
{"id":405,"date":"2008-01-14T08:00:08","date_gmt":"2008-01-14T07:00:08","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=405"},"modified":"2008-01-10T12:42:04","modified_gmt":"2008-01-10T11:42:04","slug":"krotki-karnawal-tez-bywa-radosny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/01\/14\/krotki-karnawal-tez-bywa-radosny\/","title":{"rendered":"Kr\u00f3tki karnawa\u0142 te\u017c bywa radosny"},"content":{"rendered":"<p>Tegoroczny karnawa\u0142 ko\u0144czy si\u0119 5 lutego. Nie jest wi\u0119c przesadnie d\u0142ugi. Ale je\u015bli zwolennicy zabaw dobrze pomy\u015bl\u0105, to i tak mog\u0105 wyszale\u0107 si\u0119 dostatecznie. Pi\u0105tk\u00f3w i sob\u00f3t jest par\u0119, a je\u015bli do tego doliczy\u0107 jeszcze ostatki to czasu na ta\u0144ce i ob\u017carstwo jest do\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Zanim jednak zaczniemy planowa\u0107 co, kiedy i z kim to zajmijmy si\u0119 prac\u0105 naukow\u0105. Jaka jest etymologia s\u0142owa &#8222;karnawa\u0142&#8221;? Uwielbiam takie rozwa\u017cania. Grzebi\u0105c bowiem w encyklopediach i s\u0142ownikach jestem pewien, \u017ce znajd\u0119 zawsze kilka wersji odpowiedzi ca\u0142kowicie ze sob\u0105 sprzecznych. Tak jest i tym razem.<\/p>\n<p>Jedni bowiem twierdz\u0105, \u017ce jest to t\u0142umaczenie z \u0142aciny <em>carne valere<\/em> &#8211; po\u017cegnanie z mi\u0119sem. Za t\u0105 wersj\u0105 przemawia staropolskie s\u0142owo mi\u0119sopust, kt\u00f3rym przed wiekami okre\u015blano okres zabaw, parad, maskarad i hulanek.<\/p>\n<p>Druga wersja i druga grupa uczonych m\u0119\u017c\u00f3w twierdzi, \u017ce s\u0142owo to nale\u017cy wywodzi\u0107 od \u0142aci\u0144skiej nazwy wozu w kszta\u0142cie okr\u0119tu, kt\u00f3ry toczy\u0142 si\u0119 w pochodzie ku czci Dionizosa a nazywany by\u0142 <em>carrus navalis<\/em>.<\/p>\n<p>Jak go zwa\u0142, tak go zwa\u0142. Grunt, \u017ce to pora przyjemna. Cho\u0107 nie wsz\u0119dzie i nie dla wszystkich. Znalaz\u0142em bowiem informacje, \u017ce w Danii (mam nadziej\u0119 na odzew naszych du\u0144skich reprezentant\u00f3w) ulubion\u0105 karnawa\u0142ow\u0105 zabaw\u0105 by\u0142 tzw. kot w beczce. Zawieszano wi\u0119c beczk\u0119 na drzewie a w niej zamykano czarnego kota. M\u0119\u017cczy\u017ani &#8211; na og\u00f3\u0142 konno i z zawi\u0105zanymi oczyma &#8211; p\u0119dzili obok drzewa i usi\u0142owali beczk\u0119 rozbi\u0107 dr\u0105giem. Zwyci\u0119\u017ca\u0142 ten, kt\u00f3ry zdo\u0142a\u0142 odbi\u0107 dno beczki. Oszala\u0142y, nieszcz\u0119sny kot na og\u00f3\u0142 ucieka\u0142, czasem jednak gin\u0105\u0142. Ch\u0142op za\u015b bywa\u0142 zwolniony przez rok od podatk\u00f3w. Barbarzy\u0144ski ten obyczaj by\u0142 przez Du\u0144czyk\u00f3w krytykowany ju\u017c na prze\u0142omie XVIII wieku. Ale ostatnie maltretowanie kota opisano w sprawozdaniu z karnawa\u0142u w 1880 roku.<\/p>\n<p>Sama zabawa przetrwa\u0142a do dzi\u015b. Zamiast \u017cywego zwierz\u0119cia do beczki wk\u0142ada si\u0119 wizerunek lub kukie\u0142k\u0119 kota i mn\u00f3stwo \u0142akoci. Ch\u0142op\u00f3w na koniu zast\u0119puj\u0105 dzieci, kt\u00f3re &#8211; tak\u017ce kijami &#8211; rozbijaj\u0105 beczk\u0119 walcz\u0105c o jej zawarto\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Niemczech za\u015b przetrwa\u0142a do dzi\u015b zabawa polegaj\u0105ca na obcinaniu krawat\u00f3w. Rozbawione Niemki &#8211; g\u0142\u00f3wnie w Nadrenii i Westfalii &#8211; wyposa\u017cone w wielkie no\u017cyce dopadaj\u0105 na ulicy ca\u0142kiem nieznanych sobie pan\u00f3w i obcinaj\u0105 im w\u0142a\u015bnie krawaty (nawiasem m\u00f3wi\u0105c i tak dobrze si\u0119 to ko\u0144czy). Zabawa ta przenios\u0142a si\u0119 do Berlina gdzie rze\u017a krawat\u00f3w ma miejsce w ostatki. Zastanawiam si\u0119 wi\u0119c czy nie zmieni\u0107 daty wyprawy do stolicy Niemiec. Cho\u0107 mo\u017ce wystarczy zast\u0105pienie marynarki swetrem na sportow\u0105 koszul\u0119?!<\/p>\n<p>Przygotowuj\u0105c kolejny felieton z cyklu Za sto\u0142em, kt\u00f3rego temat jest te\u017c karnawa\u0142owy \u015bl\u0119cza\u0142em par\u0119 dni w Bibliotece Narodowej i czyta\u0142em pras\u0119 z ko\u0144ca XIX wieku oraz lat dwudziestych wieku XX. Szuka\u0142em oczywi\u015bcie sprawozda\u0144 z licznych zabaw, przyj\u0119\u0107 i polowa\u0144. A by\u0142o tego mn\u00f3stwo. Nie b\u0119d\u0119 tu cytowa\u0142 tych kawa\u0142k\u00f3w, kt\u00f3re znajd\u0105 si\u0119 w 4 numerze &#8222;Polityki&#8221; lecz przytocz\u0119 te, kt\u00f3re ze wzgl\u0119du na miejsce w gazecie musia\u0142em pomin\u0105\u0107.<\/p>\n<p>W tygodniku &#8222;\u015awiat&#8221; w\u015br\u00f3d setek podobnych og\u0142osze\u0144 znalaz\u0142em i to zapraszaj\u0105ce na bal do doskonale znanego mi hotelu:&#8221;?Wielka Noc Sylwestrowa w salonach restauracji hotelu Bristol z udzia\u0142em najwybitniejszych si\u0142 artystycznych Teatr\u00f3w Warszawskich. Wiele niespodzianek i atrakcyj, kt\u00f3re trwa\u0107 b\u0119d\u0105 ca\u0142\u0105 noc. Do ta\u0144c\u00f3w przygrywa\u0107 b\u0119d\u0105 2 orkiestry. Prosimy uprzejmie Szanownych Gosci o wcze\u015bniejsze zamawianie stolik\u00f3w z powodu ograniczonej ilo\u015bci os\u00f3b!&#8221;<\/p>\n<p>O tym, \u017ce bal w Bristolu by\u0142 drogi mia\u0142 \u015bwiadczy\u0107 zapewne zamieszczony obok dowcip rysunkowy. Rozmawiaj\u0105 dwie damy:<\/p>\n<p>&#8211; Chcia\u0142aby\u015b by\u0107 \u017con\u0105 milionera?<br \/>\n&#8211; Wola\u0142abym by\u0107 od razu wdow\u0105 po milionerze.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d rad karnawa\u0142owych z tygodnika &#8222;Bluszcz&#8221; wynotowa\u0142em  porad\u0119 przydatn\u0105 dla tych, kt\u00f3rzy urz\u0105dzali karnawa\u0142owe spotkania w domu: &#8222;Indyka lub kur\u0119 zamiast opala\u0107 nad s\u0142om\u0105 nale\u017cy po\u0142o\u017cy\u0107 na p\u00f3\u0142misku, nala\u0107 okowity &#8211; zapali\u0107, a ca\u0142e opal\u0105 si\u0119 z w\u0142os\u00f3w i skruszej\u0105 nieco.&#8221; Mam nadziej\u0119, \u017ce \u00f3w dr\u00f3b by\u0142 wcze\u015bniej pozbawiony \u017cycia.<\/p>\n<p>Na koniec cytat z &#8222;Kurjera Warszawskiego&#8221;. Dziennik ten przez szereg dni zapowiada\u0142 Bal Prasy. Komitet Honorowy Balu to by\u0142a lista najprzedniejszego sto\u0142ecznego towarzystwa. Dziennikarze zawsze bowiem potrafili zakrz\u0105tn\u0105\u0107 si\u0119 wok\u00f3\u0142 w\u0142asnych spraw. I wreszcie 7 lutego 1926 roku ukaza\u0142a si\u0119 ma\u0142a notka: &#8222;Bal prasy w salonach rady ministr\u00f3w rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 o godz. 11 i p\u00f3\u0142 polonezem, do kt\u00f3rego stan\u0119\u0142y pary: marsza\u0142ek Rataj z pani\u0105 ze Skrzy\u0144skich Soba\u0144sk\u0105, premier Skrzy\u0144ski z p. redaktorow\u0105 Janow\u0105 Czempi\u0144sk\u0105, ambasador francuski p. Panafieu  z p. marsza\u0142kow\u0105 Ratajow\u0105, jenera\u0142 Konarzewski z p. Stetson, pose\u0142 Post z p. senatorow\u0105 Bali\u0144sk\u0105, minister Zdziechowski z p.Segesser, redaktor Konrad Olchowicz z p. J\u00f3zefow\u0105 Potock\u0105, redaktor Jan Czempi\u0144ski  z p. ministrow\u0105 Raczkiewiczow\u0105. Zbawa w chwili, gdy to piszemy, trwa w ca\u0142ej pe\u0142ni.&#8221;<\/p>\n<p>Drugiej cz\u0119\u015bci sprawozdania nie zamieszczono. A ciekawe co by\u0142o na sto\u0142ach?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tegoroczny karnawa\u0142 ko\u0144czy si\u0119 5 lutego. Nie jest wi\u0119c przesadnie d\u0142ugi. Ale je\u015bli zwolennicy zabaw dobrze pomy\u015bl\u0105, to i tak mog\u0105 wyszale\u0107 si\u0119 dostatecznie. Pi\u0105tk\u00f3w i sob\u00f3t jest par\u0119, a je\u015bli do tego doliczy\u0107 jeszcze ostatki to czasu na ta\u0144ce i ob\u017carstwo jest do\u015b\u0107. Zanim jednak zaczniemy planowa\u0107 co, kiedy i z kim to zajmijmy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/405"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=405"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/405\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=405"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=405"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=405"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}