
{"id":2623,"date":"2011-06-03T08:00:07","date_gmt":"2011-06-03T06:00:07","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2623"},"modified":"2011-05-30T15:13:43","modified_gmt":"2011-05-30T13:13:43","slug":"za-gruzinskim-stolem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/06\/03\/za-gruzinskim-stolem\/","title":{"rendered":"Za gruzi\u0144skim sto\u0142em"},"content":{"rendered":"<p>Dawno nie czyta\u0142em ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3ra powodowa\u0142aby we mnie sta\u0142e uczucie g\u0142odu. A tak\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 jest dzie\u0142o Ani Dziewit-Meller i jej m\u0119\u017ca Marcina. O ich mi\u0142o\u015bci do Gruzji wiedzia\u0142em od dawna. O fascynacji tamtejsz\u0105 kuchni\u0105 wiedzia\u0142em tak\u017ce. By\u0142em cz\u0119stowany daniami gruzi\u0144skimi podawanymi w ich warszawskim domu. Teraz za\u015b mog\u0142em o przyczynach tego zauroczenia przeczyta\u0107, a tak\u017ce nauczy\u0107 si\u0119 tego i owego.<br \/>\nPrawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c gdyby nie wsp\u00f3\u0142autorstwo Ani &#8211; \u00a0Marcin na pewno ograniczy\u0142by si\u0119 do rozdzia\u0142\u00f3w dotycz\u0105cych supry czyli ucztowania. Wszelkie inne tematy\u00a0&#8211; historia, polityka, obyczaje\u00a0&#8211; to dzie\u0142o Ani. I dzi\u0119ki temu ksi\u0105\u017cka nie sta\u0142a si\u0119 wy\u0142\u0105cznie dzie\u0142em kulinarnym. A jakim to zobaczcie sami:<br \/>\n&#8222;Lobio &#8211; potrawka z fasoli duszonej z przyprawami i ogromn\u0105 ilo\u015bci\u0105 kolendry co\u015b pomi\u0119dzy zup\u0105 a drugim daniem, Niemcy nazywaj\u0105 takie dania Eintopf, czyli jednogarnkowe. Lobio \u0142atwo przyrz\u0105dzi\u0107 samemu, wystarczy czerwona fasola, \u0142y\u017cka oliwy, odrobina octu winnego, gar\u015b\u0107 nasion kolendry i du\u017co drobno posiekanej zieleniny, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rej najwi\u0119ksz\u0105 rol\u0119 odgrywa \u015bwie\u017ca i pachn\u0105ca kolendra. Fasol\u0119 gotujemy, a pod koniec gotowania dorzucamy ca\u0142\u0105 reszt\u0119.<br \/>\nCi\u0119\u017cko opisa\u0107 typowy st\u00f3\u0142, bo na ka\u017cdym znajdzie si\u0119 co\u015b szczeg\u00f3lnego, jaki\u015b lokalny lub rodzinny specja\u0142, kt\u00f3rego trudno szuka\u0107 gdzie indziej. Ka\u017cdy kucharz inaczej przygotowuje potrawy, nie znajdziecie w Gruzji dw\u00f3ch tak samo smakuj\u0105cych sos\u00f3w tkemali, dw\u00f3ch takich samych lobio, dw\u00f3ch takich samych kurczak\u00f3w tabakha.<br \/>\n\u015aliwkowy aromatyczny sos tkemali (&#8230;), dodawany niemal do wszystkiego, czasem jest nazywany przez Gruzin\u00f3w trzecim rodzajem krwi gruzi\u0144skiej &#8211; drugim jest rzecz jasna wino.<br \/>\nNa stole na pewno pojawi si\u0119 chleb, zupe\u0142nie inny ni\u017c polski, w kszta\u0142cie p\u0142askiego placka. Wypieka si\u0119 go w specjalnych piecach chlebowych, rzucaj\u0105c ciasto na \u015bcian\u0119, tak by do niej przywar\u0142o. O ten chleb ci\u0119\u017cko poza Gruzj\u0105, bo rzadko kto stawia podobne chlebowe piece.<br \/>\nB\u0119dzie i ono &#8211; chaczapuri, r\u00f3\u017cnie podane w r\u00f3\u017cnych regionach. Klasyczne, cienkie i upieczone na z\u0142oty kolor, okr\u0105g\u0142e, t\u0142uste od roztopionego sera i gor\u0105ce. B\u0119dzie zielenina, czyli ca\u0142e nar\u0119cza rozmaitych natek, kolendry i innych zi\u00f3\u0142, kt\u00f3re po prostu rwiemy i \u017cujemy niczym szcz\u0119\u015bliwe krowy. Nie zabraknie pikli, kt\u00f3rych moim ulubionym gatunkiem s\u0105 marynowane kwiaty d\u017cond\u017coli &#8211; ro\u015blinki, kt\u00f3ra ro\u015bnie i w Polsce i nazywa si\u0119 k\u0142okoczk\u0105 kolchidzk\u0105. Marynaty to specjalno\u015b\u0107 gruzi\u0144ska, marynuje si\u0119 wszystko, co si\u0119 da. A da si\u0119 niemal wszystko.<br \/>\nWspania\u0142e s\u0105 tak\u017ce wszelkie podawane na zimno potrawy, kt\u00f3re kojarz\u0105 si\u0119 z tureckim wyborem meze, czyli przystawek: faszerowane orzechami bak\u0142a\u017cany, kulki ze szpinaku, orzech\u00f3w i kolendry, fasoli i cebuli, wyb\u00f3r ser\u00f3w s\u0142onych i ostrych, najlepsze na \u015bwiecie pomidory i og\u00f3rki, podawane jako &#8222;sa\u0142at&#8221;, w wersji z zielenin\u0105 lub orzechami, lub ca\u0142kiem saute, co te\u017c ma swoje zalety, bo wydobywa bogaty smak tych warzyw, \u015bwie\u017cych i najcz\u0119\u015bciej zerwanych prosto z krzaka. Mi\u0119sne potrawy na ciep\u0142o, od zup, takich jak charczo, czyli zupy z baraniny, przez genialnego kurczaka szkmeruli, pieczonego w glinianym naczyniu z pora\u017caj\u0105c\u0105 wr\u0119cz ilo\u015bci\u0105 czosnku, przez chinkali &#8211; pierogi z mi\u0119sem, wygl\u0105daj\u0105ce niczym sakiewki (kt\u00f3rych farsz podczas gotowania wypuszcza soki, dzi\u0119ki temu, po nagryzieniu w odpowiedni spos\u00f3b, by nie poparzy\u0107 sobie brody, najpierw wysysamy aromatyczny bulion, a potem zjadamy znakomite mi\u0119sno-zio\u0142owe nadzienie), po mcwadi, czyli szasz\u0142yk, z kt\u00f3rego s\u0142ynie Kachetia, winiarski region Gruzji.&#8221;<br \/>\n\u00a0Oszcz\u0119dz\u0119 wam skr\u0119tu kiszek spowodowanego wywo\u0142anym apetytem. Sam te\u017c p\u0119dz\u0119 do kuchni. Czerwona fasola w garnku ju\u017c powinna mi\u0119kn\u0105\u0107. Wrzuc\u0119 ca\u0142\u0105 wymagan\u0105 reszt\u0119 i zajm\u0119 si\u0119 baranim szasz\u0142ykiem.<\/p>\n<p><strong>Kulinarny Puchar Polski w Pu\u0142tusku<br \/>\n<\/strong>Cz\u0142owiek Orkiestra czyli szef kuchni Stefan Birek doprowadzi\u0142 do III edycji Og\u00f3lnopolskiego Konkursu Kulinarnego ?Kuchnia polska wczoraj i dzi\u015b?. Konkurs odb\u0119dzie si\u0119\u00a0 4 czerwca (w sobot\u0119) na Zamku w Pu\u0142tusku.<br \/>\nW szranki konkursu dla uczni\u00f3w szk\u00f3\u0142 gastronomicznych stanie 8 ekip z r\u00f3\u017cnych miast Polski.<br \/>\nW konkursie profesjonalist\u00f3w uczestniczy\u0107 b\u0119dzie 16 ekip z restauracji ze wszystkich stron kraju.<br \/>\nZmagania turniejowe trwa\u0107 b\u0119d\u0105 od 7.30 rano do p\u00f3\u017anego popo\u0142udnia. Wyniki zostan\u0105 og\u0142oszone na uroczystej gali oko\u0142o godziny 19.00.<br \/>\nW jury obydwu konkurs\u00f3w b\u0119dziemy i my czyli ekipa Adamczewskich w pe\u0142nym sk\u0142adzie. Barbara w konkursie uczniowskim a ja ? w konkursie profesjonalist\u00f3w.<br \/>\nPrzez ca\u0142y dzie\u0144 na pu\u0142tuskim zamku b\u0119d\u0105 mia\u0142y miejsce r\u00f3zne atrakcyjne wydarzenia kulinarne. M.in. b\u0119dzie stoisko z ksi\u0105\u017ckami, w\u015br\u00f3d\u00a0 kt\u00f3rych znajdzie si\u0119 i nasza ?Kuchnia w kawalerce i apartamencie?. Ka\u017cdy egzemplarz, kt\u00f3ry znajdzie nowego w\u0142a\u015bciciela b\u0119dzie ozdobiony dedykacj\u0105 i autografem.<br \/>\nZapraszamy!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dawno nie czyta\u0142em ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3ra powodowa\u0142aby we mnie sta\u0142e uczucie g\u0142odu. A tak\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 jest dzie\u0142o Ani Dziewit-Meller i jej m\u0119\u017ca Marcina. O ich mi\u0142o\u015bci do Gruzji wiedzia\u0142em od dawna. O fascynacji tamtejsz\u0105 kuchni\u0105 wiedzia\u0142em tak\u017ce. By\u0142em cz\u0119stowany daniami gruzi\u0144skimi podawanymi w ich warszawskim domu. Teraz za\u015b mog\u0142em o przyczynach tego zauroczenia przeczyta\u0107, a tak\u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2623"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2623"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2623\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2625,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2623\/revisions\/2625"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2623"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2623"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2623"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}