
{"id":41,"date":"2006-09-22T10:40:24","date_gmt":"2006-09-22T08:40:24","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=41"},"modified":"2006-09-22T10:40:24","modified_gmt":"2006-09-22T08:40:24","slug":"smak-luksusu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/09\/22\/smak-luksusu\/","title":{"rendered":"Smak luksusu"},"content":{"rendered":"<p>\u0179r\u00f3d\u0142a historyczne m\u00f3wi\u0105, \u017ce kawior jadano ju\u017c w czasach staro\u017cytnych. By\u0142 on w\u00f3wczas po\u017cywieniem ubogich rybak\u00f3w, kt\u00f3rzy zjadali to czego bogaci nie chcieli. Posilali si\u0119 wi\u0119c ikr\u0105 \u0142ososi i jesiotr\u00f3w, kt\u00f3re dostarczali na sto\u0142y cesarzy rzymskich i patrycjuszy. Jesiotr w tamtych czasach uwa\u017cany by\u0142 za wyj\u0105tkowy smako\u0142yk, a cesarz Sewerus zajada\u0142 si\u0119 jego mi\u0119sem w zapachu \u015bwie\u017cych p\u0142atk\u00f3w r\u00f3\u017c i przy d\u017awi\u0119kach subtelnej muzyki flet\u00f3w.<\/p>\n<p>Najwi\u0119ksze i najszlachetniejsze ryby jesiotrowate: jesiotr, siewriuga i bie\u0142uga \u017cyj\u0105 u uj\u015bcia Wo\u0142gi do Morza Kaspijskiego. Stamt\u0105d te\u017c od wiek\u00f3w pochodzi wi\u0119kszo\u015b\u0107 kawioru, kt\u00f3rym zajadaj\u0105 si\u0119 smakosze ca\u0142ego \u015bwiata.<\/p>\n<p>Ikra kaspijskich ryb by\u0142a przysmakiem Rosjan. Jedzono j\u0105 w postaci \u015bwie\u017cej (kawior mo\u017cna przechowywa\u0107 w puszkach b\u0105d\u017a szklanych s\u0142ojach przez 8\u00a0&#8211; 10 miesi\u0119cy) lub prasowanej. Kawior prasowany zabierany by\u0142 przez rosyjskich podr\u00f3\u017cnik\u00f3w, handlarzy, \u017co\u0142nierzy w\u0119druj\u0105cych tygodniami i potrzebuj\u0105cych kalorycznych i od\u017cywczych pokarm\u00f3w nie psuj\u0105cych si\u0119 i \u0142atwych w przewo\u017ceniu.<\/p>\n<p>Wielbicielem kawioru by\u0142 car Piotr Wielki. A \u017ce by\u0142 to cz\u0142owiek szczodry obdarowywa\u0142 swych kr\u00f3lewskich kuzyn\u00f3w w ca\u0142ej Europie tym, co mia\u0142 najlepszego. Pewnego razu dosta\u0142 kawiorow\u0105 przesy\u0142k\u0119 od rosyjskiego cara, kt\u00f3ry chcia\u0142 w ten spos\u00f3b ufetowa\u0107 m\u0142odocianego francuskiego monarch\u0119, zaledwie kilkunastoletni Ludwik XV. Podarunek przywi\u00f3z\u0142 specjalny pose\u0142. Ikra jesiotra by\u0142a przed wys\u0142aniem posolona i zapakowana w rolowane p\u0142\u00f3tno. Tak zapakowany kawior przed transportem zakopywano na pewien czas w ziemi jak najbli\u017cej wybrze\u017ca Morza Kaspijskiego. Ziemia ta bowiem mia\u0142a konserwuj\u0105ce moce dzi\u0119ki du\u017cemu st\u0119\u017ceniu boraksu.<\/p>\n<p>Podczas przyj\u0119cia w Wersalu z\u0142ot\u0105, specjalnie do tego celu przeznaczon\u0105 a do\u0142\u0105czon\u0105 do przesy\u0142ki, \u0142y\u017ceczk\u0105 podano Ludwikowi przysmak. Ch\u0142opiec prze\u0142kn\u0105\u0142 ziarenka kawioru i niemal natychmiast zwr\u00f3ci\u0142 je na dywan, wprost pod nogi towarzysz\u0105cych mu dworzan i rosyjskiego pos\u0142a.<\/p>\n<p>Kolejny &#8222;najazd&#8221; kawioru na stolic\u0119 Francji nast\u0105pi\u0142 w czasach, gdy so\u0142daci i oficerowie cara Aleksandra znale\u017ali si\u0119 w Pary\u017cu po zwyci\u0119stwie nad Napoleonem. Rosjanie nie potrafili ucztowa\u0107 bez kawioru. Zacz\u0119li wi\u0119c go sprowadza\u0107 z ojczyzny.<\/p>\n<p>W czasach Rewolucji Pa\u017adziernikowej dwaj bracia z rodziny bogatych przemys\u0142owc\u00f3w zajmuj\u0105cych si\u0119 wydobyciem ropy naftowej spod Morza Kaspijskiego, znale\u017ali si\u0119 na paryskim bruku. Ich celem by\u0142y studia\u00a0&#8211; jednego na wydziale prawa, drugiego medycyny. Nosili znane do dzi\u015b nazwisko\u00a0&#8211; Petrosjan.\u00a0 Rosyjsko-ormia\u0144skie pochodzenie spowodowa\u0142o, \u017ce dziel\u0105c\u00a0sw\u00f3j czas mi\u0119dzy nauk\u0119 i balowanie, te\u017c odczuli siln\u0105 t\u0119sknot\u0119 za kawiorem. I uznali, \u017ce rewolucja im w tym zbo\u017cnym dziele nie przeszkodzi. Rosja zrujnowana i zag\u0142odzona potrzebowa\u0142a z\u0142ota i obcych walut. Bracia Petrosjan mogli to ojczy\u017anie zapewni\u0107. W zamian za\u017c\u0105dali kawioru. A nawet wi\u0119cej\u00a0&#8211; domagali si\u0119 wy\u0142\u0105czno\u015bci w handlu t\u0105 z\u0142otodajn\u0105 ikr\u0105.<\/p>\n<p>Do dzi\u015b firma Petrosjan jest czo\u0142owym francuskim importerem kawioru z Rosji. Na pocz\u0105tku niedosz\u0142y prawnik i niepraktykuj\u0105cy medyk uruchomili swoje stoisko na wielkiej mi\u0119dzynarodowej wystawie gastronomicznej zorganizowanej w paryskim Grand Palais. Stoisko wyposa\u017cone by\u0142o w du\u017c\u0105 ilo\u015b\u0107&#8230; spluwaczek. Francuzi bowiem na og\u00f3\u0142 reagowali na smak kawioru tak jak ich monarcha przed dwustu laty. Za darmo rozdawany smako\u0142yk wpychali du\u017cymi \u0142y\u017ckami do ust\u00a0&#8211; by niemal natychmiast go wypluwa\u0107&#8230; Znale\u017ali si\u0119 jednak i tacy, kt\u00f3rzy rozsmakowali si\u0119 w ikrze.<\/p>\n<p>Kawior by\u0142 i jest towarem bardzo drogim. I to wystarczy\u0142o by firma Petrosjan rozwin\u0119\u0142a si\u0119, dotrwa\u0142a do naszych czas\u00f3w i wzbogaci\u0142a obu sprytnych emigrant\u00f3w i par\u0119 pokole\u0144 ich potomk\u00f3w.<\/p>\n<p>Dzi\u015b kawior jest symbolem luksusu. A cena jego nie tylko, \u017ce nie spada, ale wr\u0119cz ro\u015bnie. Wszystko za\u015b za przyczyn\u0105 bandyckiej eksploatacji nieszcz\u0119snych jesiotr\u00f3w, bie\u0142ug i siewriug, wysychania Morza Kaspijskiego i &#8230;rosyjskiej mafii, kt\u00f3ra zajmuje si\u0119 jak dawniej dwaj Ormianie, kupowaniem i sprzeda\u017c\u0105 kawioru. Pilnuj\u0105c zw\u0142aszcza by nadal by\u0142 on w cenie z\u0142ota.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u0179r\u00f3d\u0142a historyczne m\u00f3wi\u0105, \u017ce kawior jadano ju\u017c w czasach staro\u017cytnych. By\u0142 on w\u00f3wczas po\u017cywieniem ubogich rybak\u00f3w, kt\u00f3rzy zjadali to czego bogaci nie chcieli. Posilali si\u0119 wi\u0119c ikr\u0105 \u0142ososi i jesiotr\u00f3w, kt\u00f3re dostarczali na sto\u0142y cesarzy rzymskich i patrycjuszy. Jesiotr w tamtych czasach uwa\u017cany by\u0142 za wyj\u0105tkowy smako\u0142yk, a cesarz Sewerus zajada\u0142 si\u0119 jego mi\u0119sem w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=41"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/41\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=41"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=41"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=41"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}