
{"id":2883,"date":"2011-08-01T08:00:42","date_gmt":"2011-08-01T06:00:42","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2883"},"modified":"2011-07-31T12:08:51","modified_gmt":"2011-07-31T10:08:51","slug":"dwoch-panow-w-lodce-ale-bez-psa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/08\/01\/dwoch-panow-w-lodce-ale-bez-psa\/","title":{"rendered":"Dw\u00f3ch pan\u00f3w w \u0142\u00f3dce ale bez psa"},"content":{"rendered":"<p>Chyba poma\u0142u zmienia si\u0119 pogoda na lepsz\u0105. Mo\u017ce nawet b\u0119dzie prawdziwe lato. Uda\u0142o si\u0119 nam dwukrotnie wyp\u0142yn\u0105\u0107 na Narew i sp\u0119dzi\u0107 na rzece po cztery godziny bez kropli padaj\u0105cej z nieba. Wprawdzie nic nie z\u0142apali\u015bmy ale i tak by\u0142 to czas wielce przyjemny.<\/p>\n<p>Wios\u0142owanie pod pr\u0105d to ci\u0119\u017cka har\u00f3wka ale gdy ma si\u0119 dziewi\u0119tnastoletniego wio\u015blarza to wystarczy tylko pilnowa\u0107 kursu i zabawia\u0107 go rozmow\u0105. Powr\u00f3t do przystani to kaszka z mlekiem. Narew sama niesie \u0142\u00f3d\u017a z du\u017c\u0105 szybko\u015bci\u0105.<br \/>\nWybrali\u015bmy na po\u0142\u00f3w pi\u0119kne zakole rzeki, gdzie pr\u0105d zanika i mo\u017cna przycumowa\u0107 \u0142\u00f3dk\u0119 do tataraku i obserwuj\u0105c sp\u0142awik podgl\u0105da\u0107 \u017cycie, kt\u00f3re toczy si\u0119 wartko i nawet ha\u0142a\u015bliwie. \u0141ab\u0119dzie wyprowadzaj\u0105 m\u0142ode, na og\u00f3\u0142 dwa wielkie bia\u0142e ptaki towarzysz\u0105 sz\u00f3stce szarych i jeszcze nieopierzonych dzieciak\u00f3w. Gdy tylko do takiego stadka zbli\u017ca si\u0119 \u0142\u00f3dka z w\u0119dkarzem lub obcy \u0142ab\u0119d\u017a rodzice szarak\u00f3w strosz\u0105 pi\u00f3ra i krzycz\u0105c g\u0142o\u015bno wal\u0105 skrzyd\u0142ami o wod\u0119. Takiego ataku nikt nie przetrzyma. Zar\u00f3wno w\u0119dkarz jak i obcy \u0142ab\u0119d\u017a uciekaj\u0105 gdzie pieprz ro\u015bnie.<\/p>\n<p>Z trzcin wyp\u0142ywaj\u0105 kaczki i po chwili wystawiaj\u0105 kupry na widok publiczny zanurzaj\u0105c \u0142ebki w poszukiwaniu \u017ceru. Co chwila tu\u017c, tu\u017c nad powierzchni\u0105 wody \u015bmiga stalowo-niebieski zimorodek. Nad nami kr\u0105\u017cy ca\u0142y czas jaki\u015b drapie\u017cnik ostro pokrzykuj\u0105c. Nie jeste\u015bmy w stanie stwierdzi\u0107 czy to orze\u0142 b\u0142otny czy wielki jastrz\u0105b.<\/p>\n<p>Co jaki\u015b czas lekkie drganie sp\u0142awik\u00f3w przyprawia nas o emocje, by po chwili uspokoi\u0107 si\u0119. Znaczy rybka by\u0142a zbyt ma\u0142a, by mog\u0142a po\u0142kn\u0105\u0107 naszego czerwonego robaka.<\/p>\n<p>D\u0142u\u017csze chwile ciszy wype\u0142niamy lektur\u0105 felieton\u00f3w Umberto Eco &#8222;Trzecie zapiski na pude\u0142ku od zapa\u0142ek&#8221;. To lektura pe\u0142na humoru i g\u0142\u0119bokiej m\u0105dro\u015bci. Dobrze dzia\u0142a na czytelnik\u00f3w uciekaj\u0105cych od harmidru \u017cycia pe\u0142nego konferencji prasowych, o\u015bwiadcze\u0144 i kontro\u015bwiadcze\u0144, dymisji, eksmisji, radia i telewizji.<\/p>\n<p>Nie zawsze taka ucieczka daje pe\u0142ni\u0119 szcz\u0119\u015bcia. Mieli\u015bmy pecha wybieraj\u0105c to zakole Narwi, poniewa\u017c urok miejsca przywabi\u0142 i innych. Na brzegu wyros\u0142y budy i budki, w kt\u00f3rych sp\u0119dzaj\u0105 weekendy w\u0119dkarze. Tym razem nie \u0142owili ryb lecz \u015bwi\u0119towali urodziny pana Waldka. Sto lat i inne pie\u015bni nios\u0142y si\u0119 po wodzie, a po kolejnej butelce rozmowy zaw\u0119zi\u0142y si\u0119 niemal wy\u0142\u0105cznie do kilku s\u0142\u00f3w. I teraz nad powierzchni\u0105 rzeki zamiast zimorodk\u00f3w fruwa\u0142y wy\u0142\u0105cznie k?y!<\/p>\n<p>Zwin\u0119li\u015bmy sprz\u0119t i wr\u00f3cili\u015bmy do domu. A tu czeka\u0142 ju\u017c na nas wcze\u015bniej zamarynowany w oliwie i cytrynie, posypany czosnkiem oraz rozmarynem wielki p\u0142at \u0142ososia. Ugotowany na parze by\u0142 ukoronowaniem dnia!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chyba poma\u0142u zmienia si\u0119 pogoda na lepsz\u0105. Mo\u017ce nawet b\u0119dzie prawdziwe lato. Uda\u0142o si\u0119 nam dwukrotnie wyp\u0142yn\u0105\u0107 na Narew i sp\u0119dzi\u0107 na rzece po cztery godziny bez kropli padaj\u0105cej z nieba. Wprawdzie nic nie z\u0142apali\u015bmy ale i tak by\u0142 to czas wielce przyjemny. Wios\u0142owanie pod pr\u0105d to ci\u0119\u017cka har\u00f3wka ale gdy ma si\u0119 dziewi\u0119tnastoletniego wio\u015blarza [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2883"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2883"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2883\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2885,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2883\/revisions\/2885"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2883"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2883"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2883"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}