
{"id":3460,"date":"2011-12-15T08:00:25","date_gmt":"2011-12-15T07:00:25","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=3460"},"modified":"2011-12-14T17:19:12","modified_gmt":"2011-12-14T16:19:12","slug":"bywaly-targi-na-rynku-starowki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/12\/15\/bywaly-targi-na-rynku-starowki\/","title":{"rendered":"Bywa\u0142y targi na  Rynku Star\u00f3wki"},"content":{"rendered":"<p>Kilkakrotnie dyskutowali\u015bmy tu o miejskich bazarach. I o tym, \u017ce w dzisiejszych czasach w\u0142adze miejskie bazar\u00f3w nie lubi\u0105 i raczej o nie dbaj\u0105. Wol\u0105 na ich miejscu budowa\u0107 drogie apartamentowce. A jak to wygl\u0105da\u0142o przed laty? Warto zn\u00f3w zajrze\u0107 do ksi\u0105zki &#8222;Smaki dwudziestolecia&#8221;:<!--more-->W Warszawie Rynek Starego Miasta od 1912 roku przesta\u0142 pe\u0142ni\u0107 funkcje targowe, przekupnie handlowali nadal na Szerokim Dunaju i na Bazarze Orzecha usytuowanym mi\u0119dzy ulicami \u015awi\u0119tojersk\u0105 i Franciszka\u0144sk\u0105, na Pradze dzia\u0142a\u0142 bazar R\u00f3\u017cyckiego. Jednak najwi\u0119ksze i najpopularniejsze targowisko mi\u0119dzywojennej Warszawy znajdowa\u0142o si\u0119 na Placu Kercelego. Zajmowa\u0142o p\u00f3\u0142tora hektarowy teren wzd\u0142u\u017c ulicy Okopowej od Ch\u0142odnej do Leszna. Ca\u0142y plac wybrukowany by\u0142 polnymi kamieniami, czyli tak zwanymi kocimi \u0142bami, przecina\u0142y go, wzd\u0142u\u017c i wszerz, chodniki z betonowych p\u0142yt z kratkami odwadniaj\u0105cymi. Podobno na Kercelaku mo\u017cna by\u0142o sprzeda\u0107 i kupi\u0107 wszystko. Ka\u017cda bran\u017ca zajmowa\u0142a odr\u0119bny rejon placu, wi\u0119c bez trudu znajdowano to co potrzebne &#8211; buty, ubrania, po\u015bciel, narz\u0119dzia, rowery, artyku\u0142y \u017celazne. W\u0142asne rewiry mieli nawet sprzedawcy ps\u00f3w i go\u0142\u0119bi. Artyku\u0142ami spo\u017cywczymi handlowano we wschodniej cz\u0119\u015bci targowiska. Pola Gojawiczy\u0144ska pisa\u0142a pod koniec lat trzydziestych: &#8222;Przemierzam szybkimi krokami hal\u0119, gdzie wiezie kie\u0142bas zwisaj\u0105 fantastycznie nad skomplikowan\u0105 mozaik\u0105 salceson\u00f3w, po\u0142cie s\u0142oniny zal\u0119gaj\u0105 p\u00f3\u0142ki, karkowiny przerasta\u0142e t\u0142uszczem wabi\u0105 smakosz\u00f3w. B\u0142\u0105dz\u0119 mi\u0119dzy rz\u0119dami warzyw, barwnym dywanem o wyszukanym doborze kolor\u00f3w; \u017c\u00f3\u0142tej cebuli, czerwonej kapusty, pomidor\u00f3w, marchewki, \u015bmietankowych karlik\u00f3w &#8211; kalafior\u00f3w (po pi\u0105tce! po pi\u0105tce!) (&#8230;) Wo\u0144 przedziwnych ulik\u00f3w i szmalc\u00f3wek ostro dymi z b\u0142yszcz\u0105cych beczek. Olbrzymi bia\u0142y kogut awanturuje si\u0119 w swej przegrodzie, a g\u0119si wypuszczone na wolno\u015b\u0107 krzykliwie radz\u0105 nad jakim\u015b nowym zwyci\u0119stwem&#8221;.<br \/>\nZnacznie lepsze warunki do sprzeda\u017cy \u017cywno\u015bci oferowa\u0142y hale targowe. Hale Mirowskie w Warszawie otwarte na pocz\u0105tku 1902 roku by\u0142y &#8222;ostatnim wyrazem wymaga\u0144 post\u0119pu&#8221;, jak pisa\u0142a \u00f3wczesna prasa. Zbudowane przy placu \u017belaznej Bramy i Placu Mirowskim, gdzie wcze\u015bniej dzia\u0142a\u0142o najpopularniejsze targowisko Warszawy, mie\u015bci\u0142y ponad p\u00f3\u0142 tysi\u0105ca stoisk &#8211; do wszystkich doprowadzono wod\u0119 i kanalizacj\u0119. Jatki, w kt\u00f3rych handlowano mi\u0119sem, wyposa\u017cono w marmurowe sto\u0142y, sklepy rybne &#8211; w marmurowe baseny. Pod\u0142og\u0119 i \u015bciany wy\u0142o\u017cono \u0142atw\u0105 w utrzymaniu czysto\u015bci ceramik\u0105. Wewn\u0105trz obu hal umieszczono toalety. Windami zje\u017cd\u017ca\u0142o si\u0119 do obszernych piwnic, gdzie znajdowa\u0142y si\u0119 sk\u0142ady i ch\u0142odnie. Maszynownia ch\u0142odni i fabryka lodu znalaz\u0142y miejsce w oddzielnym, trzecim budynku. W latach 1929-1930 przeprowadzono gruntowny remont Hal Mirowskich, zmodernizowano tak\u017ce system ch\u0142odniczy, wymieniaj\u0105c star\u0105 siarkow\u0105 instalacj\u0119 na now\u0105, dzia\u0142aj\u0105c\u0105 na amoniak. Jednak nigdy nie uda\u0142o si\u0119 zatrzyma\u0107 handlu w zamkni\u0119tym obr\u0119bie hal &#8211; stragany z warzywami i owocami wylewa\u0142y si\u0119 wprost na otwart\u0105 przestrze\u0144 placu Mirowskiego, tworz\u0105c, zw\u0142aszcza latem i jesieni\u0105, wielobarwn\u0105, malownicz\u0105 mozaik\u0119. &#8222;Rano przed otwarciem sklep\u00f3w i stoisk, a po \u015bwitowym dowiezieniu do nich towaru oraz powt\u00f3rnie wieczorem po zamkni\u0119ciu hali ekipy sprz\u0105taj\u0105ce zgarnia\u0142y ca\u0142e stosy kapu\u015bcianych i kalafiorowych li\u015bci, marchwianej naci i innych odpadk\u00f3w zalegaj\u0105cych warstw\u0105 kostkow\u0105 nawierzchni\u0119&#8221; &#8211; wspomina\u0142 Zbigniew Pakalski w Trylogii warszawskiej. Magistrat mi\u0119dzywojennej stolicy stara\u0142 si\u0119, aby w ka\u017cdej z dzielnic handel odbywa\u0142 si\u0119 w cywilizowanych, nadzorowanych przez inspekcje sanitarne, higienicznych warunkach. W drugiej po\u0142owie lat trzydziestych milionowemu miastu nie wystarcza\u0142y ju\u017c Hale Mirowskie, na Koszykach, na \u015awi\u0119tojerskiej, konieczne sta\u0142o si\u0119 wznoszenie nowych. Ratusz zabiega\u0142 o zagraniczne po\u017cyczki, o prywatnych inwestor\u00f3w, jednak negocjacje ci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 latami, zmieniano lokalizacje, warunki eksploatacji i na koniec pertraktacje spe\u0142za\u0142y na niczym. Dopiero w 1938 roku uda\u0142o si\u0119 doprowadzi\u0107 do rozpocz\u0119cia budowy nowoczesnej hali na Marymoncie, kt\u00f3ra mia\u0142a s\u0142u\u017cy\u0107 mieszka\u0144com szybko rozwijaj\u0105cego si\u0119 \u017boliborza.&#8221;<\/p>\n<p>Jest wi\u0119c z kogo bra\u0107 przyk\u0142ad. Byle tylko urz\u0119dnicy miejscy wiedzieli co powinni czyta\u0107 opr\u00f3cz Faktu i Superexprassu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kilkakrotnie dyskutowali\u015bmy tu o miejskich bazarach. I o tym, \u017ce w dzisiejszych czasach w\u0142adze miejskie bazar\u00f3w nie lubi\u0105 i raczej o nie dbaj\u0105. Wol\u0105 na ich miejscu budowa\u0107 drogie apartamentowce. A jak to wygl\u0105da\u0142o przed laty? Warto zn\u00f3w zajrze\u0107 do ksi\u0105zki &#8222;Smaki dwudziestolecia&#8221;:<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3460"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3460"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3460\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3462,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3460\/revisions\/3462"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3460"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3460"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3460"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}