
{"id":394,"date":"2008-01-03T03:00:02","date_gmt":"2008-01-03T02:00:02","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=394"},"modified":"2008-01-03T08:45:53","modified_gmt":"2008-01-03T07:45:53","slug":"karnawal-tuz-tuzodc4","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/01\/03\/karnawal-tuz-tuzodc4\/","title":{"rendered":"Karnawa\u0142 tu\u017c, tu\u017c&#8230;(odc.4)"},"content":{"rendered":"<p><strong>Wizyta, rewizyta lub&#8230;?<\/strong><br \/>\nPo wizycie nale\u017cy spodziewa\u0107 si\u0119 zaproszenia do dom\u00f3w naszych go\u015bci. Je\u015bli nie dostaniemy zaproszenia na rewizyt\u0119 mo\u017cemy przypuszcza\u0107, \u017ce nasi go\u015bcie nie chc\u0105 nawi\u0105za\u0107 trwa\u0142ych stosunk\u00f3w towarzyskich. Nie jest to pow\u00f3d do obrazy ale sygna\u0142, by nie uwzgl\u0119dnia\u0107 ich podczas kolejnych wydawanych przyj\u0119\u0107. Zdarzaj\u0105 si\u0119 jednak wyj\u0105tki. Czasem kto\u015b z przyjaci\u00f3\u0142 lub znajomych nigdy i nikogo nie zaprasza do swojego domu. Czasem bywaj\u0105 powa\u017cne i uzasadnione powody takiego zachowania (np. kto\u015b ci\u0119\u017cko chory w rodzinie). Je\u015bli znamy te powody to oczywi\u015bcie mo\u017cemy kontynuowa\u0107 \u017cycie towarzyskie nie domagaj\u0105c si\u0119 zaproszenia i nie czuj\u0105c urazy.<\/p>\n<p>Drugi problem to go\u015bcie, kt\u00f3rzy przyj\u0105wszy zaproszenie &#8211; nie przychodz\u0105. Je\u015bli nie podaj\u0105 p\u00f3\u017aniej &#8211; przepraszaj\u0105c &#8211; uzasadnionego powodu (np. nag\u0142a choroba, wypadek, kataklizm w domu) nieobecno\u015bci i braku zawiadomienia o tym nale\u017cy skre\u015bli\u0107 ich z grona zapraszanych. To ludzie o z\u0142ych manierach i kontakty z nimi zawsze gro\u017c\u0105 nieprzyjemno\u015bciami.<\/p>\n<p><strong>Wizyta w zoo<\/strong><br \/>\nDomowe zwierz\u0119ta czy to psy, czy koty, podczas przyj\u0119cia powinny by\u0107 odseparowane od go\u015bci. Je\u015bli w\u015br\u00f3d nich s\u0105 gor\u0105cy mi\u0142o\u015bnicy zwierz\u0105t i wyra\u017anie tego chc\u0105 &#8211; mo\u017cemy na wst\u0119pie spotkania zaprezentowa\u0107 im swego pupila i na tym koniec. Absolutnie niestosowne jest gdy podczas posi\u0142ku po stole w\u0119druje kot, lub pod sto\u0142em waruje pies. Gospodarze cho\u0107by im serce p\u0119ka\u0142o, musz\u0105 ulubie\u0144ca zamkn\u0105\u0107 w drugim pokoju lub &#8211; co raczej bywa k\u0142opotliwe &#8211; unieruchomi\u0107 przypinaj\u0105c na smyczy.<\/p>\n<p><strong>Palenie jest szkodliwe<\/strong><\/p>\n<p>Sam nie pal\u0119. Nie jestem jednak ekstremist\u0105 w tym wzgl\u0119dzie i nie pozbawiam moich go\u015bci mo\u017cliwo\u015bci uprawiania tego na\u0142ogu podczas wizyt u mnie. Nie dopuszczam jednak do palenia przy stole podczas obiadu lub kolacji. Dozwolone to jest w s\u0105siednim pokoju przy stoliku z drinkami lub kaw\u0105 i orzeszkami. Tam stoj\u0105 popielniczki, kt\u00f3re wyra\u017anie sygnalizuj\u0105 miejsce do palenia. Nie nale\u017cy do dobrego tonu wypraszanie go\u015bci z papierosami na balkon lub na klatk\u0119 schodow\u0105. Nie ma powodu by dymem, kt\u00f3rego nie lubi\u0105 gospodarze pora\u017ca\u0107 s\u0105siad\u00f3w.<\/p>\n<p><strong>Ja ci dam, ty mi dasz<\/strong><\/p>\n<p>Przy zwyk\u0142ym spotkaniu towarzyskim prezenty nie s\u0105 konieczne. Wystarcz\u0105 kwiaty dla gospodyni. Je\u015bli jednak s\u0105 to imieniny, urodziny, rocznica \u015blubu lub inna tego typu okazja powinni\u015bmy przyj\u015b\u0107 z upominkiem. Nie nale\u017cy przesadza\u0107 z jego nadmiern\u0105 cen\u0105. Wa\u017cniejsza jest pami\u0119\u0107 o solenizancie czy jubilacie i &#8211; przede wszystkim &#8211; pomys\u0142. A pomys\u0142 naj\u0142atwiej oprze\u0107 na zwyczajach czy zainteresowaniach obdarowywanego. Trzeba pami\u0119ta\u0107 te\u017c czego nie nale\u017cy darowywa\u0107 np. pi\u0119knego nawet lichtarza i \u015bwieczki w domu, w kt\u00f3rym niedawno mia\u0142 miejsce pogrzeb, fantazyjnej popielniczki przeznaczonej dla cz\u0142owieka, kt\u00f3ry rzuci\u0142 palenie itp.<\/p>\n<p>Otrzymuj\u0105cy prezent winien rozpakowa\u0107 go i podzi\u0119kowa\u0107. Pokazywanie wszystkim go\u015bciom ka\u017cdego prezentu nie jest konieczne. Dary winny jednak sta\u0107 w takim miejscu, by chc\u0105cy mogli je obejrze\u0107. Je\u015bli w podarunku dostali\u015bmy butelk\u0119 trunku nie musimy jej natychmiast otwiera\u0107 i rozlewa\u0107 do kieliszk\u00f3w. Mo\u017cna j\u0105 odstawi\u0107 do nast\u0119pnej okazji. Na dzi\u015b bowiem mamy przygotowany zestaw alkoholi specjalnie dobrany do podawanych potraw.<\/p>\n<p><strong>Pali si\u0119 moja panno!<\/strong><\/p>\n<p>Czasem zdarzaj\u0105 si\u0119 kulinarne kataklizmy. Lazanie z sosem bolo\u0144skim przypal\u0105 si\u0119, faszerowana ryba zamiast na p\u00f3\u0142misek trafia na pod\u0142og\u0119, pieczony dr\u00f3b nie na st\u00f3\u0142 winien p\u00f3j\u015b\u0107 lecz na emerytur\u0119, bo z powodu wieku jest taki twardy. Trzeba to przewidzie\u0107 i mie\u0107 w spi\u017carni lub lod\u00f3wce par\u0119 produkt\u00f3w z kt\u00f3rych da si\u0119 w kilkana\u015bcie minut przyrz\u0105dzi\u0107 co\u015b wspania\u0142ego. Np. szpinak lub rukola z rodzynkami, jajami na twardo, truskawkami i sosem winegret, risotto z jarzynami lub owocami morza (produkcja trwa tyle ile gotowanie ry\u017cu czyli ok. 10 minut). W \u017cadnym wypadku nie nale\u017cy po\u015bwi\u0119ca\u0107 wieczoru na opowiadanie go\u015bciom o przykrej przygodzie i zadr\u0119czanie siebie (a przede wszystkim ich) j\u0119kami upokorzonego kuchmistrza). Mia\u0142em przygod\u0119 z tak twardymi dzikimi kaczkami, kt\u00f3rych nawet m\u00f3j sznaucer olbrzym nie potrafi\u0142 pogry\u017a\u0107, przeznaczonymi dla bardzo presti\u017cowo dobranych go\u015bci. Kaczki przy nieudanej pr\u00f3bie krojenia zosta\u0142y usuni\u0119te, a w zamian go\u015bcie dostali do degustacji na czas po\u015bwi\u0119cony robieniu risotta najlepsze z moich win z najlepszymi serami jakie mia\u0142em w spi\u017carni. Czas im up\u0142yn\u0105\u0142 mile i niemal nie zauwa\u017cyli zmiany menu.<br \/>\n<strong>Kto tak pi\u0119knie gra?<\/strong><br \/>\nMi\u0142o jest gdy podczas przyj\u0119cia s\u0142ycha\u0107 dyskretna muzyk\u0119. Tu nale\u017cy kierowa\u0107 gustem go\u015bci i wg. tego dobiera\u0107 p\u0142yty. Muzyka nie mo\u017ce jednak przeszkadza\u0107 w rozmowach czyli, \u017ce musi by\u0107 bardzo stonowana. Je\u015bli przewidziane s\u0105 ta\u0144ce i s\u0105 do tego warunki te\u017c trzeba z g\u00f3ry dostosowa\u0107 rytmy do potrzeb i mo\u017cliwo\u015bci go\u015bci. Je\u015bli mieszkanie jest ma\u0142e lepiej zrezygnowa\u0107 z hasania ni\u017c nagle zestawia\u0107 nakrycie, zdejmowa\u0107 p\u00f3\u0142miski i wynosi\u0107 meble do kuchni.<\/p>\n<p>PS.<br \/>\nO Sylwestrze ma\u0142o kto ju\u017c pami\u0119ta, bo szykuj\u0105 si\u0119 kolejne bale karnawa\u0142u. Te zdj\u0119cia wi\u0119c mo\u017ce zainspiruj\u0105 balowicz\u00f3w domowych do pracy w kuchni. Wielka pizza to robota Kuby (mojego wnuka) i to samodzielna (wida\u0107 to od pierwszego spojrzenia na nier\u00f3wno roz\u0142o\u017con\u0105 powierzchni\u0119 sosu pomidorowego). Ma on co\u015b z dziadka &#8211; gdy zbli\u017ca si\u0119 koniec roboty to gwa\u0142townie przyspiesza, by m\u00f3c zaj\u0105\u0107 si\u0119 czym\u015b innym. Ale pizza by\u0142a (podobno!) pyszna.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"349\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"254\" border=\"0\" title=\"DSCN0530.JPG\" alt=\"DSCN0530.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/11\/DSCN0530.JPG\" \/><\/p>\n<p>A to dwa homary (niedu\u017ce, bo te wielkie pojecha\u0142y na sto\u0142y wcze\u015bniej zamawiaj\u0105cych, a zapobiegliwych w Warszawie by\u0142o wielu), kt\u00f3re uda\u0142o mi si\u0119 kupi\u0107.<br \/>\n<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"363\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"211\" border=\"0\" alt=\"DSCN0528.JPG\" title=\"DSCN0528.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/11\/DSCN0528.JPG\" \/><\/p>\n<p>W &#8222;r\u0119kawiczkach&#8221; przed piekarnikiem, a bez &#8211; po wyj\u015bciu na p\u00f3\u0142misek.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"384\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"245\" border=\"0\" title=\"DSCN0529.JPG\" alt=\"DSCN0529.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2006\/11\/DSCN0529.JPG\" \/><\/p>\n<p>Najpierw trzeba by\u0142o je przepo\u0142owi\u0107, potem wyczy\u015bci\u0107 z wn\u0119trza przew\u00f3d pokarmowy, opr\u00f3szy\u0107 m\u0105k\u0105 i podsma\u017cy\u0107 na oliwie, wreszcie zala\u0107 kieliszkiem bia\u0142ego wytrawnego wina, doda\u0107 kilka listk\u00f3w rozmarynu i piec przez kwadrans w temperaturze 200 st.C  Rezultat ca\u0142kiem niez\u0142y. Raz na rok mo\u017cna sobie pozwoli\u0107 na tak\u0105 rozrzutno\u015b\u0107!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wizyta, rewizyta lub&#8230;? Po wizycie nale\u017cy spodziewa\u0107 si\u0119 zaproszenia do dom\u00f3w naszych go\u015bci. Je\u015bli nie dostaniemy zaproszenia na rewizyt\u0119 mo\u017cemy przypuszcza\u0107, \u017ce nasi go\u015bcie nie chc\u0105 nawi\u0105za\u0107 trwa\u0142ych stosunk\u00f3w towarzyskich. Nie jest to pow\u00f3d do obrazy ale sygna\u0142, by nie uwzgl\u0119dnia\u0107 ich podczas kolejnych wydawanych przyj\u0119\u0107. Zdarzaj\u0105 si\u0119 jednak wyj\u0105tki. Czasem kto\u015b z przyjaci\u00f3\u0142 lub [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/394"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=394"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/394\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=394"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=394"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=394"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}