
{"id":3470,"date":"2011-12-20T08:00:44","date_gmt":"2011-12-20T07:00:44","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=3470"},"modified":"2011-12-04T13:34:34","modified_gmt":"2011-12-04T12:34:34","slug":"co-lubili-goscie-przedwojennych-lokali","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/12\/20\/co-lubili-goscie-przedwojennych-lokali\/","title":{"rendered":"Co lubili go\u015bcie przedwojennych lokali?"},"content":{"rendered":"<p>W porze obiadu, kt\u00f3ra mimo niewielkich regionalnych r\u00f3\u017cnic przypada\u0142a zwykle na godzin\u0119 14 &#8211; czytamy w ksi\u0105\u017cce Mai \u0141ozi\u0144skiej &#8211; \u00a0powodzeniem cieszy\u0142y si\u0119 kotlety ciel\u0119ce, piecze\u0144 wo\u0142owa z buraczkami, paprykarz ciel\u0119cy, zrazy nelso\u0144skie, rumsztyk i sandacz z rusztu, kotlety de volaille. Te ostatnie by\u0142y specjalno\u015bci\u0105 znanej warszawskiej restauracji &#8222;Cristal&#8221;. Tamtejsi kucharze od czasu do czasu weryfikowali wra\u017cliwo\u015b\u0107 podniebienia swoich go\u015bci za pomoc\u0105 fa\u0142szywego de volaille&#8217;a &#8211; do mi\u0119sa z kury, z kt\u00f3rego by\u0142 przyrz\u0105dzany, dodawali odrobin\u0119 ta\u0144szej wieprzowiny. Prawdziwy smakosz, niczym ksi\u0119\u017cniczka na ziarnku grochu z bajki Andersena, zawsze zauwa\u017ca\u0142 r\u00f3\u017cnic\u0119. Podobno Eugeniusz Bodo, bywalec Cristalu, pr\u00f3b\u0119 t\u0119 przeszed\u0142 zwyci\u0119sko. Jego starszy kolega w aktorskim fachu, J\u00f3zef W\u0119grzyn, o wykwintnej kuchni mia\u0142 marne poj\u0119cie. Po przyje\u017adzie z Krakowa uda\u0142 si\u0119 do restauracji w Hotelu Europejskim i chc\u0105c w stolicy zakosztowa\u0107 wytwornego \u017cycia, wybra\u0142 z karty potrawy, jakich dot\u0105d nigdy nie jad\u0142. &#8222;Gdy mu przyniesiono zam\u00f3wiony karczoch &#8211; opowiada\u0142 Lecho\u0144 &#8211; J\u00f3zek spojrza\u0142 z przestrachem na t\u0119 nie znan\u0105 mu jarzyn\u0119 i zawo\u0142a\u0142 &#8222;Jezus Maria! Olieander!&#8221;.<!--more--><br \/>\nNiemal wszystkie restauracje w Warszawie mia\u0142y w menu flaki. Za najsmaczniejsze uchodzi\u0142y tak zwane garnuszkowe, przyrz\u0105dzane wed\u0142ug dawnej dziewi\u0119tnastowiecznej receptury: do kamiennego garnka wlewano porcj\u0119 flak\u00f3w z pulpetami, posypywano je obficie parmezanem, zalewano mas\u0142em sma\u017conym z tart\u0105 bu\u0142k\u0105 i zapiekano w piecu. Potem doprawiano ju\u017c wed\u0142ug uznania &#8211; papryk\u0105, imbirem lub majerankiem. Tradycyjne warszawskie flaki garnuszkowe by\u0142y podawan\u0105 w ka\u017cdy czwartek specjalno\u015bci\u0105 restauracji &#8222;Pod Wr\u00f3blem&#8221; na Mazowieckiej. Na bigos, flaki, fasolk\u0119 po breto\u0144sku wpadano do bar\u00f3w szybkiej obs\u0142ugi, kt\u00f3re po pierwszej wojnie \u015bwiatowej, a zw\u0142aszcza w latach trzydziestych, pojawi\u0142y si\u0119 w ruchliwych centrach miast. W ca\u0142ej Polsce karier\u0119 robi\u0142y maczanki &#8211; przysmak rodem z Galicji. By\u0142y to gor\u0105ce bu\u0142eczki nadziewane mi\u0119sem i polewane obficie g\u0119stym, aromatycznym sosem z prawdziwk\u00f3w. Najlepsze podawano u Hawe\u0142ki w Krakowie, ale chwalono tak\u017ce maczanki u Karpowicza w Zakopanem i w warszawskim &#8222;Barze pod setk\u0105&#8221; Wachowicz\u00f3w. Bar &#8222;Sandwich&#8221; prowadzony w stolicy przez braci Hirszfeld\u00f3w przy zawsze zat\u0142oczonej Marsza\u0142kowskiej poleca\u0142 zapiekanki z kajzerek, mielonego mi\u0119sa i cebuli. Na \u015bniadanie lub szybk\u0105 obiadow\u0105 przek\u0105sk\u0119 wybierano si\u0119 ch\u0119tnie do tak zwanych handelk\u00f3w &#8211; czasy ich \u015bwietno\u015bci przypada\u0142y jeszcze na XIX wiek. W dwudziestoleciu handelki prowadzili nadal niekt\u00f3rzy w\u0142a\u015bciciele sklep\u00f3w z artyku\u0142ami spo\u017cywczymi, kt\u00f3rzy na zapleczu utrzymywali zwykle niewielkie i skromne pomieszczenie restauracyjne. W Warszawie szczeg\u00f3lny rozg\u0142os zyska\u0142a w\u0119dliniarnia &#8222;Pod Ryjkiem&#8221; Jana Jab\u0142o\u0144skiego, gdzie w dw\u00f3ch pokoikach za sklepem zajadano si\u0119 najlepsz\u0105 w mie\u015bcie golonk\u0105, w\u0119dzon\u0105 szynk\u0105 i rolad\u0105 z prosi\u0105t. Za specjalno\u015b\u0107 firmy uchodzi\u0142o tak\u017ce salami, wisz\u0105ce na hakach w wielkich dwumetrowych p\u0119tach.<\/p>\n<p>I tu ci\u015bnie si\u0119 pytanie ze znanego dowcipu: I komu to przeszkadza\u0142o?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W porze obiadu, kt\u00f3ra mimo niewielkich regionalnych r\u00f3\u017cnic przypada\u0142a zwykle na godzin\u0119 14 &#8211; czytamy w ksi\u0105\u017cce Mai \u0141ozi\u0144skiej &#8211; \u00a0powodzeniem cieszy\u0142y si\u0119 kotlety ciel\u0119ce, piecze\u0144 wo\u0142owa z buraczkami, paprykarz ciel\u0119cy, zrazy nelso\u0144skie, rumsztyk i sandacz z rusztu, kotlety de volaille. Te ostatnie by\u0142y specjalno\u015bci\u0105 znanej warszawskiej restauracji &#8222;Cristal&#8221;. Tamtejsi kucharze od czasu do czasu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3470"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3470"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3470\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3488,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3470\/revisions\/3488"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3470"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3470"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3470"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}