
{"id":329,"date":"2007-09-27T08:00:16","date_gmt":"2007-09-27T06:00:16","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=329"},"modified":"2007-09-28T15:21:05","modified_gmt":"2007-09-28T13:21:05","slug":"popoludnie-wsrod-koz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/09\/27\/popoludnie-wsrod-koz\/","title":{"rendered":"Popo\u0142udnie w\u015br\u00f3d k\u00f3z"},"content":{"rendered":"<p>Dawno nie mia\u0142em tak smacznego sobotniego popo\u0142udnia jak to. Wprawdzie,pada\u0142 deszcz ale na werandzie by\u0142o sucho i ciep\u0142o. Pachnia\u0142o za\u015b tak apetycznie&#8230;<\/p>\n<p>M\u00f3j wiejski dom stoi na skraju lasu i nad wielkimi \u0142\u0105kami. Mam wspania\u0142y widok na Puszcz\u0119 Bia\u0142\u0105 oraz rozleg\u0142e podmok\u0142e tereny zamieszkane przez \u017curawie, czaple i inne pomniejsze ptactwo. Teren wok\u00f3\u0142 domu ( a jest tego niemal dwa hektary) le\u017cy na suchym, piaszczystym wzg\u00f3rku wyrastaj\u0105cym ponad \u0142\u0105ki o mniej wi\u0119cej dwa metry. Cz\u0119\u015b\u0107 poro\u015bni\u0119ta jest lasem, a cz\u0119\u015b\u0107 such\u0105, ostr\u0105 wydmow\u0105 traw\u0105. To wymarzone miejsce do hodowli k\u00f3z.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Lubi\u0119 kozy &#8211; s\u0105 zgrabne, ruchliwe, wydaj\u0105 si\u0119 m\u0105dre i \u0142atwo zaprzyja\u017aniaj\u0105 si\u0119 z w\u0142a\u015bcicielami. Zalet\u0105 k\u00f3z jest tak\u017ce ich mleko no i oczywi\u015bcie sery. Nigdy jednak nie zdecydowa\u0142em si\u0119 na kupno tych zwierz\u0105t, bo wymagaj\u0105 one sta\u0142ej opieki. Nie mo\u017cna hodowa\u0107 \u017cadnych zwierz\u0105t doje\u017cd\u017caj\u0105c do nich na weekendy. Trzeba by osiedli\u0107 si\u0119 nad Narwi\u0105 na sta\u0142e. Tak wi\u0119c marzenie o w\u0142asnym kozim serze pozostanie dalej tylko mrzonk\u0105.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"Picandou_Past.jpg\" height=\"445\" alt=\"Picandou_Past.jpg\" hspace=\"5\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/11\/Picandou_Past.jpg\" width=\"300\" vspace=\"5\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>A jednak czasem marzenia si\u0119 spe\u0142niaj\u0105. Cho\u0107 w nieco innej postaci. Nie mam wprawdzie najmniejszego nawet stadka k\u00f3z lecz mam (mimo usilnych stara\u0144 by prezent ten szybko zu\u017cy\u0107) wspania\u0142e francuskie sery. Zacznijmy od wielkiego okr\u0105g\u0142ego pud\u0142a kryj\u0105cego w sobie 24 male\u0144kie kr\u0105\u017cki Picandou. Ojczyzn\u0105 tego \u015bwie\u017cego serka jest Burgundia. Jego \u015brednica ma zaledwie 5 cm a wysoko\u015b\u0107 oko\u0142o 1 cm. Serek nie ma sk\u00f3rki tylko kremowy lub bia\u0142y mi\u0105\u017csz bez dziurek. Ser zawiera 45 % t\u0142uszczu. Charakteryzuje si\u0119 bardzo delikatnym smakiem i r\u00f3wnie \u0142agodnym tak charakterystycznym dla wszystkich kozich ser\u00f3w zapachem.<\/p>\n<p>D\u0142u\u017cszy czas zastanawia\u0142em si\u0119 nad odpowiednim winem do Picandou. Mam wprawdzie w piwniczce par\u0119 butelek burgunda ale wyda\u0142o mi si\u0119 to zbyt proste, by ser z Burgundii, popija\u0107 winem z tego\u017c regionu. W pewnej chwili zapachnia\u0142o mi ostatnio &#8222;odkryte&#8221; wino urugwajskie z dwu wspania\u0142ych szczep\u00f3w Merlot i Tannat a produkowane przez w\u0142osk\u0105 rodzin\u0119 zamieszka\u0142\u0105 za oceanem od 150 lat. Si\u0119gn\u0105<\/p>\n<p>\u0142em wi\u0119c po butelk\u0119 Pisano i to by\u0142 strza\u0142 w dziesi\u0105tk\u0119. \u0141agodne, z nieco nawet s\u0142odkawym posmakiem (cho\u0107 to tylko z\u0142udzenie) wino rodziny Pisano cudownie kontrastowa\u0142o z kozim aromatem i \u0142agodno\u015bci\u0105 po\u0142\u0105czon\u0105 jednak pikanteri\u0105 burgundzkiego serka.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"6617___Cab__cou_300dpi___New_pack.jpg\" height=\"130\" alt=\"6617___Cab__cou_300dpi___New_pack.jpg\" hspace=\"5\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/11\/6617___Cab__cou_300dpi___New_pack.jpg\" width=\"300\" vspace=\"5\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Serkowi i winu towarzyszy\u0142a jak Francuzi ka\u017c\u0105 chrupi\u0105ca bagietka. W pewnym momencie postanowi\u0142em pieczywo podgrza\u0107. Gdy bagietka przyrumieni\u0142a si\u0119 i by\u0142a wr\u0119cz parz\u0105ca ser nabra\u0142 nowego smaku. Le\u017c\u0105c na grzance rozkwita\u0142 intensywnym zapachem i sprawia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce si\u0119 topi. I w\u00f3wczas \u0142yk ch\u0142odnego wina sprawia\u0142, \u017ce uczta stawa\u0142a si\u0119 wprost kr\u00f3lewska.<\/p>\n<p>Ca\u0142\u0105 operacj\u0119 powt\u00f3rzy\u0142em i z drugim kozim przysmakiem czyli Cabecou du Perigord. Ten jeszcze mniejszy (czy raczej bardziej p\u0142aski) kr\u0105\u017cek pachnia\u0142 nieco i<\/p>\n<p>ntensywniej ale smakowa\u0142 r\u00f3wnie \u0142agodnie jak jego burgundzki kuzyn. Nie zmieni\u0142em wi\u0119c wina (cho\u0107 musia\u0142em si\u0119gn\u0105\u0107 po kolejn\u0105 butelk\u0119) i podwieczorek weso\u0142o toczy\u0142 si\u0119 dalej.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"1305_saint_marcellin_coupelle.jpg\" height=\"241\" alt=\"1305_saint_marcellin_coupelle.jpg\" hspace=\"5\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/1305_saint_marcellin_coupelle.jpg\" width=\"300\" vspace=\"5\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Po kr\u00f3tkiej przerwie spowodowanej przylotem pary \u017curawi, kt\u00f3re te\u017c zabra\u0142y si\u0119 do podwieczorku niemal tu\u017c za moim p\u0142otem, co pozwoli\u0142o nam na b<\/p>\n<p>lisk\u0105 obserwacj\u0119 tych dystyngowanych wielkich ptak\u00f3w, wr\u00f3cili\u015bmy do sto\u0142u. \u017burawie g\u0142o\u015bno krzycz\u0105c przechadza\u0142y si\u0119 po \u0142\u0105ce a my &#8211; znacznie ciszej od ptak\u00f3w &#8211; zacz\u0119li\u015bmy omawia\u0107 walory dw\u00f3ch pozosta\u0142ych ser\u00f3w. Tym razem by\u0142y to sery z krowiego pasteryzowanego mleka: Saint Marcelin Royanais i Chaource Germain. Oba niezwyk\u0142ej delikatno\u015bci i przez d\u0142u\u017cszy czas nie by\u0142em w stanie zdecydo<\/p>\n<p>wa\u0107 si\u0119, kt\u00f3ry mi bardziej przypad\u0142 do gustu. Po d\u0142u\u017cszej chwili zdecydowa\u0142em si\u0119 na przyznanie palmy pierwsze\u0144stwa Chaource. Subtelny aromat grzybowy czaj\u0105cy si\u0119 gdzie\u015b w tle i rozbudzony czy raczej podkre\u015blony winem by\u0142 tym decyduj\u0105cym argumentem.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"CHAOURCE_250g.jpg\" height=\"283\" alt=\"CHAOURCE_250g.jpg\" hspace=\"5\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/11\/CHAOURCE_250g.jpg\" width=\"300\" vspace=\"5\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>W tej drugiej cz\u0119\u015bci posi\u0142ku serom towarzyszy\u0142o inne wino. Tym razem francuskie. Aromat ser\u00f3w i pierwsze k\u0119sy zach\u0119ci\u0142y mnie do si\u0119gni\u0119cia na wy\u017csz\u0105 p\u00f3\u0142k\u0119 moich p\u0142ynnych zasob\u00f3w. Odkorkowa\u0142em wi\u0119c butelk\u0119 trzyman\u0105 na dobre okazj\u0119. By\u0142 to Paulliac z 1995 roku z winnicy Barona Rothschilda Chateau Duhart-Milon. Nie musz\u0119 chyba dodawa\u0107, \u017ce etykietka opatrzona by\u0142a napisem Grand cru classe.<\/p>\n<p>I taki\u017c to by\u0142 posi\u0142ek!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dawno nie mia\u0142em tak smacznego sobotniego popo\u0142udnia jak to. Wprawdzie,pada\u0142 deszcz ale na werandzie by\u0142o sucho i ciep\u0142o. Pachnia\u0142o za\u015b tak apetycznie&#8230; M\u00f3j wiejski dom stoi na skraju lasu i nad wielkimi \u0142\u0105kami. Mam wspania\u0142y widok na Puszcz\u0119 Bia\u0142\u0105 oraz rozleg\u0142e podmok\u0142e tereny zamieszkane przez \u017curawie, czaple i inne pomniejsze ptactwo. Teren wok\u00f3\u0142 domu ( [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=329"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=329"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=329"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=329"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}