
{"id":337,"date":"2007-10-05T07:39:24","date_gmt":"2007-10-05T05:39:24","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=337"},"modified":"2007-10-08T11:19:53","modified_gmt":"2007-10-08T09:19:53","slug":"chory-lakomczuch-konczy-na-marach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/10\/05\/chory-lakomczuch-konczy-na-marach\/","title":{"rendered":"Chory \u0142akomczuch ko\u0144czy  na marach&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Ten gro\u017anie brzmi\u0105cy tytu\u0142 ma swoje uzasadnienie. A sprowokowa\u0142 mnie do pisania Ludwik Stomma\u00a0&#8211; etnolog, profesor jednego z najg\u0142o\u015bniejszych paryskich uniwersytet\u00f3w. Jest on tak\u017ce znawc\u0105 win (zw\u0142aszcza bia\u0142ych) i mi\u0142o\u015bnikiem niekt\u00f3rych przek\u0105sek.<\/p>\n<p>Ludwik ma rozleg\u0142e a czasem bardzo oryginalne zainteresowania. I przy tym wielk\u0105 wiedz\u0119. Czasem korzysta z niej w zaskakuj\u0105cy spos\u00f3b. Jest np. autorem polskiej cz\u0119\u015bci\u00a0&#8222;Leksykonu \u015bmierci wielkich ludzi&#8221; pi\u00f3ra Isabel Bricard. Wertuj\u0105c ten tom i czytaj\u0105c uwa\u017cnie noty napisane przez zaprzyja\u017anionego autora, zauwa\u017cy\u0142em ze zdumieniem, \u017ce mn\u00f3stwo ludzi umar\u0142o przy stole, czasem d\u0142awi\u0105c si\u0119 ko\u015bci\u0105 lub o\u015bci\u0105,\u00a0a cz\u0119sto po prostu z przejedzenia. I w tym momencie pomy\u015bla\u0142em, \u017ce &#8222;Leksykon&#8221; jest ksi\u0119g\u0105 wielce po\u017cyteczn\u0105 dla \u0142akomczuch\u00f3w wszelkiej ma\u015bci. Mo\u017ce on bowiem pos\u0142u\u017cy\u0107 jako swoiste memento. Je\u015bli tylko macie tak\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107, to\u00a0&#8211; prosz\u0119\u00a0&#8211; si\u0119gnijcie po to dzie\u0142o.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>I kolejna ksi\u0105\u017cka Stommy wzbudzi\u0142a moje zdumienie. Jaki\u015b czas temu opublikowa\u0142 on dzie\u0142ko pt.\u00a0&#8222;S\u0142awnych Polak\u00f3w Choroby&#8221;. Nie by\u0142em jej mi\u0142o\u015bnikiem do czasu, gdy zrozumia\u0142em, \u017ce prawdziwe i urojone nawet stany chorobowe maj\u0105 niezwykle silny wp\u0142yw na charakter, rozw\u00f3j i karier\u0119 os\u00f3b, kt\u00f3rych dotycz\u0105. A je\u015bli do tego osoba taka jest artyst\u0105, wodzem czy (nie daj Bo\u017ce) politykiem lub\u00a0&#8211; co najstraszniejsze\u00a0&#8211; kucharzem, \u00f3w wp\u0142yw stanu zdrowia pojedynczego cz\u0142owieka odbija si\u0119 na ca\u0142ych narodach i spo\u0142ecze\u0144stwach.<\/p>\n<p>Powodzenie pierwszej ksi\u0105\u017cki spowodowa\u0142o napisanie kolejnej. Tym razem Stomma zaj\u0105\u0142 si\u0119 zdrowiem lub raczej chorobami s\u0142awnych ludzi z r\u00f3\u017cnych epok i odleg\u0142ych kraj\u00f3w. Zaczyna od Aleksandra Macedo\u0144skiego, kt\u00f3ry by\u0142 alkoholikiem i biseksualist\u0105, a jego napady furii przera\u017ca\u0142y wsp\u00f3\u0142czesnych. Z ksi\u0105\u017cki wynika, \u017ce przyczyn\u0105 ich m\u00f3g\u0142 by\u0107 t\u0119tniak, spowodowany uszkodzeniem mieczem czaszki, doznanym w bitwie nad Granikiem. \u00d3w t\u0119tniak zagra\u017ca\u0142 wi\u0119c nie tylko \u017cyciu Aleksandra, ale niew\u0105tpliwie wywar\u0142 kolosalny wp\u0142yw na losy tak jego w\u0142asnych poddanych, jak i podbitych narod\u00f3w.<br \/>\nZesp\u00f3\u0142 Tourette&#8217;a\u00a0&#8211; choroba, na jak\u0105 cierpia\u0142 niew\u0105tpliwie Wolfgang Amadeusz Mozart\u00a0&#8211; powoduj\u0105cy tiki, podrygiwania, szybkie a niespodziewane obroty oraz nieoczekiwane i gwa\u0142towne wybuchy \u015bmiechu do dzi\u015b s\u0142ycha\u0107 w utworach tego genialnego kompozytora. Ale czy hipochondri\u0119 Picassa mo\u017cemy dostrzec na jego obrazach?<\/p>\n<p>Krwawe rezultaty chor\u00f3b Hitlera, Lenina, Stalina, Berii czy Mao odcierpie\u0107 musia\u0142a ludzko\u015b\u0107 na\u00a0 wszystkich niemal kontynentach.<\/p>\n<p>Autor, cho\u0107 &#8211; jak ju\u017c zaznaczy\u0142em &#8211; cz\u0142owiek wielu talent\u00f3w i g\u0142\u0119bokiej wiedzy, nie da\u0142by sobie zapewne rady z wysnuciem daleko id\u0105cych wniosk\u00f3w zagl\u0105daj\u0105c w karty chorobowe bohater\u00f3w, gdyby nie pomoc specjalist\u00f3w. I w\u0142a\u015bnie lapidarne komentarze medyczne psychiatry\u00a0&#8211; Agnieszki Beszczy\u0144skiej-Joachimiak, neurologa\u00a0&#8211; Jana Ni\u017cnikiewicza i internisty specjalizuj\u0105cego si\u0119 w chorobach zaka\u017anych\u00a0&#8211; Marka Prusakowskiego stanowi\u0105 o warto\u015bci tej ksi\u0105\u017cki. Szkoda tylko, \u017ce nie ka\u017cda karta choroby opatrzona jest lekarsk\u0105 opini\u0105. Zabrak\u0142o mi ich zw\u0142aszcza w przypadku Marksa, Himmlera, Rasputina i Geronimo.<\/p>\n<p>I to by by\u0142o wszystko na dzi\u015b. Uprzedzaj\u0105c zarzuty, \u017ce dzisiejszy felieton ma do\u015b\u0107 lu\u017any zwi\u0105zek z g\u0142\u00f3wnym tematem naszego blogu pragn\u0119 doda\u0107, \u017ce aby je\u015b\u0107 i smakowa\u0107 \u017cycie, uczestniczy\u0107 w towarzyskich spotkaniach przy stole &#8211; trzeba \u017cy\u0107. Zdrowo \u017cy\u0107. A lektura opisanych wy\u017cej ksi\u0105\u017cek mo\u017ce nam pom\u00f3c w unikaniu przeszk\u00f3d i raf stoj\u0105cych na drodze naszego \u017cycia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ten gro\u017anie brzmi\u0105cy tytu\u0142 ma swoje uzasadnienie. A sprowokowa\u0142 mnie do pisania Ludwik Stomma\u00a0&#8211; etnolog, profesor jednego z najg\u0142o\u015bniejszych paryskich uniwersytet\u00f3w. Jest on tak\u017ce znawc\u0105 win (zw\u0142aszcza bia\u0142ych) i mi\u0142o\u015bnikiem niekt\u00f3rych przek\u0105sek. Ludwik ma rozleg\u0142e a czasem bardzo oryginalne zainteresowania. I przy tym wielk\u0105 wiedz\u0119. Czasem korzysta z niej w zaskakuj\u0105cy spos\u00f3b. Jest np. autorem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/337"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=337"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/337\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=337"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=337"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=337"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}