
{"id":384,"date":"2007-12-10T08:00:42","date_gmt":"2007-12-10T07:00:42","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=384"},"modified":"2007-12-10T08:00:42","modified_gmt":"2007-12-10T07:00:42","slug":"wazna-jest-kolejnosc-lizania","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/12\/10\/wazna-jest-kolejnosc-lizania\/","title":{"rendered":"Wa\u017cna jest kolejno\u015b\u0107 lizania"},"content":{"rendered":"<p>Podobno co roku na p\u00f3\u0142kach sklep\u00f3w ca\u0142ego \u015bwiata zalega 100 milion\u00f3w ton cukru. \u017bycie mog\u0142oby wi\u0119c by\u0107 bardzo s\u0142odkie gdyby tylko \u017ali ludzie nie psuli humoru ludziom dobrym. No tak i gdyby w dodatku nie wymy\u015blali co jaki\u015b czas nowych teorii o szkodliwo\u015bci tego czy owego. Wiemy &#8211; i to od czas\u00f3w II Rzeczpospolitej &#8211; \u017ce cukier krzepi. Has\u0142o to wymy\u015bli\u0142 Melchior Wa\u0144kowicz i wygra\u0142 w ten spos\u00f3b jeden z pierwszych w Polsce konkurs\u00f3w na has\u0142o reklamowe. <\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniejsze badania uczonych wykaza\u0142y szkodliwo\u015b\u0107 cukru. Oczywi\u015bcie spo\u017cywanego w nadmiarze. Ale czy mo\u017cna opanowa\u0107 si\u0119 jedz\u0105c makowiec, kuti\u0119 czy sernik? <\/p>\n<p>Cukier by\u0142 za\u015b przysmakiem, i to luksusowym, drogim, od tysi\u0105cleci. Tak, tak od tysi\u0105cleci. Najpierw produkowano go z trzciny cukrowej. Wpadli na ten pomys\u0142 oko\u0142o 10 tysi\u0119cy lat temu (uczeni twierdz\u0105 \u017ce 8 tys. lat p.n.e ju\u017c produkowano ten przysmak) mieszka\u0144cy Nowej Gwinei. Zanim wie\u015b\u0107 o wynalazku dotar\u0142a do Europy musia\u0142o up\u0142yn\u0105\u0107 wiele czasu i wody w Gangesie, Tygrysie i Eufracie. Cukier najpierw z odleg\u0142ej wyspy przez Polinezj\u0119, Indochiny, Chiny, Indie dotar\u0142 do Persji. W tych krajach by\u0142 on nie tylko drogocennym smako\u0142ykiem, na kt\u00f3ry sta\u0107 by\u0142o tylko ludzi bogatych lecz tak\u017ce stosowano go jako afrodyzjak. W Chinach np. w celu wzmo\u017cenia pop\u0119du seksualnego \u017cuto kandyzowan\u0105 trzcin\u0119 cukrow\u0105.<\/p>\n<p>W Europie w tym czasie jako s\u0142odkiej przyprawy u\u017cywano miodu. Tak by\u0142o a\u017c do czas\u00f3w gdy pojawi\u0142 si\u0119 wojowniczy Aleksander Macedo\u0144ski. \u00d3w gro\u017any m\u0142odzianek podbi\u0142 Indie a jeden z jego dow\u00f3dc\u00f3w przywi\u00f3z\u0142 jako \u0142up wojenny ow\u0105 s\u0142odk\u0105 ro\u015blin\u0119 czyli trzcin\u0119 cukrow\u0105.<\/p>\n<p>W tym czasie zacz\u0119to te\u017c sprowadza\u0107 do Rzymu cukier trzcinowy w celach leczniczych. Upraw\u0119 trzciny cukrowej Europejczycy przej\u0119li od Arab\u00f3w dopiero w XIV wieku. Muzu\u0142ma\u0144skie plantacje tej ro\u015bliny istnia\u0142y ju\u017c w na Cyprze, Krecie, Sycylii i w Hiszpanii. W\u00f3wczas te\u017c przej\u0119to i nazw\u0119 produktu, kt\u00f3ry w j\u0119zyku arabskim brzmia\u0142 &#8211; sukkar. <\/p>\n<p>Wenecja sta\u0142a si\u0119 szybko wielkim centrum handlu cukrem. St\u0105d wo\u017cono go do Anglii, Danii, Szwecji. A gdy Krzysztof Kolumb dotar\u0142 na Hispaniol\u0119 przewi\u00f3z\u0142 tam sadzonki trzciny i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w tamtejszych warunkach klimatycznych \u015bwietnie si\u0119 ro\u015blina rozwija. Wkr\u00f3tce krajce Nowego \u015awiata sta\u0142y si\u0119 potentatem w produkcji s\u0142odkiej przyprawy. I trwa to do dzi\u015b. Brazylia, Jamajka, Kuba  to mocarstwa cukrowe.<\/p>\n<p>W \u015bredniowieczu w Europie na s\u0142odki rarytas sta\u0107 by\u0142o monarch\u00f3w i najbogatszych arystokrat\u00f3w. Podawano wi\u0119c cukier na deser, na srebrnych tacach w postaci wielkich bry\u0142. Cukru w postaci proszku jeszcze nie znano. G\u0142owa cukru trafia\u0142a wi\u0119c najpierw w kr\u00f3lewskie r\u0119ce. Kr\u00f3l liza\u0142 pierwszy. Gdy uzna\u0142, \u017ce ma do\u015b\u0107 s\u0142odyczy podawa\u0142 przysmak ksi\u0119ciu czy innemu z najszlachetniejszych swoich poddanych. Kolejno\u015b\u0107 lizania odzwierciedla\u0142a hierarchi\u0119 wa\u017cno\u015bci w pa\u0144stwie.<\/p>\n<p>Pod koniec XVI wieku a dok\u0142adnie rzecz bior\u0105c w 1575 roku niejaki Olivier de Sevres opublikowa\u0142 dzie\u0142o o rolnictwie, w kt\u00f3rym upiera\u0142 si\u0119, \u017ce w pewnym gatunku burak\u00f3w jest tak du\u017co s\u0142odyczy, i\u017c da si\u0119 z tego wyprodukowa\u0107 cukier. G\u0142os uczonego Francuza pozosta\u0142 jednak niezauwa\u017cony. Dwie\u015bcie lat p\u00f3\u017aniej Andreas Margraf, Prusak, cz\u0142onek Akademii w Berlinie poszed\u0142 o krok dalej: wyodr\u0119bni\u0142 on z burak\u00f3w cukier. Trzeba by\u0142o jednak jeszcze poczeka\u0107 niemal p\u00f3\u0142 wieku by w 1786 roku Franz Achard opracowa\u0142 metod\u0119 przemys\u0142owej produkcji cukru z burak\u00f3w. W 1801 roku \u00f3w Achard &#8211; Francuz mieszkaj\u0105cy w Prusach &#8211; kupi\u0142 na \u015al\u0105sku maj\u0105tek Kunert (dzisiejsze Konary) i postawi\u0142 tam cukrowni\u0119.<\/p>\n<p>Rozkwit cukrownictwa w Europie spowodowa\u0142 Napoleon Bonaparte finansuj\u0105c kolejne cukrownie staraj\u0105c si\u0119 wykluczy\u0107 z rynku europejskiego Anglik\u00f3w. Og\u0142osi\u0142 on blokad\u0119 wysp brytyjskich. Cukrownik\u00f3w za\u015b zwolni\u0142 od podatk\u00f3w i sfinansowa\u0142 powstanie instytut\u00f3w naukowych zajmuj\u0105cych si\u0119 rozwojem hodowli burak\u00f3w cukrowych.<\/p>\n<p>W 1826 roku uruchomiono pierwsz\u0105 polsk\u0105 cukrowni\u0119. Wybudowano j\u0105 w Cz\u0119stocicach. Jej w\u0142a\u015bcicielem by\u0142 hrabia Henryk \u0141ubie\u0144ski,<br \/>\nW pierwszych latach dwudziestego wieku cukier przesta\u0142 by\u0107 rarytasem dost\u0119pnym tylko dla milioner\u00f3w. Na rynku za\u015b znalaz\u0142o si\u0119 tyle cukru z burak\u00f3w ile przywo\u017cono z zamorskich kolonii cukru trzcinowego.<\/p>\n<p>Dzi\u015b na sto\u0142ach w kawiarniach i domach prywatnych nale\u017cy do dobrego tonu podawanie dw\u00f3ch cukiernic z dwoma gatunkami cukru: bia\u0142ego z burak\u00f3w i brunatnego &#8211; z trzciny. Czasem jeszcze mo\u017cna spotka\u0107 s\u0142odzik dla cukrzyk\u00f3w. Ale my, zdrowi smakosze nie musimy si\u0119ga\u0107 po chemikalia. \u017bycie jest s\u0142odkie. Albo przynajmniej bywa takie!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podobno co roku na p\u00f3\u0142kach sklep\u00f3w ca\u0142ego \u015bwiata zalega 100 milion\u00f3w ton cukru. \u017bycie mog\u0142oby wi\u0119c by\u0107 bardzo s\u0142odkie gdyby tylko \u017ali ludzie nie psuli humoru ludziom dobrym. No tak i gdyby w dodatku nie wymy\u015blali co jaki\u015b czas nowych teorii o szkodliwo\u015bci tego czy owego. Wiemy &#8211; i to od czas\u00f3w II Rzeczpospolitej &#8211; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/384"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=384"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/384\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=384"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=384"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=384"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}