u0142a\u015bciwo\u015bci i udowadnia\u0142 pozytywny wp\u0142yw na prac\u0119 serca oraz innych organ\u00f3w wewn\u0119trznych. Zwr\u00f3ci\u0142 te\u017c uwag\u0119 na charakterystyczny, gorzki smak herbaty, kt\u00f3ry, jak twierdzi\u0142, uwielbia\u0142 sam Budda, dlatego zaleci\u0142 sk\u0142ada\u0107 mu j\u0105 w ofierze. Od tego okresu mo\u017cna zaobserwowa\u0107 gwa\u0142towny &#8222;wzrost liczby wielbicieli tego napom w\u015br\u00f3d nowej klasy rz\u0105dz\u0105cej, a mianowicie samuraj\u00f3w. Czy jednak herbata przyj\u0119\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w\u015br\u00f3d ludu? W Shasekishu {Zbi\u00f3r piasku i kamieni, 1279-1283) mnicha Muju D\u00f3gyo (1226 &#8211; 1312) przedstawiona zosta\u0142a nast\u0119puj\u0105ca opowie\u015b\u0107 \u015bwiadcz\u0105ca o tym, \u017ce picie herbaty ca\u0142y czas pozostawa\u0142o zwyczajem warstw uprzywilejowanych.<br \/>\nPewien hodowca byd\u0142a zauwa\u017cy\u0142 mnicha pij\u0105cego herbat\u0119.<br \/>\n&#8211;\u00a0Co to za lekarstwo? Czy ja te\u017c m\u00f3g\u0142bym spr\u00f3bowa\u0107?\u00a0&#8211; zapyta\u0142.<br \/>\n&#8211;\u00a0To lekarstwo dzia\u0142a na trzy rzeczy i na dodatek jest \u0142agodne w smaku. Podziel\u0119 si\u0119 z tob\u0105\u00a0&#8211; odpowiedzia\u0142 mnich, po czym doko\u0144czy\u0142 swoje wyja\u015bnienie:<br \/>\n&#8211; Je\u015bli chodzi o jego dobroczynne dzia\u0142anie, to po pierwsze, kiedy d\u0142ugo si\u0119 medytuje, ogarnia nas senno\u015b\u0107, a po za\u017cyciu tego lekarstwa nie chce ci si\u0119 spa\u0107 przez ca\u0142\u0105 noc. Po drugie poprawia trawienie szczeg\u00f3lnie po du\u017cym posi\u0142ku, a \u017co\u0142\u0105dek staje si\u0119 lekki, co nie pozostaje bez wp\u0142ywu r\u00f3wnie\u017c na samopoczucie. Wreszcie po trzecie ogranicza pop\u0119d seksualny.<br \/>\n&#8211;\u00a0W takim razie chyba ci podzi\u0119kuj\u0119. Przez ca\u0142y dzie\u0144 ci\u0119\u017cko pracuj\u0119, a wieczorem marz\u0119 jedynie o wyci\u0105gni\u0119ciu si\u0119 i \u015bnie. Nie potrzebuj\u0119 lekarstwa, aby nie m\u00f3c spa\u0107. Poza tym, je\u015bli chodzi o jedzenie, to rzadko mog\u0119 si\u0119 naje\u015b\u0107 do syta, zatem szybkie trawienie sprawi\u0142oby, \u017ce by\u0142bym wiecznie g\u0142odny. Co ja bym wtedy zrobi\u0142? A pop\u0119d seksualny, gdybym go nie mia\u0142, moja kobieta przesta\u0142aby si\u0119 mn\u0105 interesowa\u0107. A tak \u017cona jest zadowolona i dba o mnie, pierze mi ubrania.&#8221;<br \/>\nB\u0119dziecie teraz pi\u0107 herbat\u0119 wieczorem panowie?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cz\u0119sto zajmuj\u0119 Was opowie\u015bciami herbacianymi. Zazwyczaj s\u0105 to legendy b\u0105d\u017a historie z Chin, Indii lub Cejlonu. Tym razem chc\u0119 przytoczy\u0107 fragment niezwykle ciekawej ksi\u0105\u017cki Iwony Kordzi\u0144skiej-Nawrockiej &#8222;Japo\u0144ska kultura kulinarna&#8221;. Historyjka, kt\u00f3r\u0105\u00a0zamieszczam jest tyle\u017c interesuj\u0105ca, co i zabawna. &#8222;Cesarz Saga (809\u00a0&#8211; 823), kt\u00f3ry podczas wycieczki wzd\u0142u\u017c wschodniego wybrze\u017ca jeziora Biwa zatrzyma\u0142 si\u0119 w \u015bwi\u0105tyni Bonshakuji w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2605"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2605"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2605\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2608,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2605\/revisions\/2608"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2605"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2605"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2605"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}