
{"id":2796,"date":"2011-07-11T08:00:42","date_gmt":"2011-07-11T06:00:42","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2796"},"modified":"2011-07-11T10:49:57","modified_gmt":"2011-07-11T08:49:57","slug":"delicje-w-%e2%80%9edelizi%e2%80%9d","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/07\/11\/delicje-w-%e2%80%9edelizi%e2%80%9d\/","title":{"rendered":"Delicje w &#8222;Delizi&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p>O tym w\u0142oskim lokaliku od d\u0142u\u017cszego czasu g\u0142o\u015bno w stolicy. Co ciekawe s\u0142ycha\u0107 i mo\u017cna przeczyta\u0107 ca\u0142kiem sprzeczne opinie. Moi przyjaciele, smakosze i znawcy w\u0142oskiej kuchni, piej\u0105 z zachwytu. Przeczyta\u0142em te\u017c recenzj\u0119 s\u0142ynnego krytyka, kt\u00f3ra by\u0142a utrzymana w podobnym tonie. Zajrza\u0142em wi\u0119c do Internetu, w kt\u00f3rym roi si\u0119 od ca\u0142kiem innych ocen. Internauci \u017ale wyra\u017caj\u0105 si\u0119 o w\u0142a\u015bcicielach restauracyjki, \u017ce aroganccy, nachalni\u00a0&#8211; s\u0142owem nieprzyjemnie traktuj\u0105cy go\u015bci a dania wprost niejadalne albo\u00a0&#8211; w najlepszym przypadku\u00a0&#8211; banalne.<\/p>\n<p>Nie pozosta\u0142o wi\u0119c nic innego tylko sprawdzi\u0107 jak to naprawd\u0119 jest w &#8222;Delizii&#8221;. Lokalik mie\u015bci si\u0119 w centrum Warszawy, na skrzy\u017cowaniu Ho\u017cej i Pozna\u0144skiej czyli w samym oku gastronomicznego cyklonu. Wok\u00f3\u0142 ma\u0142e i du\u017ce, s\u0142ynne i os\u0142awione (z\u0142\u0105 s\u0142aw\u0105) bary, puby, restauracje i jad\u0142odajnie. S\u0142owem\u00a0&#8211; konkurencji nie brakuje. Tymczasem do tego w\u0142oskiego lokaliku bez wcze\u015bniejszej rezerwacji nie ma co si\u0119 wybiera\u0107. Jedni twierdz\u0105, \u017ce to rezultat dobrego PR powsta\u0142ego dzi\u0119ki przyja\u017ani w\u0142a\u015bcicieli ze sto\u0142ecznymi dziennikarzami; inni, w tym znawcy polskiej duszy i charakteru narodowego, uwa\u017caj\u0105, i\u017c popularno\u015b\u0107 &#8222;Delizia&#8221; zyska\u0142a dzi\u0119ki druzgoc\u0105cym opiniom w Internecie, kt\u00f3rym ma\u0142o kto wierzy.<\/p>\n<p>Jakakolwiek jest przyczyna t\u0142oku w knajpce przy Ho\u017cej nie \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce tam si\u0119 wybra\u0142em. Przez dwie godziny czu\u0142em si\u0119 jak w Italii. A to g\u0142\u00f3wnie dzi\u0119ki wspania\u0142ym daniom i sympatycznej atmosferze. M\u0142ode kelnerki ze znawstwem nie wynikaj\u0105cym z wieku oraz do\u015bwiadczenia lecz z wyra\u017anego zainteresowania w\u0142osk\u0105 kuchni\u0105, wspaniale doradzaj\u0105 i nie s\u0105 przy tym nadmiernie opieku\u0144cze (to wielka zaleta).<\/p>\n<p>Karta da\u0144 nie jest prze\u0142adowana a czas oczekiwania (do\u015b\u0107 d\u0142ugi) wyra\u017anie sugeruj\u0105, \u017ce wszystko jest robione na ka\u017cde zam\u00f3wienie. Kompozycje da\u0144 proste a jednocze\u015bnie wielce wyrafinowane. Carpaccio wo\u0142owe jest tak cieniutkie, \u017ce gdyby po\u0142o\u017cy\u0107 je na kartce z wydrukiem tego tekstu to mo\u017cna by wszystko przeczyta\u0107 bez k\u0142opot\u00f3w. Oliwa wspania\u0142a a parmezan wr\u0119cz doskona\u0142y. Podobn\u0105 opini\u0119 zyska\u0142a o\u015bmiornica z marynowanymi warzywami.<\/p>\n<p>\u0141akomstwo zach\u0119ca\u0142o do natychmiastowego powt\u00f3rzenia antipasti ale rozs\u0105dek powstrzyma\u0142 nas od tego kroku. I dobrze si\u0119 sta\u0142o. Tagliatelle z kalmarami bowiem podane jako danie g\u0142\u00f3wne mog\u0142y zaspokoi\u0107 apetyt Pantagruela a nie zwyk\u0142ego \u015bmiertelnika. I by\u0142y przy tym pachn\u0105ce morzem, co wywo\u0142a\u0142o siln\u0105 t\u0119sknot\u0119 za \u015br\u00f3dziemnomorskim wybrze\u017cem, nad kt\u00f3re wybieramy si\u0119 we wrze\u015bniu. Daniem, o kt\u00f3rym nale\u017ca\u0142o by napisa\u0107 poemat to gnocchi ripieni al tartufo e formaggio di capra con rucola, co po warszawsku znaczy: kopytka ( w postaci rurek) z ziemniaczanego ciasta faszerowane kozim serkiem i truflami podawane z rukol\u0105. Smak koziego sera i zapach trufli wywo\u0142uje (we mnie) eufori\u0119. A ciasto z kt\u00f3rego zrobione s\u0105 gnocchi jest delikatne (mino, \u017ce kartoflane) jak mgie\u0142ka.<\/p>\n<p>Mimo strachu, \u017ce to ponad ludzkie si\u0142y, zam\u00f3wili\u015bmy jeszcze deser czyli mus z bia\u0142ej czekolady i orzech\u00f3w laskowych z tymiankiem polane gor\u0105cym espresso i dla od\u015bwie\u017cenia sorbet cytrynowy z odrobina szampana.No i oczywi\u015bcie espresso.<\/p>\n<p>Karta win r\u00f3wnie atrakcyjna jak menu. Tym razem spr\u00f3bowali\u015bmy tylko kieliszek primitivo z Puglii. Pozosta\u0142e wina b\u0119dziemy testowa\u0107 przy kolejnych wizytach dostosowuj\u0105c do odpowiednich da\u0144. Doda\u0107 spiesz\u0119, \u017ce nie jest to najdro\u017cszy lokal w tej okolicy, cho\u0107 nie jest r\u00f3wnocze\u015bnie tak tani jak nieodleg\u0142y bar mleczny z mrugaj\u0105c\u0105 krow\u0105 na neonie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 O tym w\u0142oskim lokaliku od d\u0142u\u017cszego czasu g\u0142o\u015bno w stolicy. Co ciekawe s\u0142ycha\u0107 i mo\u017cna przeczyta\u0107 ca\u0142kiem sprzeczne opinie. Moi przyjaciele, smakosze i znawcy w\u0142oskiej kuchni, piej\u0105 z zachwytu. Przeczyta\u0142em te\u017c recenzj\u0119 s\u0142ynnego krytyka, kt\u00f3ra by\u0142a utrzymana w podobnym tonie. Zajrza\u0142em wi\u0119c do Internetu, w kt\u00f3rym roi si\u0119 od ca\u0142kiem innych ocen. Internauci \u017ale [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2796"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2796"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2796\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2806,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2796\/revisions\/2806"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2796"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2796"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2796"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}