
{"id":4104,"date":"2012-03-13T08:00:48","date_gmt":"2012-03-13T07:00:48","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4104"},"modified":"2012-03-12T00:19:08","modified_gmt":"2012-03-11T23:19:08","slug":"wielki-post-przed-wiekami","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/03\/13\/wielki-post-przed-wiekami\/","title":{"rendered":"Wielki Post przed wiekami"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/03\/\u015aled\u017a1.jpg\"><\/a>Zbli\u017caj\u0105 si\u0119 kolejne \u015bwi\u0119ta wi\u0119c zn\u00f3w si\u0119gam po ksi\u0105\u017ck\u0119 historyka sztuki i obyczaj\u00f3w Tomasza Adama Pruszaka &#8222;O ziemia\u0144skim \u015bwi\u0119towaniu&#8221; (PWN). Dzi\u0119ki temu dzie\u0142u mo\u017cemy dotrze\u0107 do pami\u0119tnik\u00f3w, dziennik\u00f3w, wspomnie\u0144 a nawet list\u00f3w ludzi \u017cyj\u0105cych sto i wi\u0119cej lat przed nami a opisuj\u0105cych \u015bwi\u0119ta w swoich rodzinnych dworach rozsianych po ca\u0142ej Polsce. To bardzo ciekawa lektura.<br \/>\n&#8222;Wielki Post rozpoczyna\u0142a \u015aroda Popielcowa. W tym dniu podczas mszy \u015bwi\u0119tej kap\u0142an posypywa\u0142 g\u0142owy ludzi po\u015bwi\u0119conym popio\u0142em, m\u00f3wi\u0105c po \u0142acinie: &#8222;Memento homo quita pulvis es et in pulverem reverteris&#8221;. Scen\u0119 posypywania g\u0142\u00f3w popio\u0142em przedstawia drzeworyt wykonany wed\u0142ug rysunku Micha\u0142a Elwiro Andriollego Popielec z lat 70.-80. XIX w. Wielki Post poprzedza\u0142 \u015bwi\u0119ta Wielkiejnocy i by\u0142 czasem przygotowania si\u0119 do nich. Trwa\u0142 on 40 dni, nawi\u0105zuj\u0105c do 40-dniowego postu Jezusa na pustyni.<br \/>\nPodczas Wielkiego Postu od\u017cywiano si\u0119 inaczej ni\u017c w ci\u0105gu roku, ogranicza?no te\u017c spo\u017cywanie pokarm\u00f3w. W dni powszednie, od poniedzia\u0142ku do czwartku w\u0142\u0105cznie, wiernych obowi\u0105zywa\u0142 tylko post, natomiast w \u015arod\u0119 Popielcow\u0105, pi\u0105tki i soboty &#8211; post i wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015b\u0107. Uwa\u017cano, \u017ce post ma znaczenie ascetyczne (post b\u0119d\u0105cy wy\u017cszym stopniem cnoty wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015bci, odnosz\u0105cym si\u0119 do po\u017cywienia), symboliczne (post b\u0119d\u0105cy m.in. wyrazem wsp\u00f3\u0142czucia wobec cierpienia Chrystusa oraz smutku z Jego odej\u015bcia), socjalne (post jako oszcz\u0119dno\u015b\u0107 pokarm\u00f3w i napoj\u00f3w, a zarazem udzielanie ja\u0142mu\u017cny biednym i potrzebuj\u0105cym) i higieniczne (pozytywny wp\u0142yw postu na zdrowie cz\u0142owieka). W tradycji polskiej post by\u0142 surowy i \u015bcis\u0142y, ale bardziej polega\u0142 na jako\u015bciowym ni\u017c ilo\u015bciowym ograniczeniu spo\u017cywania pokarm\u00f3w, jak to bywa\u0142o w innych krajach katolickich w Europie. Francuski ksi\u0105dz, kt\u00f3ry przebywa\u0142 w Polsce w czasach kr\u00f3la Jana III Sobieskiego, stwierdzi\u0142, \u017ce: &#8222;Post Polak\u00f3w zale\u017cy tylko na wstrzymywaniu si\u0119 od mi\u0119sa i mas\u0142a, zreszt\u0105 wszyscy jedz\u0105 i popijaj\u0105 w ci\u0105gu ca\u0142ego dnia&#8221;. Po prostu Polacy dania mi\u0119sne zast\u0119powali innymi, cz\u0119sto wcale nie mniej smacznymi. Tak by\u0142o za panowania Jana III Sobieskiego, ale i p\u00f3\u017aniej w XIX i XX w.<br \/>\nWspomnienia ziemian dowodz\u0105, \u017ce zakazu jedzenia mi\u0119sa w okre\u015blone dni \u015bci\u015ble przestrzegano. Zreszt\u0105 ksi\u0119\u017ca przypominali parafianom co niedziela o obowi\u0105zku zachowywania postu. W Przy\u0142ukach w Mi\u0144skiem u hrabiostwa Czapskich na pocz\u0105tku XX w. w czasie Wielkiego Postu mi\u0119sa nie spo\u017cywano w \u015brody i pi\u0105tki. W Studziankach na Mazowszu w dwudziestoleciu mi\u0119dzywojennym nie spo\u017cywano go w \u015brody, pi\u0105tki i soboty. Tak\u017ce w Rzeszynku w Wielkopolsce, maj\u0105tku Amrogowicz\u00f3w, w czasie ca\u0142ego postu poszczono w \u015brod\u0119, pi\u0105tek i sobot\u0119, niedziela za\u015b by\u0142a mi\u0119sna. G\u0142\u00f3wnym sk\u0142adnikiem posi\u0142k\u00f3w postnych by\u0142y ryby. W \u0141azku ko\u0142o Ostro\u0142\u0119ki, maj\u0105tku pa\u0144stwa Pajewskich, na prze\u0142omie XIX i XX w. specjalnie na okres postu kupowano: beczk\u0119 \u015bledzi, kt\u00f3re moczono i w\u0119dzono, ryby w\u0119dzone, m.in. sielawy sprowadzane z Grajewa lub Augustowa, i bardzo du\u017ce ilo\u015bci konserw rybnych, takich jak sardynki czy szproty w oliwie. Robiono te\u017c r\u00f3\u017cne pikle, kt\u00f3re marynowano i sma\u017cono. Na podwieczorek jadano, cho\u0107 rzadko, kwaszon\u0105 kapust\u0119 przyprawion\u0105 pieprzem, cebul\u0105 i olejem z kartoflami w mundurkach. Na kolacj\u0119 bywa\u0142a kasza lub kluski z mlekiem itp. W Studziankach w og\u00f3le wielkopostne obiady by\u0142y skromne, np. kartoflanka i \u015bled\u017a w oleju z kartoflami w mundurkach lub zalewajka kraszona \u015bmietan\u0105 i kluski z bia\u0142ym serem, wzgl\u0119dnie z sosem grzybowym. U Wielowieyskich w Che\u0142mie w powiecie radomszcza\u0144skim w pi\u0105tki spo\u017cywano ryby lub inne potrawy bezmi\u0119sne, takie jak kulebiak, souflet nies\u0142odki, bliny i tym podobne.&#8221;<\/p>\n<p>Po d\u0142ugim po\u015bcie nadchodzi\u0142y upragnione \u015bwi\u0119ta. Z ciekawo\u015bci\u0105 zajrz\u0119 na kolejne strony, by zaspokoi\u0107 ciekawo\u015b\u0107: co b\u0119dzie na stole wielkanocnym je\u015bli w Wielkim Po\u015bcie jadano takie przysmaki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zbli\u017caj\u0105 si\u0119 kolejne \u015bwi\u0119ta wi\u0119c zn\u00f3w si\u0119gam po ksi\u0105\u017ck\u0119 historyka sztuki i obyczaj\u00f3w Tomasza Adama Pruszaka &#8222;O ziemia\u0144skim \u015bwi\u0119towaniu&#8221; (PWN). Dzi\u0119ki temu dzie\u0142u mo\u017cemy dotrze\u0107 do pami\u0119tnik\u00f3w, dziennik\u00f3w, wspomnie\u0144 a nawet list\u00f3w ludzi \u017cyj\u0105cych sto i wi\u0119cej lat przed nami a opisuj\u0105cych \u015bwi\u0119ta w swoich rodzinnych dworach rozsianych po ca\u0142ej Polsce. To bardzo ciekawa lektura. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4104"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4104"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4104\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4128,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4104\/revisions\/4128"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4104"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4104"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4104"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}