
{"id":28,"date":"2006-09-01T11:47:45","date_gmt":"2006-09-01T09:47:45","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=28"},"modified":"2006-09-01T11:49:53","modified_gmt":"2006-09-01T09:49:53","slug":"kuchnia-polska-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/09\/01\/kuchnia-polska-3\/","title":{"rendered":"Kuchnia polska (3)"},"content":{"rendered":"<p>Polacy, nar\u00f3d nad wyraz religijny, uwielbiali \u015bwi\u0119towa\u0107. Dawali temu wyraz i przy stole. W grudniu, po 33 dniach adwentowego postu, zasiadano do wigilijnego sto\u0142u, kt\u00f3ry &#8211; cho\u0107 zastawiony wy\u0142\u0105cznie postnymi daniami &#8211; by\u0142 niebywale atrakcyjny nawet dla najwi\u0119kszych smakoszy i ob\u017cartuch\u00f3w. Oto opis wigilijnej kolacji, sporz\u0105dzony przez szlachetnie urodzonego Aleksandra Je\u0142owickiego (na emigracji w Pary\u017cu po powstaniu listopadowym wyda\u0142 m.in. dzie\u0142a Adama Mickiewicza), a podanej w jego rodzinnym dworze na kresach wschodnich:<\/p>\n<blockquote><p>sto\u0142y wys\u0142ane sianem, przykryte obrusem jak \u015bnieg. Na stole w ogromnych srebrnych misach polewka migda\u0142owa, na srebrnych podstawach ogromne szczupaki wysadzane przezroczystymi przysmakami, jakby drogiemi kamieniami, \u0142ama\u0144ce z makiem, tam kutia, dalej wykwintne \u0142akocie i r\u00f3\u017cne owoce, na \u015brodku z\u0142ocisty kosz z cukrami, na koszu spocz\u0105\u0142 lec\u0105cy anio\u0142ek i trzyma op\u0142atki. Tak zastawiony st\u00f3\u0142 na Wigili\u0119 czeka na go\u015bci, go\u015bcie czekaj\u0105 na gospodarza, a gospodarz czeka na pierwsz\u0105 gwiazdk\u0119.<\/p><\/blockquote>\n<p>Na Wigili\u0119 podawano wi\u0119c zup\u0119 migda\u0142ow\u0105 z rodzynkami i ry\u017cem, barszcz z uszkami, i farszem grzybowym, zup\u0119 grzybow\u0105\u00a0 i rybn\u0105. Zgodnie z tradycj\u0105, opr\u00f3cz \u015bledzi w r\u00f3\u017cnych postaciach, g\u0142\u00f3wnymi daniami by\u0142y ryby: szczupaki w szarym sosie lub na zimno w sosie szafranowym, sma\u017cone okonie, karasie, liny duszone z czerwona kapust\u0105, karpie w galarecie i duszone w ma\u015ble, sandacz sma\u017cony, leszcz na szaro z rodzynkami, paszteciki z farszem rybnym w cie\u015bcie francuskim, wreszcie kulebiak z ryb\u0105. By\u0142y te\u017c liczne dania z kapust\u0105: pierogi z farszem kapu\u015bciano-grzybowym, duszona kapusta z grzybami, kapusta z grochem, go\u0142\u0105bki z kapusty z farszem ry\u017cowo-grzybowym.<\/p>\n<p>Na deser obowi\u0105zkowo musia\u0142 by\u0107 mak: a to jako kutia czyli zmieszany z bakaliami oraz miodem, a to z \u0142ama\u0144cami lub kluskami. Liczne ciasta i kisiele z \u017curawinowym na czele koronowa\u0142y \u015bwi\u0105teczn\u0105 kolacj\u0119.<\/p>\n<p>Nie mniej okazale, cho\u0107 ca\u0142kiem odmiennie, wygl\u0105da\u0142 tradycyjny polski st\u00f3\u0142 wielkanocny. Tak go opisuje \u017cyj\u0105cy kilkadziesi\u0105t lat p\u00f3\u017aniej Juliusz Wiktor Gomulicki:<\/p>\n<blockquote><p>Na \u015brodku na rze\u017cuchowym pag\u00f3rku sta\u0142 baranek z czerwon\u0105 chor\u0105giewk\u0105, z\u0142otymi r\u00f3\u017ckami i podniesiona n\u00f3\u017ck\u0105, a obok barwne plamy mazurk\u00f3w, spi\u0119trzone piramidy jajek na twardo, otoczone czarnymi zwojami kie\u0142bas, brunatne pieczenia, szynka z poczciwego wieprza po \u015bmierci pasowanego na dzika, nieszcz\u0119sne prosi\u0105tko z oczyma bielmem zasz\u0142ymi i z jajkiem wetkni\u0119tym w ryjek i baby ukrai\u0144skie, wysokie, smuk\u0142e jak kolumny.<\/p><\/blockquote>\n<p>W domach zamo\u017cniejszych szykowano jeszcze s\u0142ynna g\u0142owizn\u0119 pi\u0119knie dekorowan\u0105, pieczonego indyka, marynowany oz\u00f3r wo\u0142owy przybrany \u015bwie\u017co struganymi wi\u00f3rkami chrzanu, auszpik czyli galarety z drobiu i ciel\u0119cych n\u00f3\u017cek zastudzone w ozdobnych formach a przybrane piklami i\u00a0 sk\u00f3rk\u0105 cytryny, pieczenie ciel\u0119ce z nadzieniem i pod beszamelem. Pomi\u0119dzy za\u015b lukrowanymi babami ustawiano naczynie z wod\u0105 \u015bwi\u0119con\u0105 i kropid\u0142em czekaj\u0105ce na ksi\u0119dza po\u015bwi\u0119caj\u0105cego uczt\u0119 i w taki spos\u00f3b sankcjonuj\u0105cego grzech p\u00f3\u017aniejszego ob\u017carstwa.<\/p>\n<p>Kilkadziesi\u0105t lat po drugiej wojnie \u015bwiatowej, kt\u00f3re Polska sp\u0119dzi\u0142a dzi\u0119ki zachodnim aliantom jako satelita Rosji Radzieckiej, zrujnowa\u0142o tutejsz\u0105 gospodark\u0119, zniszczy\u0142o stosunki spo\u0142eczne likwiduj\u0105c klas\u0119 \u015bredni\u0105 i odbi\u0142o si\u0119 tak\u017ce niekorzystnie na polskiej kuchni. Braki w zaopatrzeniu w towary spo\u017cywcze, a w ko\u0144cu cukier, alkohol i mi\u0119so na kartki spowodowa\u0142y niemal ca\u0142kowity jej upadek. Centralne sterowanie gastronomi\u0105 ujednolici\u0142o receptury i spowodowa\u0142o, \u017ce bez r\u00f3\u017cnicy czy jad\u0142o si\u0119 na \u015al\u0105sku, na Mazowszu czy w Wielkopolsce wsz\u0119dzie i wszystko pachnia\u0142o kotletem schabowym z kapust\u0105. Co -nawiasem m\u00f3wi\u0105c\u00a0-zohydzi\u0142o wielu wspania\u0142\u0105 potraw\u0119 mog\u0105c\u0105 da\u0107 wiele przyjemno\u015bci mi\u0142o\u015bnikom wieprzowiny i pysznego warzywa.<\/p>\n<p>Od kilkunastu lat\u00a0&#8211; na szcz\u0119\u015bcie &#8211; \u017cyjemy w nowej sytuacji. Powr\u00f3t do ustroju demokratycznego, o dziwo, pozwoli\u0142 wr\u00f3ci\u0107 kuchni polskiej do jej arystokratyzmu. I znowu na \u015al\u0105sku mo\u017cna je\u015b\u0107 g\u0119\u015b z modr\u0105 kapust\u0105; w Wielkopolsce kr\u00f3luje golonka z grochem, kt\u00f3ra jest inna\u00a0&#8211; dla mnie jeszcze lepsza\u00a0&#8211; ni\u017c bawarska; wr\u00f3ci\u0142y pod Suwa\u0142ki cepeliny i kindziuk, a na Kaszuby przyp\u0142yn\u0105\u0142 znowu dorsz w r\u00f3\u017cnych postaciach. S\u0142owem polska kuchnia rozkwita wieloma smakami nieznanymi w innych cz\u0119\u015bciach jednocz\u0105cej si\u0119 Europy. I znowu ma czym tej Europie zaimponowa\u0107 na stole. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce nie tylko na stole.<\/p>\n<p>Zamknijmy te rozwa\u017cania kolejnym cytatem. Jan Szyttler w swej &#8222;Kuchni postnej, podaj\u0105cej najoszcz\u0119dniejsze sposoby sporz\u0105dzania potraw rybnych oraz zup, ch\u0142odnik\u00f3w, pieczystego, marynat, jarzyn, melszpeiz\u00f3w, ciast itp.&#8221;, wydanej w Wilnie nak\u0142adem Rubena Rafa\u0142owicza, drukiem J\u00f3zefa Zawadzkiego w roku 1848, stwierdzi\u0142, \u017ce:<\/p>\n<blockquote><p>to si\u0119 zgadza z og\u00f3lnem zdaniem lekarskiem, \u017ce pokarmy rybne lub jarzynne, byle dobrze urz\u0105dzone, nie tylko nie s\u0105 dla cz\u0142owieka szkodliwe, ale nadto zdrowiu pomocne. Zdanie, i\u017c pokarmy postne, os\u0142abiaj\u0105 umys\u0142owe si\u0142y, zdaje si\u0119 by\u0107 bardzo niedojrza\u0142em; gdy\u017c tyle znakomitych czyn\u00f3w z zimn\u0105 krwi\u0105 wykonano!<\/p><\/blockquote>\n<p>Ja za\u015b, \u017cegnaj\u0105c si\u0119 z Pa\u0144stwem i do polskiego sto\u0142u zapraszaj\u0105c, przyzna\u0107 si\u0119 musz\u0119, \u017ce rozwa\u017cania te w wielkim po\u015bcie i z zimn\u0105 krwi\u0105 pisa\u0142em. Mam wi\u0119c nadziej\u0119, \u017ce opinia Szytlera prawdziw\u0105 jest. Smacznego!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Polacy, nar\u00f3d nad wyraz religijny, uwielbiali \u015bwi\u0119towa\u0107. Dawali temu wyraz i przy stole. W grudniu, po 33 dniach adwentowego postu, zasiadano do wigilijnego sto\u0142u, kt\u00f3ry &#8211; cho\u0107 zastawiony wy\u0142\u0105cznie postnymi daniami &#8211; by\u0142 niebywale atrakcyjny nawet dla najwi\u0119kszych smakoszy i ob\u017cartuch\u00f3w. Oto opis wigilijnej kolacji, sporz\u0105dzony przez szlachetnie urodzonego Aleksandra Je\u0142owickiego (na emigracji w Pary\u017cu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=28"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/28\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=28"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=28"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=28"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}