
{"id":3574,"date":"2011-12-19T08:00:40","date_gmt":"2011-12-19T07:00:40","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=3574"},"modified":"2011-12-20T07:46:33","modified_gmt":"2011-12-20T06:46:33","slug":"3574","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/12\/19\/3574\/","title":{"rendered":"Wigilia ju\u017c za chwil\u0119, mo\u017ce dwie chwile"},"content":{"rendered":"<p>Ksi\u0105\u017cki o dawnych obyczajach poch\u0142aniam w du\u017cych ilo\u015bciach. I niemal wszystkim co wyczytam dziel\u0119 si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142mi. Warto wiedzie\u0107 co jedli i jak gotowali nasi przodkowie. Zw\u0142aszcza, \u017ce czytaj\u0105c nabieramy apetytu na te ich ulubione smako\u0142yki. Ksi\u0105\u017cka Tomasza Adama Pruszaka, historyka sztuki i muzealnika a przy okazji i wielkiego smakosza, &#8222;O ziemia\u0144skim \u015bwi\u0119towaniu&#8221; wpad\u0142a w moje r\u0119ce w sam\u0105 por\u0119. Do Bo\u017cego narodzenia bowiem niedaleko.<br \/>\n&#8222;Kilka dni przed Wigili\u0105 rozpoczyna\u0142y si\u0119 przygotowania kulinarne. Odpowiedzialny by\u0142 za nie, zatrudniony w maj\u0105tku, kucharz lub kucharka, cz\u0119sto maj\u0105cy do pomocy dodatkowe osoby, takie jak kuchciki i dziewcz\u0119ta kuchenne. Ubiorem kucharza by\u0142y bia\u0142y fartuch i bia\u0142a wysoka czapa. Naturalnie kucharz wykonywa\u0142 swoje obowi\u0105zki w porozumieniu z pani\u0105 domu, do kt\u00f3rej nale\u017ca\u0142a ostateczna decyzja dotycz\u0105ca rodzaj\u00f3w podawanych potraw. Niekt\u00f3re ziemianki nie interesowa\u0142y si\u0119 sprawami kuchni, inne natomiast zbiera\u0142y przepisy kulinarne, kupowa\u0142y i czyta\u0142y ksi\u0105\u017cki kucharskie, same opracowywa\u0142y menu, a nawet, szczeg\u00f3lnie w mniejszych maj\u0105tkach, osobi\u015bcie wydawa\u0142y kucharzowi produkty i przyrz\u0105dza\u0142y niekt\u00f3re potrawy. Czasami paniom domu w sprawach kuchni pomaga\u0142y lub zast\u0119powa\u0142y je, mieszkaj\u0105ce we dworze, dorastaj\u0105ce i doros\u0142e c\u00f3rki, krewne, gospodynie, ochmistrzynie lub rezydentki.<br \/>\nW ramach przygotowa\u0144 kulinarnych odbywa\u0142o si\u0119 \u015bwiniobicie i przer\u00f3b mi\u0119sa. Oczywi\u015bcie w Wigili\u0119, ze wzgl\u0119du na post, mi\u0119sa nie spo\u017cywano, ale ju\u017c w kolejne dni jak najbardziej. Krystyna Daszkiewicz wspomina\u0142a, \u017ce w Olszowie w Pozna\u0144skiem &#8211; maj\u0105tku jej ojca Witolda Daszkiewicza, gdzie sp\u0119dza\u0142a dzieci\u0144stwo w dwudziestoleciu mi\u0119dzywojennym\u00a0&#8211; rozbi\u00f3rki mi\u0119sa dokonywano w piwnicy, zaopatrzonej w kocio\u0142 i d\u0142ugi st\u00f3\u0142. Mas\u0119 mi\u0119sn\u0105 gotowano w kotle, a na stole przerabiano na kaszanki, bu\u0142czanki, serwolatki i kie\u0142basy, kt\u00f3re nast\u0119pnie wraz z boczkiem w\u0119dzono w w\u0119dzarni. W kuchni natomiast: &#8222;Zagotowywano w s\u0142oikach pasztety i w\u0105trobiank\u0119, a na zako\u0144czenie \u015bwiniobicia zapraszano go\u015bci z s\u0105siedztwa na w\u00f3deczk\u0119 pod \u015bwie\u017co gotowan\u0105 g\u0142owizn\u0119 i nie tylko&#8221;.<br \/>\nKolejn\u0105 czynno\u015bci\u0105 by\u0142o pieczenie piernik\u00f3w. W Olszowie powtarzano j\u0105 przed \u015bwi\u0119tami kilkakrotnie, przy czym pieczono tam dwa rodzaje piernik\u00f3w na miodzie z w\u0142asnej pasieki. Pierwszy rodzaj to ma\u0142e pierniczki. Aby je zrobi\u0107, formowano z ciasta r\u00f3\u017cne kszta\u0142ty, pieczono, nast\u0119pnie lukrowano, posypywano kolorowym makiem, kruszon\u0105 czekolad\u0105 i przybierano orzechami. Drugi rodzaj stanowi\u0142y ciasta piernikowe przek\u0142adane mas\u0105 orzechow\u0105 i powid\u0142ami. Gotowe pierniki uk\u0142adano w starej skrzyni, wy\u0142o\u017conej papierem pergaminowym. Do piernik\u00f3w potrzebne by\u0142y orzechy, kt\u00f3rych w Olszowie by\u0142o pod dostatkiem, pochodz\u0105cych z w\u0142asnych drzew. W przygotowanym pomieszczeniu przy kuchni dziewczyny z czworak\u00f3w, zebrane przy d\u0142ugim stole, obiera\u0142y orzechy z \u0142upin i przygotowywa\u0142y do przerobu w kuchni. Dziewcz\u0119ta te otrzymywa\u0142y za wykonan\u0105 prac\u0119 posi\u0142ek i wynagrodzenie.&#8221;<\/p>\n<p>A jak przebiegaj\u0105 przygotowania dzi\u015b w naszych domach?<\/p>\n<p>PS.<\/p>\n<p>Mam do wszystkich pro\u015bb\u0119. Chc\u0119 zrobi\u0107 i opublikowa\u0107 na blogu (a mo\u017ce i w papierowym wydaniu) map\u0119 potraw wigilijnych. Prosz\u0119 wi\u0119c o wypisanie listy da\u0144, kt\u00f3re zawsze znajduj\u0105 si\u0119 na waszym wigilijnym stole.\u00a0Mo\u017ce powstanie\u00a0 mapa regionalnych kuchni \u015bwi\u0105tecznych. To pomys\u0142 Jarka Krysika, grafika &#8222;Polityki&#8221; (wydania papierowego),\u00a0kt\u00f3ry\u00a0chce by\u0107\u00a0autorem tej mapy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ksi\u0105\u017cki o dawnych obyczajach poch\u0142aniam w du\u017cych ilo\u015bciach. I niemal wszystkim co wyczytam dziel\u0119 si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142mi. Warto wiedzie\u0107 co jedli i jak gotowali nasi przodkowie. Zw\u0142aszcza, \u017ce czytaj\u0105c nabieramy apetytu na te ich ulubione smako\u0142yki. Ksi\u0105\u017cka Tomasza Adama Pruszaka, historyka sztuki i muzealnika a przy okazji i wielkiego smakosza, &#8222;O ziemia\u0144skim \u015bwi\u0119towaniu&#8221; wpad\u0142a w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3574"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3574"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3574\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3646,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3574\/revisions\/3646"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3574"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3574"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3574"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}