
{"id":3384,"date":"2011-11-22T08:00:10","date_gmt":"2011-11-22T07:00:10","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=3384"},"modified":"2011-11-30T14:03:37","modified_gmt":"2011-11-30T13:03:37","slug":"co-jadano-w-paryskich-restauracjach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/11\/22\/co-jadano-w-paryskich-restauracjach\/","title":{"rendered":"Co jadano w paryskich restauracjach"},"content":{"rendered":"<p>Bohater ksi\u0105\u017cki Umberto Eco, mimo i\u017c by\u0142 cz\u0142owiekiem obrzydliwym i w \u017cadnym wypadku nie wzbudzaj\u0105cym\u00a0 sympatii, swoim znawstwem francuskiej kuchni powodowa\u0142, \u017ce odrzucaj\u0105c t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 wraca\u0142em do niej par\u0119 razy. Przyci\u0105ga\u0142y mnie bowiem takie opisy paryskich restauracji:<!--more--><\/p>\n<p>&#8222;W oczekiwaniu na u\u015bmiech losu mog\u0142em ju\u017c z obserwatora paryskich przyjemno\u015bci zamieni\u0107 si\u0119 w ich uczestnika. Nie interesowa\u0142 mnie nigdy teatr, te koszmarne tragedie recytowane w aleksandrynach, a w salach muze\u00f3w jest mi smutno. Pary\u017c oferowa\u0142 mi jednak o wiele wi\u0119cej, czyli swoje restauracje.<br \/>\nMimo okropnie wysokich cen pozwoli\u0142em sobie najpierw na lokal, kt\u00f3ry zachwalano mi jeszcze w Turynie: Grand Vefour pod arkadami Palais-Royal. Wiktor Hugo chodzi\u0142 tam podobno na barani\u0105 pier\u015b z bia\u0142\u0105 fasol\u0105. Urzek\u0142a mnie te\u017c od razu Cafe Anglais na rogu ulicy Gramont i bulwaru des Italiens &#8211; dawniej restauracja dla wo\u017anic\u00f3w i s\u0142u\u017c\u0105cych, obecnie dla tout Paris, najlepszego towarzystwa. Odkry\u0142em tam pommes Anna &#8211; kartofle Anny, ecrevisses bordelaises &#8211; raki z Bordeaux, mousses de volaille\u00a0&#8211; mus drobiowy, mauviettes en cerises &#8211; skowronki w czere\u015bniach, tymbaliki a la Pompadour, cimier de chevreuil &#8211; filet z pol\u0119dwicy sarniej, serca karczoch\u00f3w a la jardiniere, sorbet na szampanie. Sam d\u017awi\u0119k\u00a0 tych nazw sprawia, \u017ce \u017cycie staje si\u0119 dla mnie pi\u0119kne.&#8221;<\/p>\n<p>Te nazwy i na mnie robi\u0142y wra\u017cenie. Tym wi\u0119ksze, \u017ce niekt\u00f3re z tych lokali istniej\u0105 do dzi\u015b i zdarza\u0142o mi si\u0119 w nich jada\u0107, cho\u0107 nie to samo co opisa\u0142 Eco. A jego bohater po jednej wizycie i ob\u017carstwie ju\u017c wybiera\u0142 si\u0119 na nast\u0119pne:<\/p>\n<p>&#8222;Pojecha\u0142 niezw\u0142ocznie do restauracji Laperouse na nabrze\u017ce Grands-Augustins i poszed\u0142 nie, jak kiedy\u015b, na parter, gdzie podaj\u0105 ostrygi i antrykoty, lecz na pierwsze pi\u0119tro, do jednego z owych cabinets particuliers &#8211; oddzielnych pokoi, gdzie zamawia si\u0119 brzan\u0119 w sosie hollandaise, ry\u017c z rondla a la Toulouse, aspics defilets de laperaux en chaud-froid &#8211; gor\u0105co-zimne filety z m\u0142odego kr\u00f3lika w galaretce, truffes au champagne &#8211; trufle na szampanie, pudding morelowy a la venitienne, corbeille de fruits frais &#8211; koszyk \u015bwie\u017cych owoc\u00f3w, compotes de peches et d&#8217;ananas &#8211; kompoty brzoskwiniowo-ananasowe.&#8221;<\/p>\n<p>Kompoty m\u00f3g\u0142bym sobie darowa\u0107, ale ta reszta&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bohater ksi\u0105\u017cki Umberto Eco, mimo i\u017c by\u0142 cz\u0142owiekiem obrzydliwym i w \u017cadnym wypadku nie wzbudzaj\u0105cym\u00a0 sympatii, swoim znawstwem francuskiej kuchni powodowa\u0142, \u017ce odrzucaj\u0105c t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 wraca\u0142em do niej par\u0119 razy. Przyci\u0105ga\u0142y mnie bowiem takie opisy paryskich restauracji:<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3384"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3384"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3384\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3510,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3384\/revisions\/3510"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3384"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3384"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3384"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}