
{"id":2979,"date":"2011-08-26T08:00:27","date_gmt":"2011-08-26T06:00:27","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2979"},"modified":"2011-08-26T08:32:37","modified_gmt":"2011-08-26T06:32:37","slug":"krowy-bialo-czerwone-czyli-nasze-choc-zagraniczne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/08\/26\/krowy-bialo-czerwone-czyli-nasze-choc-zagraniczne\/","title":{"rendered":"Krowy bia\u0142o-czerwone czyli nasze cho\u0107 zagraniczne"},"content":{"rendered":"<p>Je\u017cd\u017c\u0105c na zakupy do Pu\u0142tuska czy Serocka mijam dzie\u0144 w dzie\u0144 pod Zatorami ogrodzon\u0105 \u0142\u0105k\u0119 na kt\u00f3rej pasie si\u0119 spore stadko pi\u0119knego bia\u0142ego (czy raczej kremowego albo mo\u017ce szarego\u00a0&#8211; kto to potrafi rozr\u00f3\u017cni\u0107 kolory) byd\u0142a. To charolaise &#8211; bardzo mi\u0119sna rasa o przyrostach wagi przekraczaj\u0105cej p\u00f3\u0142tora kilograma dziennie. Rasa pochodz\u0105ca z francuskiego regionu Masywu Centralnego dotar\u0142a a\u017c tu na pogranicze Mazowsza z Kurpiami. Po drugiej stronie Narwi, tu\u017c za Serockiem podziwiam pi\u0119kne czerwone, we\u0142niste i bardzo rogate krowy szkockiej rasy highlander . Te, w odr\u00f3\u017cnieniu od delikatnych francuskich kuzynek nie wymagaj\u0105 obory. Wystarcza\u00a0 wiata. D\u0142ugie i grube futro pozwala im sp\u0119dza\u0107 mro\u017ane nawet dni pod go\u0142ym niebem.<\/p>\n<p>A ja przygl\u0105dam si\u0119 i jednym, i drugim marz\u0105c o wielkim, \u00a0krwistym, dobrym befsztyku.<\/p>\n<p>Mam nadziej\u0119, \u017ce takie hodowle b\u0119d\u0105 si\u0119 u nas mno\u017cy\u0107. W tej chwili bowiem to niez\u0142y interes.Wo\u0142owina bowiem to dzi\u015b jedyny deficytowy produkt \u017cywno\u015bciowy na rynku Unii Europejskiej. Unijni smakosze\u00a0 coraz ch\u0119tniej kupuj\u0105 wo\u0142owin\u0119 i coraz cz\u0119\u015bciej wybieraj\u0105 polsk\u0105, posiadaj\u0105c\u0105 renom\u0119 mi\u0119sa zdrowego, bo produkowanego metodami w wi\u0119kszym stopniu naturalnymi, ni\u017c mi\u0119so importowane np. z Ameryki Po\u0142udniowej.<\/p>\n<p>Rozwojowi chowu byd\u0142a mi\u0119snego w Polsce sprzyja sytuacja w innych krajach Unii, gdzie &#8211; i to\u00a0 w wi\u0119kszo\u015bci z nich &#8211; nast\u0119puje redukcja stad byd\u0142a, kt\u00f3rej powodem\u00a0 jest zaprzestanie intensywnego wspierania produkcji wo\u0142owiny. Zanotowano r\u00f3wnie\u017c spadek importu wo\u0142owiny z Brazylii, w zwi\u0105zku z\u00a0 wprowadzon\u0105 zasad\u0105 certyfikowania zak\u0142ad\u00f3w ubojowych, kt\u00f3re chc\u0105 eksportowa\u0107\u00a0 na rynek unijny.<\/p>\n<p>Warto doda\u0107, \u017ce koszty produkcji 1 kg \u017cywca wo\u0142owego w Argentynie czy Brazylii wynosz\u0105 ok. 2 USD, a w Europie jest to ju\u017c 4,5 USD. Je\u015bli jednak do mi\u0119sa zza oceanu doda\u0107 koszty transportu, to ceny znacznie zbli\u017caj\u0105 si\u0119 do siebie i g\u0142\u00f3wnym argumentem zostaje jego jako\u015b\u0107. A tu mamy sporo atut\u00f3w.<\/p>\n<p>Pierwsze stado kr\u00f3w rasy mi\u0119snej trafi\u0142o do Polski dopiero w 1964 roku. Krzy\u017cowanie kr\u00f3w mlecznych z buhajami ras mi\u0119snych, rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 na dobre dopiero\u00a0 w latach 70. ubieg\u0142ego stulecia i by\u0142 wykorzystywany g\u0142\u00f3wnie na potrzeby eksportu otrzymywanych t\u0105 drog\u0105 ciel\u0105t lub buhaj\u00f3w jako \u017cywca. W latach 80. eksportowano takich zwierz\u0105t oko\u0142o 1 miliona sztuk rocznie.<\/p>\n<p>Rolnicy, kt\u00f3rzy zainwestowali w rozw\u00f3j hodowli byd\u0142a mi\u0119snego i produkcj\u0119 \u017cywca wo\u0142owego oraz uczynili z tego kierunku produkcji wa\u017cn\u0105 ga\u0142\u0105\u017a swych gospodarstw, nie maj\u0105 jednak beztroskiego \u017cycia. G\u0142\u00f3wnym powodem jest jeszcze zbyt niska op\u0142acalno\u015b\u0107 tej dziedziny produkcji. Hodowcom brak\u00a0 poczucia stabilno\u015bci i trwa\u0142ej satysfakcji finansowej.<\/p>\n<p>Jaki\u015b czas temu opisa\u0142em m\u00f3j udzia\u0142 w degustacji 12 rodzaj\u00f3w wo\u0142owiny dostarczonej z 8 kraj\u00f3w \u015bwiata. Zwyci\u0119zc\u0105 degustacji zosta\u0142a wo\u0142owina argenty\u0144ska ale drugie miejsce\u00a0&#8211; jak\u017ce zas\u0142u\u017cenie\u00a0&#8211; zdoby\u0142o mi\u0119so z polskiej hodowli. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c w mojej ocenie to w\u0142a\u015bnie mi\u0119so z naszej krajowej hodowli by\u0142o najdoskonalsze. Podobnie oceniali je i kucharze. Pol\u0119dwica argenty\u0144ska znalaz\u0142a wi\u0119cej zwolennik\u00f3w i otrzyma\u0142a o kilka punkt\u00f3w wi\u0119cej.\u00a0 Tyle tylko, \u017ce mi\u0119so z pampas\u00f3w w polskich i europejskich sklepach kosztuje znacznie\u00a0 wi\u0119cej\u00a0 ni\u017c mi\u0119so z hodowli nadnarwia\u0144skich.<\/p>\n<p>I to jest dobra wiadomo\u015b\u0107 dla smakoszy mi\u0119so\u017cerc\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Je\u017cd\u017c\u0105c na zakupy do Pu\u0142tuska czy Serocka mijam dzie\u0144 w dzie\u0144 pod Zatorami ogrodzon\u0105 \u0142\u0105k\u0119 na kt\u00f3rej pasie si\u0119 spore stadko pi\u0119knego bia\u0142ego (czy raczej kremowego albo mo\u017ce szarego\u00a0&#8211; kto to potrafi rozr\u00f3\u017cni\u0107 kolory) byd\u0142a. To charolaise &#8211; bardzo mi\u0119sna rasa o przyrostach wagi przekraczaj\u0105cej p\u00f3\u0142tora kilograma dziennie. Rasa pochodz\u0105ca z francuskiego regionu Masywu Centralnego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2979"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2979"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2979\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2981,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2979\/revisions\/2981"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2979"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2979"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2979"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}