
{"id":2803,"date":"2011-07-13T08:00:22","date_gmt":"2011-07-13T06:00:22","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2803"},"modified":"2011-07-10T10:22:31","modified_gmt":"2011-07-10T08:22:31","slug":"tajemnice-korowaja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/07\/13\/tajemnice-korowaja\/","title":{"rendered":"Tajemnice korowaja"},"content":{"rendered":"<p>W jednym z quiz\u00f3w pyta\u0142em o korowaja. Wywi\u0105za\u0142a si\u0119 na ten temat nawet ciekawa dyskusja. Jedni twierdzili, \u017ce to weselne pieczywo z polskich kres\u00f3w wschodnich, inni udowadniali, i\u017c to narodowy specja\u0142 ukrai\u0144ski. A na koniec, jak to zwykle bywa, ka\u017cdy zosta\u0142 przy swoim zdaniu. Tyle tylko, \u017ce nieco wzbogaconym o ca\u0142kiem nowe informacje.<br \/>\nW niedawno recenzowanej tu ksi\u0105\u017cce o kuchni rosyjskiej znalaz\u0142em ca\u0142y rozdzialik na temat korowaja, a \u017ce zawiera\u0142 wiele ciekawostek, to go ch\u0119tnie tu streszcz\u0119.<\/p>\n<p>Korowaj jako ko\u0142acz weselny by\u0142 chyba najwa\u017cniejsz\u0105 potraw\u0105 na prawos\u0142awnej uroczysto\u015bci za\u015blubin. Kobiety przygotowuj\u0105ce ciasto wyrabia\u0142y je i piek\u0142y \u015bci\u015ble przestrzegaj\u0105c regu\u0142y obrz\u0119du obowi\u0105zuj\u0105cego od stuleci. Najwa\u017cniejsz\u0105 postaci\u0105 by\u0142a oczywi\u015bcie g\u0142\u00f3wna kucharka. Musia\u0142a to by\u0107 niewiasta zam\u0119\u017cna, \u017cyj\u0105ca z m\u0119\u017cem w zgodzie i dobrze wychowuj\u0105ca dzieci. Wszyscy bowiem wierzyli, \u017ce \u0142ad, spok\u00f3j i zamo\u017cno\u015b\u0107 panuj\u0105ce w rodzinie kucharki w naturalny spos\u00f3b zostanie przekazana m\u0142odej parze.<\/p>\n<p>Wa\u017cna by\u0142a tak\u017ce wielko\u015b\u0107 weselnego ko\u0142acza. Im wi\u0119kszy korowaj tym wi\u0119ksze szcz\u0119\u015bcie oraz bogactwo nowego stad\u0142a. Dlatego te\u017c ko\u0142acznice stara\u0142y si\u0119 nie tylko upiec smaczny ko\u0142acz i pi\u0119knie wygl\u0105daj\u0105cy ale tak\u017ce wielki jak st\u00f3\u0142. Zdarza\u0142o si\u0119 wi\u0119c\u00a0&#8211; i to wcale nie rzadko\u00a0&#8211; \u017ce wyjmowanie korowaja z pieca \u0142\u0105czy\u0142o si\u0119 z rozbi\u00f3rk\u0105\u00a0 drzwiczek piekarnika a czasem i ruin\u0105 ca\u0142ej przedniej \u015bciany.<\/p>\n<p>Na weselach ksi\u0105\u017c\u0119cych i carskich korowaje podawano na specjalnych nosid\u0142ach wys\u0142anych aksamitem i d\u017awiganych przez czterech piekarczyk\u00f3w.<\/p>\n<p>Korowaje wypiekano w przeddzie\u0144 weseliska. By\u0142o ich zwykle kilka tak, by panna m\u0142oda mog\u0142a zaprosi\u0107 na wiecz\u00f3r panie\u0144ski swoje przyjaci\u00f3\u0142ki. Ko\u0142acze pieczone w tym celu nazywano dziewiczymi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W jednym z quiz\u00f3w pyta\u0142em o korowaja. Wywi\u0105za\u0142a si\u0119 na ten temat nawet ciekawa dyskusja. Jedni twierdzili, \u017ce to weselne pieczywo z polskich kres\u00f3w wschodnich, inni udowadniali, i\u017c to narodowy specja\u0142 ukrai\u0144ski. A na koniec, jak to zwykle bywa, ka\u017cdy zosta\u0142 przy swoim zdaniu. Tyle tylko, \u017ce nieco wzbogaconym o ca\u0142kiem nowe informacje. W niedawno [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2803"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2803"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2803\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2805,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2803\/revisions\/2805"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2803"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2803"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2803"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}