
{"id":3566,"date":"2011-12-23T08:00:37","date_gmt":"2011-12-23T07:00:37","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=3566"},"modified":"2011-12-04T13:14:35","modified_gmt":"2011-12-04T12:14:35","slug":"swiateczny-obyczaj-przyjemny-jest-nadzwyczaj","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/12\/23\/swiateczny-obyczaj-przyjemny-jest-nadzwyczaj\/","title":{"rendered":"\u015awi\u0105teczny obyczaj przyjemny jest nadzwyczaj"},"content":{"rendered":"<p>Wigilia (od \u0142aci\u0144skich s\u0142\u00f3w: vigiliare &#8211; czuwa\u0107, vigilia &#8211; czuwanie, czuwanie nocne, stra\u017c nocna, warta) to dzie\u0144 poprzedzaj\u0105cy ka\u017cde wa\u017cniejsze \u015bwi\u0119to w Ko\u015bciele katolickim, ale w potocznym rozumieniu najbardziej kojarzy si\u0119 z dniem poprzedzaj\u0105cym Bo\u017ce Narodzenie. Wigili\u0105 nazywana bywa tak\u017ce wieczerza w tym dniu. Wed\u0142ug Huberta Czachowskiego i Iwony \u015awi\u0119ch Wigilia z uroczyst\u0105 wieczerz\u0105, b\u0119d\u0105c\u0105 kulminacj\u0105 obrz\u0119d\u00f3w, wyodr\u0119bni\u0142a si\u0119 w Polsce w XVIII w., cho\u0107 nie we wszystkich regionach. Natomiast liczne zwyczaje praktykowano ju\u017c we wcze\u015bniejszych wiekach. Na specyficzny charakter Wigilii mia\u0142y wp\u0142yw dawne obyczaje s\u0142owia\u0144skie, takie jak kult zmar\u0142ych przodk\u00f3w czy magia p\u0142odno\u015bci. Z Wigili\u0105 Bo\u017cego Narodzenia by\u0142y zwi\u0105zane r\u00f3\u017cne wierzenia i przes\u0105dy, o kt\u00f3rych pami\u0119tano zar\u00f3wno w domu ch\u0142opskim, jak i we dworze. Zygmunt Gloger wspomina\u0142 wierzenia, o kt\u00f3rych m\u00f3wiono w chatach, ale i we dworze jego rodzic\u00f3w na Podlasiu w latach 50. XIX w.: &#8222;Kt\u00f3ra dziewka mak tar\u0142a na wili\u0119, ta niechybnie wyjdzie za m\u0105\u017c, za w\u00f3jta dworskiego. [&#8230;] Kto ilu potraw wigilijnych je\u015b\u0107 nie b\u0119dzie, tyle go rado\u015bci w roku nast\u0119pnym ominie&#8221;. Poniewa\u017c powszechnie znane by\u0142o powiedzenie: &#8222;jak w Wili\u0119, tak ca\u0142y rok&#8221;, dlatego w dniu tym wstawano z samego rana, w nadziei, \u017ce nie b\u0119dzie si\u0119 ospa\u0142ym przez ca\u0142y rok. Z tego samego powodu uwa\u017cano, \u017ce ten kto Wigili\u0119 sp\u0119dzi, leni\u0105c si\u0119 lub k\u0142\u00f3c\u0105c, to samo b\u0119dzie robi\u0142 przez ca\u0142y nast\u0119pny rok.<br \/>\nWierzono te\u017c, \u017ce je\u015bli my\u015bliwy upoluje co\u015b w Wigili\u0119, to w ci\u0105gu roku r\u00f3wnie\u017c nie b\u0119dzie wraca\u0142 z polowania z pustymi r\u0119kami. Adam Konopka, w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku Modlnica w Krakowskiem, 24 grudnia 1927 r. zapisa\u0142 w dzienniku polowa\u0144: ,Wilia. [&#8230;] w to najmilsze \u015bwi\u0119to godzi si\u0119, a nawet nale\u017cy polowa\u0107. Kto bowiem w dniu tym cho\u0107 kilka chwil sp\u0119dzi pod znakiem \u015bw. Huberta, ten mo\u017ce spodziewa\u0107 si\u0119 dobrego \u0142owieckiego roku. Tak przynajmniej m\u00f3wi jeden z przes\u0105d\u00f3w my\u015bliwskich, kt\u00f3rych przecie\u017c niewolnikami s\u0105 nemrodzi. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce ka\u017cdy, kto mo\u017ce, jedzie do lasu lub na pola na wigilijne polowanie&#8221;.<br \/>\n(&#8230;)<br \/>\nA polowanie bez bigosu nie mia\u0142oby w\u0142a\u015bciwego uroku. Tak bigos my\u015bliwski wspomina Jacek Nie\u017cychowski, za\u015b jego s\u0142owa przytacza w swej \u015bwietnej ksi\u0105\u017cce &#8222;O ziemia\u0144skim \u015bwi\u0119towaniu&#8221; Tomasz Adam Pruszak: &#8222;Bigos odgrzewany [by\u0142] w saganie zawieszonym na dr\u0105gu nad ogniskiem, przyrz\u0105dzany na s\u0142odkiej i kiszonej kapu\u015bcie, wielokrotnie zamra\u017cany i odgrzewany, z mn\u00f3stwem borowik\u00f3w podsuszanych na s\u0142o\u0144cu, z dodatkiem cebulki i odrobiny czosnku, zrumienionych na \u015bwie\u017cym ma\u015ble, z dodatkiem zi\u00f3\u0142 tajemnie zbieranych o r\u00f3\u017cnych porach dnia, nocy i roku przez niezast\u0105pion\u0105 klucznic\u0119 Lol\u0119, wreszcie doprawiony czerwonym burgundem, w\u0119dzonymi \u015bliwkami i ziarnkami ja\u0142owca. Dodam tylko, \u017ce Lola dorzuca\u0142a do bigosu nasze rodzime trufle, rodzone siostry tych francuskich, czyli poczciwe purchawki zbierane, gdy dopiero wychyla\u0142y si\u0119 spod ziemi. [&#8230;] Smaku i zapachu owego bigosu nie jest w stanie opisa\u0107 \u017caden poeta. To trzeba w\u0142a\u015bnie w takim mro\u017anym dniu na le\u015bnej polanie popr\u00f3bowa\u0107, przegryzaj\u0105c sitnym, w domu pieczonym na li\u015bciu kapusty \u017cytnim chlebem, przepijaj\u0105c nalewkami r\u00f3\u017cnorodnymi i grzanym korzennym winem&#8221;.<br \/>\nPo tym, trwaj\u0105cym p\u00f3\u0142 godziny, \u015bniadaniu panie wraca\u0142y do domu, a panowie zostawali jeszcze najdalej do godziny 15, tzn. wczesnego zimowego zmroku. Powr\u00f3t z polowania wigilijnego do domu odbywa\u0142 si\u0119 saniami o zmierzchu. Niekt\u00f3rzy ziemianie wracali z wigilijnego polowania wcze\u015bniej, jeszcze za dnia, aby na swoim polu zasia\u0107 pod \u015bnieg par\u0119 garnc\u00f3w \u017cyta. Zwyczaj ten mia\u0142 pom\u00f3c w dobrych zbiorach. Adam Bisping co roku, po powrocie z polowania wigilijnego, bra\u0142 woreczek z \u017cytem i sia\u0142 je na trawniku nad stawem, odmawiaj\u0105c Pod Twoj\u0105 Obron\u0119 w intencji przysz\u0142ych zbior\u00f3w. Kultywowanie tego zwyczaju zleci\u0142 m\u0142odemu Bispingowi jego ojciec. Wcze\u015bniejszy powr\u00f3t z polowania m\u00f3g\u0142 by\u0107 te\u017c podyktowany odbywaj\u0105cym si\u0119 w domu oko\u0142o po\u0142udnia wsp\u00f3lnym postnym \u015bniadaniem.&#8221;<\/p>\n<p>Na tym nie koniec cytat\u00f3w z ksi\u0105\u017cki Adama Pruszaka. Ci\u0105g dalszy nastapi?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wigilia (od \u0142aci\u0144skich s\u0142\u00f3w: vigiliare &#8211; czuwa\u0107, vigilia &#8211; czuwanie, czuwanie nocne, stra\u017c nocna, warta) to dzie\u0144 poprzedzaj\u0105cy ka\u017cde wa\u017cniejsze \u015bwi\u0119to w Ko\u015bciele katolickim, ale w potocznym rozumieniu najbardziej kojarzy si\u0119 z dniem poprzedzaj\u0105cym Bo\u017ce Narodzenie. Wigili\u0105 nazywana bywa tak\u017ce wieczerza w tym dniu. Wed\u0142ug Huberta Czachowskiego i Iwony \u015awi\u0119ch Wigilia z uroczyst\u0105 wieczerz\u0105, b\u0119d\u0105c\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3566"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3566"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3566\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3568,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3566\/revisions\/3568"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3566"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3566"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3566"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}