
{"id":317,"date":"2007-09-17T08:00:06","date_gmt":"2007-09-17T06:00:06","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=317"},"modified":"2007-09-19T13:33:35","modified_gmt":"2007-09-19T11:33:35","slug":"bylem-z-wizyta-u-diabla","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/09\/17\/bylem-z-wizyta-u-diabla\/","title":{"rendered":"By\u0142em z wizyt\u0105 u Diab\u0142a"},"content":{"rendered":"<p>Mam do tej ksi\u0119gi stosunek bardzo osobisty. Niemal p\u00f3\u0142 wieku temu o\u017ceniwszy si\u0119 zawioz\u0142em sw\u0105 \u015bwie\u017co po\u015blubion\u0105 wybrank\u0119 do jednego z najpi\u0119kniejszych i najlepiej zachowanych zamk\u00f3w w Polsce. Sp\u0119dzili\u015bmy kilka dni w \u0141a\u0144cucie. Mamy stamt\u0105d pi\u0119kne wspomnienia i sentymentalne zdj\u0119cia na tle zamku i z pi\u0119kn\u0105 kolubryn\u0105 (fotka bardzo aluzyjna) w obj\u0119ciach Basi.<\/p>\n<p>Ostatnio Wydawnictwo Arkady wyda\u0142o ksi\u0105\u017ck\u0119 \u0141ukasza Miko\u0142aja Sadowskiego zatytu\u0142owan\u0105 &#8222;Rezydencje &#8211; muzea w Polsce&#8221;. Nie jest to zwyk\u0142y album, kt\u00f3ry po przejrzeniu odk\u0142ada si\u0119 na p\u00f3\u0142k\u0119, by nigdy ju\u017c po to dzie\u0142o nie si\u0119gn\u0105\u0107. M\u0142ody historyk sztuki przeprowadzi\u0142 badania archiwalne &#8211; i jak s\u0105dz\u0119 &#8211; odwiedzi\u0142 osobi\u015bcie, ka\u017cd\u0105 z opisanych budowli. Mamy wi\u0119c bardzo pi\u0119knie i bogato zilustrowan\u0105 histori\u0119 nie tylko \u0141a\u0144cuta, ale niemal wszystkich lepiej lub gorzej zachowanych zamk\u00f3w w Polsce. Jest wi\u0119c tu Pszczyna, Rogalin, Ksi\u0105\u017c, ale tak\u017ce i mniejsze budowle, jak Obl\u0119gorek, Oro\u0144sk czy bliska Warszawy Podkowa Le\u015bna.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>S\u0105 tak\u017ce rezydencje kr\u00f3lewskie, czyli Wawel, warszawski zamek, Pa\u0142ac w Wilanowie i \u0141azienki Kr\u00f3lewskie. Jest to lekcja historii Polski tak atrakcyjnie podana, \u017ce jak s\u0105dz\u0119, ch\u0119tnie si\u0119gn\u0105 po ni\u0105 i starsi, jak ja &#8211; wiedzeni sentymentem, i m\u0142odsi &#8211; zwabieni ciekawo\u015bci\u0105. Odwiedzi\u0107 np. Diab\u0142a Stadnickiego &#8211; jednego z by\u0142ych w\u0142a\u015bcicieli \u0141a\u0144cuta koniecznie trzeba. I warto. A w dodatku bezpiecznie, bo sam Diabe\u0142 od dawna bawi zapewne w piekle wi\u0119c nie zamknie nas w lochu, ani nie b\u0119dzie przypala\u0142 \u017celazem, co robi\u0142 stale ze swoimi go\u015b\u0107mi.<\/p>\n<p>Nie pisa\u0142 bym na naszym blogu o tej ksi\u0105\u017cce gdyby nie fakt, \u017ce w pobli\u017cu niemal wszystkich prezentowanych w niej obiekt\u00f3w s\u0105 znane mi miejsca, w kt\u00f3rych mo\u017cna zje\u015b\u0107 pyszne dania gdzie indziej na og\u00f3\u0142 nieznane. Podpowiem wi\u0119c teraz par\u0119 adres\u00f3w. I w ten spos\u00f3b ch\u0119tni b\u0119d\u0105 mogli po\u0142\u0105czy\u0107 przyjemne z po\u017cytecznym. I nie ja b\u0119d\u0119 decydowa\u0142, czy zamki, czy karczmy zaliczycie do kt\u00f3rej\u015b z tych kategorii.<\/p>\n<p>W pobli\u017cu \u0141a\u0144cuta jest sporo zajazd\u00f3w, karczm i restauracji. Ja bym poleca\u0142 do\u015b\u0107 odleg\u0142\u0105 knajpk\u0119, bo le\u017c\u0105c\u0105 nad granic\u0105 wojew\u00f3dztwa podkarpackiego i lubelskiego, w Obszy. Zagroda Roztocze to karczma drewniana s\u0105siaduj\u0105ca ze skansenem. S\u0105siedztwo zobowi\u0105zuje wi\u0119c w karcie s\u0105 stare i zapomniane potrawy: go\u0142\u0105bki oraz pierogi z grzybami i kasz\u0105 gryczan\u0105 oraz danie kr\u00f3lewskie czyli pir\u00f3g bi\u0142gorajski. Nie nale\u017cy sugerowa\u0107 si\u0119 nazw\u0105. To nie pier\u00f3g lecz placek z jajek, w\u0119dzonki i kaszy gryczanej. Porcje s\u0105 gigantyczne i odwrotnie proporcjonalne do cen. Po takim pirogu i Diabe\u0142 Stadnicki nie straszny.<br \/>\nGdy jad\u0105c do Austrii lub W\u0142och znajdziemy si\u0119 w pobli\u017cu zamku ksi\u0105\u017c\u0105t \u015bl\u0105skich w Pszczynie i ju\u017c zaspokoimy sw\u0105 nami\u0119tno\u015b\u0107 do historii warto przejecha\u0107 jeszcze kawa\u0142ek drogi w stron\u0119 Cieszyna (gdzie b\u0119dziemy przekracza\u0107 granic\u0119) i zatrzyma\u0107 si\u0119 przy stole w Strasznym Dworze. Nie ma on nic wsp\u00f3lnego z Moniuszk\u0105, a za to bardzo wiele z potrawami \u015al\u0105ska Cieszy\u0144skiego. Podaj\u0105 tu np. szynk\u0119 w\u0119dzon\u0105 potem gotowan\u0105 w wywarze z suszonych \u015bliwek. Do tego dro\u017cd\u017cow\u0105 bucht\u0119. I nic wi\u0119cej nie trzeba. Opr\u00f3cz piwa (oczywi\u015bcie wszyscy opr\u00f3cz kierowcy).<\/p>\n<p>I na koniec skoczmy ruchem konika szachowego na p\u00f3\u0142noc, do Oporowa by zwiedzi\u0107 zamek zbudowany w pobli\u017cu Kutna, przez s\u0142ynny r\u00f3d Oporowskich, woj\u00f3w, urz\u0119dnik\u00f3w kr\u00f3lewskich, dyplomat\u00f3w wreszcie.<\/p>\n<p>Tu spo\u015br\u00f3d licznych restauracji le\u017c\u0105cych wok\u00f3\u0142 Oporowa radz\u0119 pojecha\u0107 do Kutna by zje\u015b\u0107 w Dworku. Podaj\u0105 tu jak za czas\u00f3w Jagiellon\u00f3w: gulasz z dzika, sarny lub jelenia oraz m\u00f3j ulubiony rarytas faszerowane przepi\u00f3rki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam do tej ksi\u0119gi stosunek bardzo osobisty. Niemal p\u00f3\u0142 wieku temu o\u017ceniwszy si\u0119 zawioz\u0142em sw\u0105 \u015bwie\u017co po\u015blubion\u0105 wybrank\u0119 do jednego z najpi\u0119kniejszych i najlepiej zachowanych zamk\u00f3w w Polsce. Sp\u0119dzili\u015bmy kilka dni w \u0141a\u0144cucie. Mamy stamt\u0105d pi\u0119kne wspomnienia i sentymentalne zdj\u0119cia na tle zamku i z pi\u0119kn\u0105 kolubryn\u0105 (fotka bardzo aluzyjna) w obj\u0119ciach Basi. Ostatnio Wydawnictwo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/317"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=317"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/317\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=317"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=317"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=317"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}