
{"id":368,"date":"2007-11-19T08:00:15","date_gmt":"2007-11-19T07:00:15","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=368"},"modified":"2007-11-14T16:26:43","modified_gmt":"2007-11-14T15:26:43","slug":"cos-sie-konczy-cos-sie-zaczyna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/11\/19\/cos-sie-konczy-cos-sie-zaczyna\/","title":{"rendered":"Co\u015b si\u0119 ko\u0144czy, co\u015b si\u0119 zaczyna"},"content":{"rendered":"<p>Za oknami \u015bnieg z deszczem. Jezdnie \u015bliskie i tak zimno, \u017ce nie chce si\u0119 nosa wysun\u0105\u0107 z samochodu. Dojazd na wie\u015b utrudniony ale jeszcze mo\u017cliwy. \u017bycie towarzyskie na tle przyrody kurpiowskiej zamar\u0142o na par\u0119 miesi\u0119cy. Wyprawiam si\u0119 wi\u0119c tylko po jaja od kur z s\u0105siedztwa, wolnochodz\u0105cych po moim \u0141\u0119cinie i niedalekim Mierz\u0119cinie. A potrzebuj\u0119 tych jaj bardzo du\u017co. Bo to i sezon towarzyski w Warszawie pora ju\u017c zacz\u0105\u0107, i imieniny Basi tu\u017c, tu\u017c. No to bez jaj nie da rady. Ciasta, torty, majonezy, sosy &#8211; wszystko to zawdzi\u0119czamy gdacz\u0105cemu s\u0105siedztwu.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"369\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"277\" border=\"0\" alt=\"domek.jpg\" title=\"domek.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/08\/domek.jpg\" \/><\/p>\n<p>Przy okazji zrobi\u0142em zdj\u0119cie nowego dachu. Patrzcie jaki krwisty. Om\u00f3wi\u0142em te\u017c z cie\u015bl\u0105, \u017ce oba szczyty domu pi\u0119knie oszaluje \u0142adnym drewnem. Mo\u017ce o nast\u0119pnym remoncie b\u0119dzie ju\u017c my\u015bla\u0142 ju\u017c Kuba? Na wiosn\u0119 b\u0119dzie jeszcze doprowadzenie wodoci\u0105gu i asfaltowej drogi. To Unia Europejska na wie\u015b\u0107, \u017ce ta wie\u015b i ten dom (oraz s\u0105siednie niewidoczne) b\u0119d\u0105 zapewne go\u015bci\u0107 \u015bwiatowy zjazd smakoszy pod has\u0142em &#8222;Gotuj si\u0119!&#8221;, postanowi\u0142a poprawi\u0107 kurpiowsk\u0105 infrastruktur\u0119.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"378\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"266\" border=\"0\" title=\"owocemorza.jpg\" alt=\"owocemorza.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/08\/owocemorza.jpg\" \/><\/p>\n<p>Tam budowa a tu czyli w Warszawie biesiady przyjaci\u00f3\u0142. Pierwsza, inauguruj\u0105ca sezon, ju\u017c za nami. To by\u0142a grupa wielce uczona i utytu\u0142owana: psychiatra, farmakolog, fizyk teoretyczny (a czasem i praktyczny przy kuchni ze specjalno\u015bci\u0105 &#8211; ryby), architekt i my proste kulinarno-polonistyczne magistry. Druga grupa &#8211; nie mniej sympatyczna &#8211; to autor ulubionej ksi\u0105\u017cki Alicji &#8222;Kuchnia erotyczna&#8221; czyli Tadzio Olsza\u0144ski oraz autor &#8222;Pitavala z PRL-u&#8221; Stanis\u0142aw Podemski. Nie mogli\u015bmy si\u0119 nagada\u0107 mimo, \u017ce spotykamy si\u0119 cz\u0119sto. Chyba to sprawa sto\u0142u. Zbyt by\u0142 zastawiony.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"356\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"242\" border=\"0\" alt=\"ozorek.jpg\" title=\"ozorek.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/08\/ozorek.jpg\" \/><\/p>\n<p>A na stole opisana ju\u017c focaccia maczana w oliwie z Abruzzo, pasztet z licznych mi\u0119s i odrobiny zaj\u0105ca, oz\u00f3r wo\u0142owy w galarecie, pieczona w bia\u0142ym winie i oliwie o\u015bmiornica z sa\u0142at\u0105 zielon\u0105 i s\u0142odk\u0105 papryk\u0105 oraz sola pod ma\u0142ymi pomidorkami, czarnymi oliwkami i kaparami. Na koniec makowiec, ciasto dro\u017cd\u017cowe z kruszonk\u0105 i placek ze \u015bliwkami.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"363\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"242\" border=\"0\" title=\"pomidorki.jpg\" alt=\"pomidorki.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/08\/pomidorki.jpg\" \/><\/p>\n<p>A w kielichach resztki z wakacji czyli ostatnie butle bia\u0142ego Pecorino oraz czerwonego Montepulciano d&#8217;Abruzzo. S\u0142owem czym chata bogata.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"253\" border=\"0\" alt=\"ciacho.jpg\" title=\"ciacho.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/08\/ciacho.jpg\" \/><\/p>\n<p>I tak teraz b\u0119dzie a\u017c do \u015bwi\u0105t. Imieniny Basi rozbijamy na trzy tury, bo wolimy w 10 os\u00f3b gada\u0107 przy stole ni\u017c go\u015bci\u0107 naraz trzydziestu przyjaci\u00f3\u0142 i nie mie\u0107 przyjemno\u015bci wynikaj\u0105cych z rozm\u00f3w z nimi.<\/p>\n<p>W jeden weekend listopadowy uda nam si\u0119 wybiec z domu do innej Basi, a w po\u0142owie grudnia mam comiesi\u0119czne zebranie mojego klubu piwnego czyli spotkanie o\u015bmiu pan\u00f3w przy piwie guiness i kilkenny. Jedno z takich zebra\u0144 skrupulatnie zreferuj\u0119, bo prowadzone tam rozmowy s\u0105 zazwyczaj interesuj\u0105ce, a towarzystwo niezbyt liczne cho\u0107 zr\u00f3\u017cnicowane a przy tym  doborowe.<\/p>\n<p>I tyle na dzi\u015b. Ma\u0142o ale za to z obrazkami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za oknami \u015bnieg z deszczem. Jezdnie \u015bliskie i tak zimno, \u017ce nie chce si\u0119 nosa wysun\u0105\u0107 z samochodu. Dojazd na wie\u015b utrudniony ale jeszcze mo\u017cliwy. \u017bycie towarzyskie na tle przyrody kurpiowskiej zamar\u0142o na par\u0119 miesi\u0119cy. Wyprawiam si\u0119 wi\u0119c tylko po jaja od kur z s\u0105siedztwa, wolnochodz\u0105cych po moim \u0141\u0119cinie i niedalekim Mierz\u0119cinie. A potrzebuj\u0119 tych [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/368"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=368"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/368\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=368"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=368"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=368"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}