
{"id":3929,"date":"2012-02-10T08:00:08","date_gmt":"2012-02-10T07:00:08","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=3929"},"modified":"2012-02-10T08:54:10","modified_gmt":"2012-02-10T07:54:10","slug":"w-kuchni-filmowej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/02\/10\/w-kuchni-filmowej\/","title":{"rendered":"W kuchni filmowej"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/And.Hal_..jpg\"><\/a><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/And.Hal_.1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignright size-medium wp-image-3935\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/And.Hal_.1-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/And.Hal_.1-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/And.Hal_.1.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>\u00a0Co pewien czas wspominam tu o wyczynach kulinarnych mojego najbli\u017cszego przyjaciela (i to od niemal 50 lat) wybitnego scenografa filmowego Andrzeja Hali\u0144skiego. Nigdy jednak nie opisa\u0142em pocz\u0105tk\u00f3w jego kulinarnej pasji. A zarazi\u0142 si\u0119 mi\u0142o\u015bci\u0105 do gotowania na planie filmowym. Sam o tym opowiada tak: -Filmy kr\u0119cone z Wojciechem Hasem by\u0142y szko\u0142\u0105, kt\u00f3ra ukszta\u0142towa\u0142a mnie na ca\u0142e moje dalsze \u017cycie zawodowe, ale te\u017c, co nie mniej wa\u017cne, przy nim po\u00adj\u0105\u0142em sens gotowania. Polubi\u0142em to zaj\u0119cie do tego stopnia, \u017ce jeszcze dzisiaj to ja jestem w naszym domu kucharzem. Kocham pichci\u0107 &#8211; i to w miar\u0119 up\u0142ywu lat coraz bardziej.<\/p>\n<p>Has wyselekcjonowa\u0142 sobie grup\u0119 biesiadnik\u00f3w, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych znalaz\u0142em si\u0119 i ja. Do dzisiaj nie mam bladego poj\u0119cia, dlaczego ten wybitny re\u017cyser od pierwszego naszego spotkania obdarzy\u0142 mnie zaufaniem i sympati\u0105. Mocna grupa, biesiaduj\u0105ca pocz\u0105tkowo w wynaj\u0119tej willi, a potem w jego ma\u0142ym blo\u00adkowym mieszkaniu, sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z Andrzeja P\u0142ockiego, wspomnianego ju\u017c sce\u00adnografa, Macieja Marii Putowskiego, wspania\u0142ego dekoratora wn\u0119trz, oraz Ba\u00adsi Conio, \u017cony Wojtka. Nasze &#8222;wielkie \u017carcia&#8221; zaczyna\u0142y si\u0119 bardzo p\u00f3\u017ano. Po wyczerpuj\u0105cych zdj\u0119ciach, mniej wi\u0119cej oko\u0142o dziewi\u0105tej wieczorem, zabierali\u00ad\u015bmy si\u0119 do roboty. Ju\u017c w dekoracjach omawiali\u015bmy menu oraz dzielili zadaniami przy zakupach. Wojtek nieodmiennie byl przy nich obecny, albowiem wszystko musia\u0142o by\u0107 &#8222;jak trzeba&#8221;, i nawet kszta\u0142t g\u0142\u00f3wki czosnku oraz jej zapach mia\u0142y kolosalne znaczenie.<\/p>\n<p>Andrzej i Maciek pracowali ju\u017c z Wojtkiem przy &#8222;Lalce&#8221;, znali si\u0119 wi\u0119c od wielu lat, ale dla mnie ten \u015bwiat by\u0142 tak egzotyczny, \u017ce z zapa\u0142em nowicjusza rzu\u00adci\u0142em si\u0119 do roboty i studiowania wyrafinowanych r\u00f3\u017cnic mi\u0119dzy potrawami.<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0\u00a0 Jak kr\u0119cisz ten majonez? Ile razy mam ci powtarza\u0107, \u017ce ca\u0142y czas w jedn\u0105 stron\u0119, bo ci si\u0105dzie? Co to jest? Zobacz, to jest jaka\u015b breja, a nie krakowski ma\u00adjonez!!! &#8211; rycza\u0142 na mnie Has, bo trac\u0105c czucie w r\u0119ce, zmieni\u0142em praw\u0105 na le\u00adw\u0105, co oczywi\u015bcie wp\u0142yn\u0119\u0142o na kierunek kr\u0119cenia. Jego czujne oko natychmiast to dostrzeg\u0142o. Kupny majonez nadawa\u0142 si\u0119, jego zdaniem, do smarowania osi w ch\u0142opskich wozach. Jednym skokiem potrafi\u0142 dopa\u015b\u0107 do garnka z rakami, kt\u00f3rych pilnowa\u0142 P\u0142ocki, przecieraj\u0105cy co chwila zaparowane grube okulary.<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0\u00a0 Co tak ma\u0142o koperku? Chcesz, \u017ceby \u015bmierdzia\u0142y mu\u0142em? Prosz\u0119 bardzo! Sam sobie b\u0119dziesz to \u017car\u0142, a my p\u00f3jdziemy do SPATiF-u? Ba\u015bka! W\u00f3dka zmro\u00ad\u017cona? Kiedy j\u0105 wsadzi\u0142a\u015b do zamra\u017calnika, pewnie przed chwil\u0105?<\/p>\n<p>W kuchni by\u0142 tyranem. W pracy zreszt\u0105 jeszcze wi\u0119kszym, ale nikomu nie przesz\u0142o nawet przez my\u015bl, \u017ceby si\u0119 na niego obrazi\u0107. By\u0142 kochanym brutalem o wielkim, pe\u0142nym ciep\u0142a sercu. Bardzo przywi\u0105zany do swoich sta\u0142ych wsp\u00f3\u0142\u00adpracownik\u00f3w, ale tylko tych wiernych jego projektom. Ktokolwiek wy\u0142ama\u0142 si\u0119 z &#8222;dworu&#8221;, maj\u0105c nawet najpowa\u017cniejsze powody, zostawa\u0142 zdrajc\u0105. To nie by\u0142y \u017carty! By\u0142 skre\u015blony raz na zawsze. Wiem co\u015b o tym, albowiem i mnie si\u0119 to przydarzy\u0142o, ale dopiero po pi\u0119tnastu latach.<\/p>\n<p>Kolejny film ze scenografi\u0105 Andrzeja to serial &#8222;Kariera Nikodema Dyzmy&#8221; w re\u017c. Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego. Tak to wspomina (oczywi\u015bcie w kontek\u015bcie kulinarnym):<\/p>\n<p>Zacz\u0119li\u015bmy zdj\u0119cia od sceny bankietu. G\u0142oduj\u0105cy, bezrobotny Dyzma trafia na raut sfer rz\u0105dowych. Scena z wytr\u0105conym z jego r\u0105k talerzykiem z wymarzo\u00adn\u0105 sa\u0142atk\u0105 jarzynow\u0105 jest jedn\u0105 z kluczowych scen filmu.<\/p>\n<p>Zainscenizowali\u015bmy ten raut w \u0141odzi, w willi nale\u017c\u0105cej do ZHP. Wszystko zo\u00adsta\u0142o starannie przygotowane, a wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105ca ze mn\u0105 wtedy po raz pierwszy dekoratorka wn\u0119trz Ewa Braun z wielkim pietyzmem urz\u0105dzi\u0142a sto\u0142y zam\u00f3wio\u00adnymi w restauracji Grand Hotelu wspania\u0142ymi rybami, pieczonym drobiem i pi\u0119knie udekorowanymi p\u00f3\u0142miskami z innymi potrawami. Niestety, przez przy\u00adpadkowe przeciwno\u015bci losu zdj\u0119cia nie mog\u0142y si\u0119 rozpocz\u0105\u0107 przez dwa kolejne dni. A\u017ceby ca\u0142y ten wspania\u0142y st\u00f3\u0142 zachowa\u0142 \u015bwie\u017co\u015b\u0107, produkcja sprowadzi\u0142a ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0119 ch\u0142odni\u0119. Kiedy trzeciego dnia wszystko wskazywa\u0142o na to, \u017ce zdj\u0119cia mo\u017cna zacz\u0105\u0107, rekwizytorzy zacz\u0119li wynosi\u0107 te wspania\u0142o\u015bci z przypadkowej przechowalni. Wszystko wygl\u0105da\u0142o wspaniale, zw\u0142aszcza skrz\u0105ce si\u0119 od szronu ryby, a tak\u017ce zamarzni\u0119ta na ko\u015b\u0107 sa\u0142atka z kawa\u0142kami lodu zmieszanymi z ma\u00adjonezem. Oczom naszym ukaza\u0142y si\u0119 te\u017c szeregi butelek rozsadzonych przez l\u00f3d. Na nic si\u0119 nie zda\u0142y pr\u00f3by przy\u015bpieszonego ogrzania przynajmniej cz\u0119\u015bci smako\u0142yk\u00f3w. Zdesperowany rekwizytor wyci\u0105\u0142 przy pomocy tasaka kawa\u0142ek zmarzni\u0119tej na ko\u015b\u0107 sa\u0142atki, pokruszy\u0142 i z powrotem u\u0142o\u017cy\u0142 w salaterce, pieczo\u00ad\u0142owicie ugniataj\u0105c palcami. Miejsce to zosta\u0142o zaznaczone kawa\u0142kiem marchew\u00adki, aby Dyzma trafi\u0142 we w\u0142a\u015bciwy fragment. Roman stan\u0105\u0142 na wysoko\u015bci zada\u00adnia, nabra\u0142 elegancko srebrn\u0105 \u0142y\u017ck\u0105 spreparowan\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 i bohatersko zjad\u0142 z apetytem. Szkoda, \u017ce nie zachowano cho\u0107by cz\u0119\u015bci prawdziwego d\u017awi\u0119ku &#8211; widzowie mieliby szans\u0119 us\u0142ysze\u0107 trzeszczenie lodu w z\u0119bach, co w zestawieniu z b\u0142ogim wyrazem twarzy aktora dawa\u0142o niebywale zabawny efekt.<\/p>\n<p>Praca na planie filmowym bywa czasem niebezpieczna dla zdrowia. Ale potem&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0Co pewien czas wspominam tu o wyczynach kulinarnych mojego najbli\u017cszego przyjaciela (i to od niemal 50 lat) wybitnego scenografa filmowego Andrzeja Hali\u0144skiego. Nigdy jednak nie opisa\u0142em pocz\u0105tk\u00f3w jego kulinarnej pasji. A zarazi\u0142 si\u0119 mi\u0142o\u015bci\u0105 do gotowania na planie filmowym. Sam o tym opowiada tak: -Filmy kr\u0119cone z Wojciechem Hasem by\u0142y szko\u0142\u0105, kt\u00f3ra ukszta\u0142towa\u0142a mnie na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3929"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3929"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3929\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3931,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3929\/revisions\/3931"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3929"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3929"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3929"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}