
{"id":4069,"date":"2012-03-06T08:00:21","date_gmt":"2012-03-06T07:00:21","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4069"},"modified":"2012-03-04T20:09:21","modified_gmt":"2012-03-04T19:09:21","slug":"rozpusta-w-%e2%80%9erozpuscie%e2%80%9d","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/03\/06\/rozpusta-w-%e2%80%9erozpuscie%e2%80%9d\/","title":{"rendered":"Rozpusta w &#8222;Rozpu\u015bcie&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>Z najdawniejszych czas\u00f3w, do kt\u00f3rych mog\u0119 si\u0119gn\u0105\u0107 pami\u0119ci\u0105, wy\u0142ania si\u0119 Bar Mleczny Mirowski. Sama nazwa wskazuje jego adres. Ten lokal s\u0142yn\u0105cy z ruskich i gryczanej ze skwarkami oraz kefirem mie\u015bci\u0142 si\u0119 &#8211; w czasach minionych i zwanych trzema literkami: PRL &#8211; obok hali bokserskiej Gwardii.<br \/>\nPo zmianie ustroju z demokracji ludowej na jeszcze bardziej demokratyczny zamieniono tak\u017ce bary mleczne na lokale znacznie bardziej ekskluzywne. Tak by\u0142o i tu.<br \/>\nRzadko bywam zadowolony gdy lubiane przeze mnie restauracje zmieniaj\u0105 szyldy i kuchnie. Tym razem by\u0142o inaczej. Zamiana w\u0142oskiej przesympatycznej knajpki &#8222;Mille Gusti&#8221; na polsk\u0105 &#8222;Rozpust\u0119&#8221; wcale mnie nie rozsierdzi\u0142a. Wprawdzie &#8222;Mille Gusti&#8221; nale\u017ca\u0142o do moich ulubionych w\u0142oskich knajpek ale\u00a0&#8211; prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c\u00a0&#8211; podobnych lokali na tym poziomie jest w Warszawie kilkana\u015bcie. A polskich brak! I to by\u0142 pierwszy pow\u00f3d, dzi\u0119ki kt\u00f3remu nie zmartwi\u0142a mnie ta metamorfoza.<br \/>\nGdy wreszcie z w\u0142asnej i nieprzymuszonej woli dotar\u0142em na Elektoraln\u0105 zasta\u0142em w lokalu spor\u0105 grup\u0119 biesiadnik\u00f3w, odzianych w ciemne stroje, siedz\u0105cych przy zestawionych razem stolikach i zaj\u0119tych rozmow\u0105 o dziadku, kt\u00f3rego w\u0142a\u015bnie odprowadzili na cmentarz. To by\u0142a stypa.<br \/>\n&#8222;Rozpusta&#8221; nie jest przesadnie du\u017cym lokalem ale 25 biesiadnik\u00f3w nie zaj\u0119\u0142o ca\u0142ej restauracji. Usiedli\u015bmy wi\u0119c przy jednym z wolnych stolik\u00f3w maj\u0105c nadziej\u0119, \u017ce dwoje kelner\u00f3w obs\u0142uguj\u0105cych \u017ca\u0142obnik\u00f3w znajdzie chwil\u0119, by zaj\u0105\u0107 si\u0119 i nami.<br \/>\nNie czekali\u015bmy ani chwili na kart\u0119 a i p\u00f3\u017cniej przek\u0105ski oraz dania dostarczane by\u0142y na nasz stolik we w\u0142a\u015bciwym rytmie. \u015awiadczy to dobrze o profesjonalizmie\u00a0 zar\u00f3wno kucharzy jak i kelner\u00f3w.<br \/>\nTutejsze menu nie jest przesadnie rozbudowane (ale za to co pewien czas radykalnie przebudowywane) dzi\u0119ki czemu mieli\u015bmy pewno\u015b\u0107, \u017ce zamawiane przez nas dania s\u0105 \u015bwie\u017co robione, a nie \u017ce wyczekiwa\u0142y gotowe w lod\u00f3wce lub zamra\u017carce na rozmro\u017cenie, odgrzanie lub dogotowanie\u00a0&#8211; co bywa bardzo cz\u0119stym obyczajem (i konieczno\u015bci\u0105) w restauracjach chwal\u0105cych si\u0119 setk\u0105 pozycji.<br \/>\nGdy patrz\u0105c na wnoszone i podawane \u017ca\u0142obnikom dania nasz apetyt si\u0119ga\u0142 ju\u017c zenitu mogli\u015bmy zaj\u0105\u0107 si\u0119 w\u0142asnymi przek\u0105skami. Pasztet z g\u0119si ze \u015bliwk\u0105 w\u0119gierk\u0105 ozdobiony pi\u0119knie jagodami \u017curawin da\u0142 nam sygna\u0142, \u017ce szef kuchni zna si\u0119 na swoim rzemio\u015ble. Podobnie \u015bled\u017a ba\u0142tycki w trzech smakach. Zw\u0142aszcza dotyczy to smaku miodowego\u00a0&#8211; to by\u0142o cudowne!<br \/>\nTroch\u0119 rozczarowania dostarczy\u0142 ros\u00f3\u0142 z kaczki z dodatkiem makaronu zio\u0142owego. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c by\u0142 do\u015b\u0107 nijaki. I do tego niezbyt gor\u0105cy. A to\u00a0&#8211; moim zdaniem\u00a0&#8211; wada nie do wybaczenia.<br \/>\n\u017badnych narzeka\u0144 by\u0107 nie mo\u017ce natomiast przy daniach g\u0142\u00f3wnych: sandacz z sosem limonowo-mi\u0119towym w towarzystwie warzyw i ziemniak\u00f3w z koperkiem, makaron z pol\u0119dwic\u0105 wo\u0142ow\u0105 i borowikami oraz gicz jagni\u0119ca na czarnym risotto zas\u0142ugiwa\u0142y na najwy\u017csze pochwa\u0142y. Sandacz by\u0142 usma\u017cony na chrupko lecz pod skorupk\u0105 by\u0142 wilgotny\u00a0 a mi\u0119so ryby by\u0142o delikatne i pachn\u0105ce pysznym sosem. Warzywa nie rozgotowane czyli zgodnie z obecnymi trendami al dente. Ziemniaki pachn\u0105ce koperkiem przywodzi\u0142y na my\u015bl lato na wsi, do kt\u00f3rego zd\u0105\u017cyli\u015bmy si\u0119 ju\u017c st\u0119skni\u0107.<br \/>\nPodobny poemat m\u00f3g\u0142bym napisa\u0107 te\u017c o makaronie z pol\u0119dwic\u0105 i borowikami ale musz\u0119 zachowa\u0107 s\u0142owa najwy\u017cszej pochwa\u0142y dla jagni\u0119cej giczki. Tak delikatnego mi\u0119sa, rozp\u0142ywaj\u0105cego si\u0119 w ustach, nie jad\u0142em od dawna. Zrozumia\u0142em, \u017ce ju\u017c to danie uzasadnia wystarczaj\u0105co nazw\u0119 restauracji. To by\u0142a prawdziwa rozpusta. A jeszcze przed nami by\u0142y desery: torcik bezowy z owocami i fondaty (male\u0144kie sufletowe babeczki) z p\u0142ynn\u0105 czekolad\u0105 czyli ukoronowanie obiadu.<br \/>\n\u017beby obraz &#8222;Rozpusty&#8221; nie by\u0142 nadmiernie r\u00f3\u017cowy i zbyt obficie polukrowany musz\u0119 do tej beczki miodu doda\u0107 odrobin\u0119 dziegciu. Do posi\u0142ku zwykle zamawiamy\u00a0 wod\u0119 mineraln\u0105 z plasterkiem cytryny i sok z czarnej porzeczki. Wod\u0119 trudno zepsu\u0107 a i sok zdawa\u0142o by si\u0119 nie mo\u017ce odebra\u0107 apetytu. Tym razem jednak zamiast zwyk\u0142ego soku dostali\u015bmy p\u0142yn w fioletowym kolorze pachn\u0105cy bardzo intensywnie okropnymi landrynkami i smakuj\u0105cy podobnie. Na szcz\u0119\u015bcie nie wyp\u0142oszy\u0142o to nas z lokalu. Dzi\u0119ki temu mogli\u015bmy si\u0119 delektowa\u0107 tym co wy\u017cej\u00a0 opisa\u0142em.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z najdawniejszych czas\u00f3w, do kt\u00f3rych mog\u0119 si\u0119gn\u0105\u0107 pami\u0119ci\u0105, wy\u0142ania si\u0119 Bar Mleczny Mirowski. Sama nazwa wskazuje jego adres. Ten lokal s\u0142yn\u0105cy z ruskich i gryczanej ze skwarkami oraz kefirem mie\u015bci\u0142 si\u0119 &#8211; w czasach minionych i zwanych trzema literkami: PRL &#8211; obok hali bokserskiej Gwardii. Po zmianie ustroju z demokracji ludowej na jeszcze bardziej demokratyczny [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4069"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4069"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4069\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4081,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4069\/revisions\/4081"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4069"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4069"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4069"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}