
{"id":2962,"date":"2011-08-23T08:00:11","date_gmt":"2011-08-23T06:00:11","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2962"},"modified":"2011-08-20T18:12:16","modified_gmt":"2011-08-20T16:12:16","slug":"mamma-mia-que-bello","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/08\/23\/mamma-mia-que-bello\/","title":{"rendered":"Mamma mia, que bello!"},"content":{"rendered":"<p>Taki okrzyk wyrwa\u0142 mi si\u0119 z gard\u0142a na widok fotografii ilustruj\u0105cej artyku\u0142 o winach apelacji Lugana. Dotar\u0142 bowiem do mnie nowy numer &#8222;Czasu Wina&#8221;, kt\u00f3ry czasem cytuj\u0119 lub cho\u0107by polecam.<\/p>\n<p>\u00a0W nowym sierpniowo-wrze\u015bniowym numerze sporo jest o winach z RPA, tyle\u017c o winnicach bordoskich, troch\u0119 o austriackich oraz o p\u00f3\u0142nocnych W\u0142oszech.<\/p>\n<p>W tej cz\u0119\u015bci Wojciech Gogoli\u0144ski pisze o apelacji Lugana, le\u017c\u0105cej w pobli\u017cu Lago du Garda. Jej nietypowo\u015b\u0107 polega na tym, \u017ce znaczna cz\u0119\u015b\u0107 apelacji (w sumie niewielkiej) le\u017cy w prowincji Lombardia a druga w Veneto. Okazuje si\u0119, \u017ce w\u0142oska biurokracja w po\u0142\u0105czeniu z przepisami Unii Europejskiej skutecznie zatruwa \u017cycie tamtejszym winiarzom.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/08\/Sirmione.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2965\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/08\/Sirmione-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/08\/Sirmione-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/08\/Sirmione.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Stolic\u0105 lombardzkiej cz\u0119\u015bci jest Sirmione\u00a0&#8211; to miasteczko le\u017c\u0105ce na p\u00f3\u0142wyspie o tej samej nazwie, wcinaj\u0105cym si\u0119 niemal do po\u0142owy wielkiego jeziora. Miasteczko jest odwiedzane przez turyst\u00f3w marz\u0105cych o siarkowych k\u0105pielach, pi\u0119knych widokach i niebywa\u0142ych winach. I tu ilustracj\u0105, kt\u00f3ra mnie tak zimpresjonowa\u0142a jest widok Sirmione z lotu ptaka. (Kto chce mo\u017ce zobaczy\u0107 je w &#8222;Czasie Wina&#8221; b\u0105d\u017a\u00a0 ze szczeg\u00f3\u0142ami w Internecie.) A ja b\u0119d\u0119 je wkr\u00f3tce ogl\u0105da\u0142 w rzeczywisto\u015bci, bo moja trasa przez p\u00f3\u0142nocne W\u0142ochy biegnie w\u0142a\u015bnie przez to miasto. Sp\u0119dz\u0119 w nim wprawdzie zaledwie dwa dni ale zd\u0105\u017c\u0119 chyba napa\u015b\u0107 oczy cudnym widokiem a gard\u0142o nape\u0142ni\u0107 winem towarzysz\u0105cym miejscowemu serowi grana padano.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taki okrzyk wyrwa\u0142 mi si\u0119 z gard\u0142a na widok fotografii ilustruj\u0105cej artyku\u0142 o winach apelacji Lugana. Dotar\u0142 bowiem do mnie nowy numer &#8222;Czasu Wina&#8221;, kt\u00f3ry czasem cytuj\u0119 lub cho\u0107by polecam. \u00a0W nowym sierpniowo-wrze\u015bniowym numerze sporo jest o winach z RPA, tyle\u017c o winnicach bordoskich, troch\u0119 o austriackich oraz o p\u00f3\u0142nocnych W\u0142oszech. W tej cz\u0119\u015bci Wojciech [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2962"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2962"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2962\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2964,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2962\/revisions\/2964"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2962"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2962"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2962"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}