
{"id":3915,"date":"2012-02-21T08:00:14","date_gmt":"2012-02-21T07:00:14","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=3915"},"modified":"2012-02-22T19:32:43","modified_gmt":"2012-02-22T18:32:43","slug":"szalony-sledzik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/02\/21\/szalony-sledzik\/","title":{"rendered":"\u015aledzie pod ko\u0142derk\u0105"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/Domowa-w\u0119dzarka.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-3923\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/Domowa-w\u0119dzarka-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/Domowa-w\u0119dzarka-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/Domowa-w\u0119dzarka.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>\u0141oso\u015b w domowej w\u0119dzarce<\/em><\/p>\n<p>Ostanie dni karnawa\u0142u, zapustn\u0105 niedziel\u0119, poniedzia\u0142ek i wtorek poprzedzaj\u0105ce \u015brod\u0119 popielcow\u0105, zwiastuj\u0105c\u0105 nieuchronny czterdziestodniowy post, obchodzono ha\u0142a\u015bliwie, weso\u0142o, hulaszczo. Co prawda dawno ju\u017c nie uczestniczy\u0142em w ostatki w tzw. \u015bledziku ale zach\u0119cony lektur\u0105 postanowi\u0142em dzi\u015b taki upojny wiecz\u00f3r sp\u0119dzi\u0107. Oczywi\u015bcie w domu i w w\u0105skim gronie przyjaci\u00f3\u0142 ale przy suto zastawionym stole potrawami ze \u015bledzi (cho\u0107 nie tylko). Ju\u017c pisa\u0142em tu przecie\u017c, \u017ce \u015bledzie, wbrew obiegowej opinii, to nie tylko zak\u0105ska. A jaka lektura tak mnie zainspirowa\u0142a, poczytajcie: &#8222;najpospolitsze i najusilniejsze by\u0142y zabawy od t\u0142ustego czwartku do wst\u0119pnej \u015brody. Cz\u0119sto rozszalawszy si\u0119 przy postnych ju\u017c potrawach, bawiono si\u0119 ta\u0144cami i pijatyk\u0105 w nast\u0119pn\u0105 \u015brod\u0119 i czwartek, hamuj\u0105c si\u0119 od tej swawoli zaledwie w pierwszy pi\u0105tek postny; ten dzie\u0144 bowiem u dawnych Polak\u00f3w w wielkiem by\u0142 poszanowaniu, jako pi\u0105tek marcowy, pierwszy nabo\u017ce\u0144stwu do serca Jezusowego po\u015bwi\u0119cony; dla tej wi\u0119c przyczyny ta\u0144cowa\u0107 nie \u015bmieli, trwa\u0142a wszak\u017ce pijatyka, i suchoty, lub potrawy rybne zalewano rozmaitemi trunkami, sp\u0142ukiwano z gardzieli t\u0142usto\u015b\u0107 mi\u0119sopustn\u0105&#8221; &#8211; pisa\u0142 w <em>Grach i zabawach r\u00f3\u017cnych<\/em> stan\u00f3w \u0141ukasz Go\u0142\u0119biowski.<br \/>\n&#8222;Jedzono ponad zwyk\u0142\u0105 miar\u0119, pito ponad wszelk\u0105 miar\u0119, ta\u0144czono, wyprawiano awantury, bawiono si\u0119 powszechnie maskarad\u0105 [&#8230;]&#8221; &#8211; podaje tak\u017ce Jan Stanis\u0142aw Bystro\u0144 w <em>Dziejach obyczaj\u00f3w<\/em>. Wt\u00f3ruje mu Zygmunt Gloger w <em>Roku polskim<\/em>: &#8222;Zapusty s\u0105 od wiek\u00f3w uprzywilejowan\u0105 por\u0105 wszelkiego rodzaju zabaw, widowisk, maszkar, uczt, weso\u0142o\u015bci i pustoty. Z nadej\u015bciem chrze\u015bcija\u0144stwa Bo\u017ce Narodzenie i Nowy Rok da\u0142y powody do weso\u0142o\u015bci religijnej, a \u0142akomy \u017co\u0142\u0105dek ludzki, w przewidywaniu d\u0142ugiego postu, wymy\u015bli\u0142 t\u0142uste uczty i huczne pohulanki na po\u017cegnanie dni zapustnych. Zapusty rozpocz\u0119te suto i weso\u0142o Godami, ko\u0144czono suto i mi\u0119sno ostatkami, kt\u00f3re nazywano tak\u017ce kusymi dniami, czyli kusakami&#8221;.<br \/>\nKulminacja b\u0142aze\u0144stwa i ob\u017carstwa nast\u0119powa\u0142a w ostatni wtorek karnawa\u0142u. Obchodzono go hucznie w ca\u0142ej bez ma\u0142a Europie: we Francji, w Niemczech, w Anglii, we W\u0142oszech, nic zatem dziwnego, \u017ce i w Polsce.<br \/>\nW Wielkopolsce podczas og\u00f3lnej zabawy \u015bcinano Zapustowi g\u0142ow\u0119. S\u0142omiana kuk\u0142\u0119 Mi\u0119sopusta \u015bcinano i rozszarpywano podczas babskich combr\u00f3w w Krakowie. W Jedli\u0144sku odprawiano zabawowe widowisko &#8222;\u015aci\u0119cie \u015amierci w kusy wtorek&#8221;.<br \/>\nNa ziemi radomskiej kuse dni obfitowa\u0142y w obrz\u0119dy. Gromady m\u0142odych ch\u0142opc\u00f3w przebranych za Star\u0105 Bab\u0119, Dziada, \u015amier\u0107, Diab\u0142a, \u017byda, Bogatego Pana. Cygan\u00f3w i Misia w\u0119drowa\u0142y po wsiach, wzniecaj\u0105c jazgot uderzaniem w patyki, stare garnki i \u015bpiewaj\u0105c: &#8222;Zapusty, zapusty, wyci\u0105gajcie szpyrk\u0119 z kapusty&#8221; oraz wykrzykuj\u0105c: &#8222;Hulajta ch\u0142opaki, bo dzisiaj kusaki!&#8221;. Po odegraniu przedstawienia, otrzymywali zwyczajowy pocz\u0119stunek, a po ca\u0142ym obchodzie udawali si\u0119 do karczmy i biesiadowali do p\u00f3\u0142nocy. Schodzili si\u0119 tu tak\u017ce gospodarze i gospodynie oraz m\u0142odzie\u017c wiejska i s\u0142u\u017cba folwarczna. W trakcie muzykowania kawalerowie stawiali na \u015brodku izby drewnian\u0105 beczk\u0119 odwr\u00f3con\u0105 do g\u00f3ry dnem, na kt\u00f3rej zaczyna\u0142 si\u0119 przetarg dziewczyn, pe\u0142en \u017cart\u00f3w i przy\u015bpiewek. Posadzon\u0105 na beczce dziewczyn\u0119 taksowano, oceniano, chwalono \u0142ub ganiono, a ten z m\u0142odych m\u0119\u017cczyzn, kt\u00f3remu si\u0119 podoba\u0142a, stara\u0142 si\u0119 wykupi\u0107 j\u0105 z r\u0105k staro\u015bciny.<br \/>\nSzalano do upad\u0142ego. Z zawo\u0142ania: &#8222;Kiej ostatki, to ostatki, popijmy se stare babki!&#8221; &#8211; korzystali wszyscy. Jednak\u017ce nadchodzi\u0142a pora opami\u0119tania, p\u00f3\u0142noc, wytyczaj\u0105ca kres swawoli i ob\u017carstwu.<\/p>\n<p>Ucztujmy zatem i my, korzystaj\u0105c z ostatniej sposobno\u015bci smacznego i obfitego posi\u0142ku przed d\u0142ugim okresem zaciskania pasa.<\/p>\n<p><strong>\u015aledzie pod ko\u0142derk\u0105<\/strong><\/p>\n<p><em>4 filety z solonego \u015bledzia, 4 \u015brednie ziemniaki ugotowane w mundurkach,\u00a02 ugotowane buraki \u0107wik\u0142owe, 2 niezbyt s\u0142odkie jab\u0142ka, 2 niedu\u017ce cebule, szklanka majonezu, 4 \u0142y\u017cki mleka, \u0142y\u017ceczka cukru<\/em><\/p>\n<p>1. Filety umy\u0107, wytrze\u0107 papierow\u0105 kuchenn\u0105 \u015bciereczk\u0105 i pokroi\u0107 w paski.<br \/>\n2. Ziemniaki, buraczki i jab\u0142ka obra\u0107, pokroi\u0107 w niezbyt du\u017c\u0105 kostk\u0119 o boku oko\u0142o ? cm, a cebul\u0119 pokroi\u0107 w cienkie pi\u00f3rka.<br \/>\n3. Majonez rozprowadzi\u0107 mlekiem, doda\u0107 cukier i wymiesza\u0107 na g\u0142adki sos.<br \/>\n4. W szerokiej salaterce (najlepiej szklanej, aby by\u0142o wida\u0107 kolorystyk\u0119 warstw) uk\u0142ada\u0107 warstwami poszczeg\u00f3lne sk\u0142adniki potrawy. Ka\u017cd\u0105 warstw\u0119 pokropi\u0107 lekko sosem, a po wyczerpaniu sk\u0142adnik\u00f3w reszt\u0105 sosu pola\u0107 jeszcze raz wierzch potrawy.<\/p>\n<p>\u015aledzi pod ko\u0142derk\u0105 nie nale\u017cy miesza\u0107, ka\u017cdy go\u015b\u0107 nabiera sobie wszystkie warstwy wraz z sosem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 \u0141oso\u015b w domowej w\u0119dzarce Ostanie dni karnawa\u0142u, zapustn\u0105 niedziel\u0119, poniedzia\u0142ek i wtorek poprzedzaj\u0105ce \u015brod\u0119 popielcow\u0105, zwiastuj\u0105c\u0105 nieuchronny czterdziestodniowy post, obchodzono ha\u0142a\u015bliwie, weso\u0142o, hulaszczo. Co prawda dawno ju\u017c nie uczestniczy\u0142em w ostatki w tzw. \u015bledziku ale zach\u0119cony lektur\u0105 postanowi\u0142em dzi\u015b taki upojny wiecz\u00f3r sp\u0119dzi\u0107. Oczywi\u015bcie w domu i w w\u0105skim gronie przyjaci\u00f3\u0142 ale przy suto [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3915"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3915"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3915\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3917,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3915\/revisions\/3917"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3915"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3915"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3915"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}