
{"id":344,"date":"2007-10-16T08:00:09","date_gmt":"2007-10-16T06:00:09","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=344"},"modified":"2007-10-16T08:00:09","modified_gmt":"2007-10-16T06:00:09","slug":"zielnik-zamiast-partytury","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/10\/16\/zielnik-zamiast-partytury\/","title":{"rendered":"Zielnik zamiast partytury"},"content":{"rendered":"<p>A\u017c sze\u015b\u0107 imion zapisano temu kompozytorowi dziesi\u0119ciu oper: Giacomo, Antonio, Domenico. Michele, Secondo, Maria i wreszcie nazwisko Puccini. Za\u015b opery to (dwie pierwsze zdecydowanie nieudane, nie uznane zar\u00f3wno przez wsp\u00f3\u0142czesnych kompozytorowi jak i p\u00f3\u017aniej bardzo rzadko wystawiane) Le Villi, Edgar, Manon Lescaut, Cyganeria, Tosca, Madame Butterfly, Dziewczyna ze Z\u0142otego Zachodu, Jask\u00f3\u0142ka, Tryptyk i Turandot (doko\u0144czona ju\u017c po \u015bmierci kompozytora przez Franco Alfano).<\/p>\n<p>\u017byciorys mia\u0142 jak na w\u0142oskiego kompozytora operowego standardowy. Urodzi\u0142 si\u0119 bowiem w mie\u015bcie, kt\u00f3re s\u0142yn\u0119\u0142o z talent\u00f3w muzycznych &#8211; to Lukka. By\u0142o to 22 grudnia 1858 r. Ojciec przysz\u0142ego autora Cyganerii &#8211; Michele Puccini by\u0142 oczywi\u015bcie organist\u0105, komponowa\u0142 muzyk\u0119 religijna i dyrygowa\u0142 miejska orkiestr\u0105. Dziadek &#8211; Domenico komponowa\u0142 utwory orkiestrowe i na fortepian, a pradziadek Antonio oraz prapra-dziadek Giacomo tak\u017ce byli miejskimi muzykami.<br \/>\nNie by\u0142o wi\u0119c wyj\u015bcia. Puccini MUSIA\u0141 zosta\u0107 kompozytorem. Zaczyna\u0142 za\u015b jako organista.<\/p>\n<p>W niewielkiej miejscowo\u015bci w pobli\u017cu Lukki &#8211; Torre del Lago znalaz\u0142 swoj\u0105 \u017cyciow\u0105 przysta\u0144. Tu najpierw wynajmowa\u0142 mieszkanie, a potem, po sukcesie Manon Lescaut, wybudowa\u0142 pi\u0119kn\u0105 will\u0119, kt\u00f3ra do ko\u0144ca \u017cycia ( 29 listopada 1924 r.) by\u0142a jego ukochanym domem. Willa, jak przysta\u0142o na Toskani\u0119, sta\u0142a w pi\u0119knym ogrodzie. Ros\u0142y tu wspania\u0142e aromatyczne zio\u0142a. To w\u0142a\u015bnie Florencja, Siena i Lukka wprowadzi\u0142y za czas\u00f3w ksi\u0119cia Cosimo de&#8217;Medici obyczaj uprawiania ogrod\u00f3w zio\u0142owych. Aromatyczne zio\u0142a piel\u0119gnowano i otaczano niema kultem. Uwa\u017cano np. \u017ce pietruszka to \u015brodek wzmacniaj\u0105cy (tak\u017ce si\u0142y m\u0119skie), leczy schorzenia nerek oraz ma moc tak wielka, \u017ce wrzucona do stawu potrafi o\u017cywi\u0107 ryby uprzednio z\u0142owione, oskrobane i wypatroszone. \u00d3w fakt cudowny potwierdzi\u0142 w swych pismach Pliniusz. Bazylia zapobiega dolegliwo\u015bciom \u017co\u0142\u0105dkowym, co w przypadku Pucciniego, wyj\u0105tkowego \u0142asucha, nie by\u0142o bez znaczenia. Sza\u0142wia mia\u0142a znaczenie odka\u017caj\u0105ce, a tymianek leczy\u0142 go z migren wywo\u0142anych nadu\u017cywaniem wina. Na koniec estragon zwalcza\u0142 uk\u0105szenia \u017cmii, a og\u00f3recznik przynosi\u0142 ukojenie sko\u0142atanej duszy po nie zawsze udanych premierach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A\u017c sze\u015b\u0107 imion zapisano temu kompozytorowi dziesi\u0119ciu oper: Giacomo, Antonio, Domenico. Michele, Secondo, Maria i wreszcie nazwisko Puccini. Za\u015b opery to (dwie pierwsze zdecydowanie nieudane, nie uznane zar\u00f3wno przez wsp\u00f3\u0142czesnych kompozytorowi jak i p\u00f3\u017aniej bardzo rzadko wystawiane) Le Villi, Edgar, Manon Lescaut, Cyganeria, Tosca, Madame Butterfly, Dziewczyna ze Z\u0142otego Zachodu, Jask\u00f3\u0142ka, Tryptyk i Turandot (doko\u0144czona [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/344"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=344"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/344\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=344"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=344"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=344"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}