
{"id":2874,"date":"2011-07-29T08:00:58","date_gmt":"2011-07-29T06:00:58","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2874"},"modified":"2011-07-28T15:28:50","modified_gmt":"2011-07-28T13:28:50","slug":"cenil-go-mickiewicz-lecz-nie-wiedzial-za-co","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/07\/29\/cenil-go-mickiewicz-lecz-nie-wiedzial-za-co\/","title":{"rendered":"Ceni\u0142 go Mickiewicz lecz nie wiedzia\u0142 za co"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p>Wszyscy mi\u0142o\u015bnicy Adama Mickiewicza wiedz\u0105, \u017ce ulubionym autorem kulinarnym Wieszcza by\u0142 Wojciech Wiel\u0105dko. Podobno nie rozstawa\u0142 si\u0119 z bestsellerem tamtych czas\u00f3w pi\u00f3ra znanego heraldyka, kiepskiego autora wierszy okoliczno\u015bciowych i paru zaledwie poprawnych dramat\u00f3w, kt\u00f3ry dorobi\u0142 si\u0119 wreszcie pieni\u0119dzy na ksi\u0105\u017cce &#8222;Kucharz doskona\u0142y&#8221;. Literaturoznawcy twierdz\u0105, \u017ce &#8222;Uczta&#8221; w &#8222;Panu Tadeuszu&#8221; wiele zawdzi\u0119cza dzie\u0142ku Wojciecha Wincentego Wiel\u0105dko. Tak te\u017c i ja uwa\u017ca\u0142em. I to bez \u017cadnych zastrze\u017ce\u0144.<\/p>\n<p>Niedawno przeczyta\u0142em szkic Jaros\u0142awa Dumanowskiego, historyka kultury jedzenia, pracownika Uniwersytetu w Toruniu szkic o staropolskich ksi\u0105\u017ckach kucharskich. Artyku\u0142 ten opublikowa\u0142 nieoceniony miesi\u0119cznik &#8222;M\u00f3wi\u0105 wieki&#8221; w specjalnym numerze po\u015bwi\u0119conym kuchni \u015bredniowiecznej. Pisze wi\u0119c Dumanowski: &#8222;Wiel\u0105dko za m\u0142odu pracowa\u0142 w kancelarii koronnej. W 1780 roku, po \u015bmierci swego patrona kanclerza Andrzeja Miko\u0142aja M\u0142odziejowskiego, dobrze zapowiadajacy si\u0119 urzednik musia\u0142 zarabia\u0107 na \u017cycie pi\u00f3rem. Sta\u0142 si\u0119 chudym literatem, pozbawionym mo\u017cnego opiekuna i mecenasa tw\u00f3rc\u0105, kt\u00f3ry z trudem wi\u0105za\u0142 koniec z ko\u0144cem, imaj\u0105c si\u0119 najr\u00f3\u017cniejszych zaj\u0119\u0107. Niekt\u00f3re z nich by\u0142y niew\u0105tpliwie powodem do dumy. W\u015br\u00f3d napisanych przez niego panegirykow znalaz\u0142y si\u0119 tak\u017ce wiersze ku czci Katarzyny II i Aleksandra Suworowa powsta\u0142e w 1794 roku, ju\u017c po upadku insurekcji ko\u015bciuszkowskiej. Panegiryki, komedie, herbarz i wreszcie ksi\u0105\u017cka kucharska\u00a0&#8211; wszystkie dzie\u0142a pana Wiel\u0105dki \u0142\u0105czy\u0142a nadzieja autora na szybki zarobek. Z tego punktu widzenia jego najwi\u0119kszym sukcesem by\u0142 bez w\u0105tpienia &#8222;Kucharz doskona\u0142y&#8221; opublikowany po raz pierwszy w 1783 roku.<\/p>\n<p>Wiel\u0105dko nie mia\u0142 za sob\u0105 profesjonalnych do\u015bwiadcze\u0144 Czernieckiego. Za to doskonale zna\u0142 &#8222;Compendium ferculorum&#8221; i wiedzia\u0142, \u017ce przepisy kuchmistrza Lubomirskich tr\u0105ci\u0142y ju\u017c myszka. Trudno\u015bci finansowe sprawi\u0142y, \u017ce zdecydowa\u0142 si\u0119 przet\u0142umaczy\u0107 jak\u0105\u015b popularn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 kucharsk\u0105. W epoce triumf\u00f3w kuchni francuskiej przedmiotem t\u0142umaczenia mog\u0142o by\u0107 tylko dzie\u0142o znad Loary. Wyb\u00f3r pad\u0142 na &#8222;Kuchark\u0119 mieszcza\u0144sk\u0105&#8221; (Cusiniere bourgeoise) pi\u00f3ra znanego nam tylko z pseudonimu Menona.Wydana po raz pierwszy w 1746 roku, cieszy\u0142a si\u0119 we Francji nies\u0142abn\u0105c\u0105 popularno\u015bci\u0105 i by\u0142a wznawiana jeszcze w wieku XIX. By\u0142a to ksi\u0105\u017cka kucharska nowego typu. Jej adresatem nie by\u0142 ju\u017c kuchmistrz wielkiego pana, ale kucharka ze sfer mieszcza\u0144skich.(&#8230;)<\/p>\n<p>&#8222;Kucharka mieszcza\u0144ska&#8221; mia\u0142a w zasadzie tylko dwie wady, a wr\u0119cz grzechy \u015bmiertelne. Tytu\u0142owa kucharka by\u0142a kobiet\u0105, a na dodatek plebejuszk\u0105. Tak zatytu\u0142owana publikacja raczej nie odnios\u0142aby sukcesu w\u015br\u00f3d szlacheckich czytelnik\u00f3w. Dzi\u0119ki inwencji t\u0142umacza &#8222;Cusiniere bourgeoise&#8221; sta\u0142a si\u0119 wi\u0119c &#8222;Kucharzem doskona\u0142ym&#8221;. Znakomity marketingowo tytu\u0142 docenili czytelnicy i chudy literat wreszcie doczeka\u0142 si\u0119 rynkowego sukcesu.&#8221;<\/p>\n<p>\u00a0W\u015br\u00f3d 700 przepis\u00f3w (ksi\u0105\u017cka mia\u0142a a\u017c dwa tomy) nie ma ani jednego polskiego. Jest tylko jeden i to jednozdaniowy komentarz t\u0142umacza dotycz\u0105cy makaronu, kt\u00f3ry wprawdzie przyby\u0142 do nas z W\u0142och lecz wkr\u00f3tce doskonale nauczyli si\u0119 go robi\u0107 kucharze warszawscy. I w tym miejscu zaczynam zastanawia\u0107 si\u0119 sk\u0105d Adam Mickiewicz czerpa\u0142 sw\u0105 wiedz\u0119 o kuchni polskiej?<\/p>\n<p>Zainteresowanych innymi bardzo ciekawymi szkicami o kuchni staropolskiej odsy\u0142am do &#8222;M\u00f3wi\u0105 wieki&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Wszyscy mi\u0142o\u015bnicy Adama Mickiewicza wiedz\u0105, \u017ce ulubionym autorem kulinarnym Wieszcza by\u0142 Wojciech Wiel\u0105dko. Podobno nie rozstawa\u0142 si\u0119 z bestsellerem tamtych czas\u00f3w pi\u00f3ra znanego heraldyka, kiepskiego autora wierszy okoliczno\u015bciowych i paru zaledwie poprawnych dramat\u00f3w, kt\u00f3ry dorobi\u0142 si\u0119 wreszcie pieni\u0119dzy na ksi\u0105\u017cce &#8222;Kucharz doskona\u0142y&#8221;. Literaturoznawcy twierdz\u0105, \u017ce &#8222;Uczta&#8221; w &#8222;Panu Tadeuszu&#8221; wiele zawdzi\u0119cza dzie\u0142ku Wojciecha Wincentego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2874"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2874"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2874\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2876,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2874\/revisions\/2876"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2874"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2874"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2874"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}