
{"id":2777,"date":"2011-07-06T08:00:51","date_gmt":"2011-07-06T06:00:51","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2777"},"modified":"2011-07-04T17:27:03","modified_gmt":"2011-07-04T15:27:03","slug":"o-pozytkach-z-dlugiego-deszczu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/07\/06\/o-pozytkach-z-dlugiego-deszczu\/","title":{"rendered":"O po\u017cytkach z d\u0142ugiego deszczu"},"content":{"rendered":"<p>W takie deszczowe dni dobrze si\u0119 czyta. Ale o tym ju\u017c by\u0142a mowa. Mo\u017cna te\u017c pisa\u0107. Lecz tak\u017ce nie bez przerwy. I oto okazuje si\u0119, \u017ce najlepszym lekarstwem na stres spowodowany zimnem i wilgoci\u0105 jest lepienie pierog\u00f3w. Trzeba oczywi\u015bcie wymy\u015bli\u0107 dobry pow\u00f3d. W naszym przypadku to proste: niedawno dojrza\u0142y \u0142asuch siedzi w cha\u0142upie i czyta jakie\u015b hiszpa\u0144skie dzie\u0142a. Za kilka godzin przyjedzie mama z jego siostr\u0105. By\u0107 mo\u017ce, \u017ce nie b\u0119d\u0105 same. Wi\u0119c zadanie lepienia pierog\u00f3w ro\u015bnie ambitnie.<\/p>\n<p>Taka pogoda u\u0142atwia t\u0119 robot\u0119, bo wilgo\u0107 w powietrzu spowalnia wysychanie ciasta. Mo\u017cna rozwa\u0142kowane placki d\u0142ugo trzyma\u0107 bez przykrycia i do ko\u0144ca s\u0105 elastyczne, daj\u0105ce si\u0119 \u0142atwo sklei\u0107.<\/p>\n<p>Teraz nale\u017cy wymy\u015bli\u0107 gatunek farszu. Najlepiej zrobi\u0107 par\u0119 rodzaj\u00f3w. W\u00f3wczas zadowoli si\u0119 wszystkich pierogolub\u00f3w. B\u0119d\u0105 wi\u0119c pierogi z mi\u0119snym farszem (mi\u0119so roso\u0142owe ugotowane w warzywach a doprawione dwoma rodzajami pieprzu, sol\u0105 i podsma\u017con\u0105 cebul\u0105), b\u0119d\u0105 oczywi\u015bcie ruskie (czyli z farszem ziemniaczano-serowym i tak\u017ce cebulk\u0105 podsma\u017can\u0105 na ma\u015ble, nie szcz\u0119dz\u0105c pieprzu rzecz jasna) i\u00a0&#8211; na deser\u00a0&#8211; z czarnymi jagodami, kt\u00f3rych wysyp jest znaczny i to pomimo ch\u0142odu oraz deszczu.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Stolnica-z-pierogami.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2781\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Stolnica-z-pierogami-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Stolnica-z-pierogami-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Stolnica-z-pierogami.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Dzi\u0119ki pierogomanii odnale\u017ali\u015bmy wa\u017cn\u0105 pami\u0105tk\u0119 po Babci Eufrozynie. Na najwy\u017cszej p\u00f3\u0142ce w kuchni le\u017ca\u0142a w kompletnym\u00a0 zapomnieniu babcina stolnica. Przejecha\u0142a ona wraz z nami p\u00f3\u0142 Polski. Jakim\u015b cudem wyci\u0105gn\u0119\u0142a j\u0105 Babcia z p\u0142on\u0105cej powsta\u0144czej Warszawy i jako skarb najwi\u0119kszy wywioz\u0142a po wojnie do Gda\u0144ska ( a w\u0142a\u015bciwie do Wrzeszcza, bo tam nas los rzuci\u0142 na pi\u0119\u0107 lat) gdzie by\u0142a jak\u017ce u\u017cyteczn\u0105 ozdob\u0105 kuchni. Potem stolnica przew\u0119drowa\u0142a z nami do Opola, p\u00f3\u017aniej do Gliwic, by w ko\u0144cu wr\u00f3ci\u0107 do stolicy. I st\u0105d trafi\u0142a wraz z w\u0142a\u015bcicielk\u0105 na Kurpie. Od \u015bmierci Babci nie by\u0142a u\u017cywana. Dopiero dzi\u015b przypomnieli\u015bmy sobie o niej, zosta\u0142a wi\u0119c odkurzona, solidnie wyszorowana i okaza\u0142a si\u0119 bezcennym przyrz\u0105dem kuchennym. Lepszym ni\u017c wszystkie pokazywane tu gad\u017cety.<\/p>\n<p>Na tej\u017ce stolnicy powsta\u0142o najpierw ciasto, potem placki a w ko\u0144cu 200 pierog\u00f3w. 80 z mi\u0119sem, 80 ruskich i 40 z jagodami. Na tyle tylko starczy\u0142o si\u0142. A poch\u0142oni\u0119cie tego wszystkiego by\u0142o szybsze ni\u017c bieg na trzy tysi\u0105ce metr\u00f3w z przeszkodami.<\/p>\n<p><strong>Ruskie pierogi<br \/>\n<\/strong><em>Na ciasto: 1\/2 kg m\u0105ki, jajko, wrz\u0105ca woda<br \/>\nNa farsz: 8 \u015brednich kartofli, 30 dag bia\u0142ego sera, 1 du\u017ca cebula, s\u00f3l, pieprz, olej<br \/>\n<\/em>1.M\u0105k\u0119 przesia\u0107 i po\u0142ow\u0119 wsypa\u0107 do miseczki. Energicznie mieszaj\u0105c, zalewa\u0107 wrz\u0105tkiem, aby powsta\u0142o g\u0119ste ciasto. Nie dopu\u015bci\u0107, aby utworzy\u0142y si\u0119 grudki. Na stolnicy po\u0142\u0105czy\u0107 zaparzone ciasto z reszt\u0105 m\u0105ki. Doda\u0107 jajko. Zagnie\u015b\u0107 na twarde ciasto, ale o konsystencji pozwalaj\u0105cej si\u0119 wa\u0142kowa\u0107.<br \/>\n2.Z rozwa\u0142kowanego ciasta wykrawa\u0107 kr\u0105\u017cki (mo\u017cna szklank\u0105) i zawija\u0107<br \/>\nw nie farsz.<br \/>\n3.Obrane kartofle ugotowa\u0107 i jeszcze ciep\u0142e przepu\u015bci\u0107 przez malakser lub pras\u0119. To samo zrobi\u0107 z bia\u0142ym serem. Obie masy po\u0142\u0105czy\u0107 w malakserze. Drobno posiekan\u0105 cebul\u0119 podsma\u017cy\u0107 na z\u0142oto i doda\u0107 do farszu. Doprawi\u0107 sol\u0105 i pieprzem do smaku. Brzegi pierog\u00f3w smarowa\u0107 bia\u0142kiem lub wod\u0105, aby podczas gotowania si\u0119 nie otwiera\u0142y.<br \/>\n4.Pierogi gotowa\u0107 we wrz\u0105tku partiami by si\u0119 nie zlepia\u0142y. Wyjmowa\u0107 \u0142y\u017ck\u0105 cedzakow\u0105 w 2 &#8211; 3 minuty od wyp\u0142yni\u0119cia. Podawa\u0107\u00a0 polane t\u0142uszczem ze stopionego boczku.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W takie deszczowe dni dobrze si\u0119 czyta. Ale o tym ju\u017c by\u0142a mowa. Mo\u017cna te\u017c pisa\u0107. Lecz tak\u017ce nie bez przerwy. I oto okazuje si\u0119, \u017ce najlepszym lekarstwem na stres spowodowany zimnem i wilgoci\u0105 jest lepienie pierog\u00f3w. Trzeba oczywi\u015bcie wymy\u015bli\u0107 dobry pow\u00f3d. W naszym przypadku to proste: niedawno dojrza\u0142y \u0142asuch siedzi w cha\u0142upie i czyta [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2777"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2777"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2777\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2779,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2777\/revisions\/2779"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2777"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2777"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2777"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}