
{"id":418,"date":"2008-01-31T08:00:28","date_gmt":"2008-01-31T07:00:28","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=418"},"modified":"2008-01-25T22:30:50","modified_gmt":"2008-01-25T21:30:50","slug":"kufel-z-pianka-czy-bez","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/01\/31\/kufel-z-pianka-czy-bez\/","title":{"rendered":"Kufel z piank\u0105 czy bez?"},"content":{"rendered":"<p>Par\u0119 razy pisa\u0142em ju\u017c na blogu o dzia\u0142alno\u015bci mojego klubu piwnego. Dzia\u0142a on od kilku lat, bodaj\u017ce czterech, a cz\u0142onk\u00f3w ma zaledwie o\u015bmiu ale za to doborowych. Nie miejsce tu na sprawozdanie z dzia\u0142alno\u015bci klubu,  pisz\u0119 te s\u0142owa  by uzasadni\u0107 dzisiejszy temat: PIWO!<\/p>\n<p>Znalaz\u0142em bowiem statystyk\u0119 spo\u017cycia piwa na \u015bwiecie i zdumia\u0142em si\u0119. Polska, kraj piwny od g\u0142\u0119bokiego \u015bredniowiecza, w tej statystyce jest na samym ko\u0144cu. Mistrzami \u015bwiata w piciu piwa s\u0105 oczywi\u015bcie Czesi. Statystyczny Pepik wypija rocznie 160,6 litra  z\u0142ocistego napoju. Zaraz po nim siedzi Irlandczyk a w kuflu ma 127,4 litry guinnessa lub kilkenny. Ponad sto litr\u00f3w rocznie wypijaj\u0105 te\u017c Niemcy i Austriacy. Po pi\u0119tach depcz\u0105 im Belgowie, Brytyjczycy, Du\u0144czycy  i S\u0142owacy (ponad 90 l). Dalej Australijczycy, mieszka\u0144cy Wenezueli, USA, Hiszpanii, Finlandii, W\u0119gier i wreszcie Polski. Polacy maj\u0105 w swoim kuflu zaledwie 74 litry. A wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce jest inaczej. Zw\u0142aszcza je\u015bli si\u0119 poczyta o historii piwa w naszym kraju.<\/p>\n<p>&#8222;W polskiej kuchni \u015bredniowiecznej du\u017ce znaczenie odgrywa\u0142y dwa trunki alkoholowe: mi\u00f3d pitny i piwo. Pierwszy stanowi\u0142 nap\u00f3j luksusowy i kosztowny, drugi natomiast by\u0142 spo\u017cywany na co dzie\u0144, cz\u0119sto w du\u017cych ilo\u015bciach. Wed\u0142ug s\u0142\u00f3w Anonima zwanego Gallem ju\u017c podczas postrzy\u017cyn w domu Piasta podawano w\u0142a\u015bnie piwo. Kilka wiek\u00f3w p\u00f3\u017aniej ksi\u0105\u017c\u0119 Leszek Bia\u0142y t\u0142umaczy\u0142 si\u0119 papie\u017cowi z nieobecno\u015bci na wyprawie krzy\u017cowej brakiem piwa w Ziemi \u015awi\u0119tej. Z upodobania do opisywanego trunku znani byli tak\u017ce inni Piastowie.<\/p>\n<p>Nap\u00f3j warzono pocz\u0105tkowo tylko ze s\u0142odu, dopiero p\u00f3\u017aniej zacz\u0119to dodawa\u0107 chmiel. Cz\u0119sto robiono na nim nalewki, zasypuj\u0105c piwo krupami, serem, lub zalewaj\u0105c zapraw\u0105 z jajek. Domow\u0105 produkcj\u0119 szybko przeniesiono do m\u0142yn\u00f3w, a nast\u0119pnie specjalnie budowanych  browar\u00f3w. Browarnictwo szczeg\u00f3lnie rozwini\u0119te by\u0142o na Pomorzu. Poszczeg\u00f3lne gatunki piwa zacz\u0119\u0142y ze sob\u0105 konkurowa\u0107, a za najlepsze uznawano gda\u0144skie, elbl\u0105skie, puckie, \u015bwidnickie i piotrkowskie. Z Polski, w czasach Jagiellon\u00f3w piwo dotar\u0142o na Litw\u0119. Ju\u017c u schy\u0142ku epoki trunek produkowanym w wielkim ksi\u0119stwie cieszy\u0142 si\u0119 spor\u0105 popularno\u015bci\u0105 w ca\u0142ej Rzeczypospolitej.<\/p>\n<p>Pozycja piwa jako podstawowego napoju alkoholowego pozosta\u0142a niezachwiana przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 epoki nowo\u017cytnej. Zacz\u0119to nawet tworzy\u0107 specjalne lokale zwane piwiarniami  oznaczane s\u0142omian\u0105 wiech\u0105.<\/p>\n<p>Piwo spo\u017cywano w du\u017cych ilo\u015bciach, \u015brednio 0,25 l dziennie (90 l rocznie). Du\u017co wi\u0119cej pili magnaci i zamo\u017cna szlachta &#8211; nawet 500 do 1000 litr\u00f3w na rok. Nale\u017cy przy tym zaznaczy\u0107, \u017ce \u00f3wczesne piwo zawiera\u0142o znacznie mniej alkoholu od produkowanego obecnie. Do XVII wieku wytwarzano g\u0142\u00f3wnie piwo pszeniczne, kt\u00f3re nast\u0119pnie zosta\u0142o wyparte przez j\u0119czmienne. Powszechnie ceniono trunek z Warki na Mazowszu &#8211; niezbyt mocny, o jasnej barwie. Popularno\u015bci\u0105 cieszy\u0142o si\u0119 tak\u017ce piwo robione na Rusi, szczeg\u00f3lnie \u017c\u00f3\u0142kiewskie, i wytwarzane przez Jezuit\u00f3w lwowskie. Swoich amator\u00f3w mia\u0142y tak\u017ce m.in. piwa grodziskie, w\u0105chockie, \u0142owickie, ujazdowskie, rawskie i bi\u0142gorajskie, na Litwie natomiast kowie\u0144skie i importowane z Prus Ksi\u0105\u017c\u0119cych tyl\u017cyckie. Z zagranicy sprowadzono trunki brunszwickie, wroc\u0142awskie, \u015bwidnickie i angielskie. Ceny piwa zale\u017ca\u0142y od jego renomy i jako\u015bci. Drogie trafia\u0142o na sto\u0142y zamo\u017cnej szlachty, natomiast po\u015blednie, zwane sto\u0142owym, spo\u017cywano w domach biedoty. Spo\u015br\u00f3d bardziej cenionych trunk\u00f3w piwo \u017c\u00f3\u0142kiewskie kosztowa\u0142o 5-6 z\u0142p. za beczk\u0119, natomiast wareckie 3 z\u0142p.<\/p>\n<p>Od drugiej po\u0142owy XVIII w. piwo zacz\u0119\u0142o traci\u0107 swoj\u0105 dotychczasow\u0105 pozycj\u0119. Postrzegano je jako nap\u00f3j posp\u00f3lstwa i zast\u0119powano bardziej wyrafinowanymi trunkami. Jego spo\u017cycie spada\u0142o tak\u017ce w\u015br\u00f3d warstw ni\u017cszych, gdzie zosta\u0142o w ko\u0144cu wyparte przez prostsz\u0105 w produkcji w\u00f3dk\u0119.&#8221;<\/p>\n<p>No i teraz gdy wiemy ile pijali nasi antenaci to mo\u017ce ch\u0119tniej si\u0119gnie po kufel piwa ni\u017c po kieliszek w\u00f3dki. Na zdrowie!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Par\u0119 razy pisa\u0142em ju\u017c na blogu o dzia\u0142alno\u015bci mojego klubu piwnego. Dzia\u0142a on od kilku lat, bodaj\u017ce czterech, a cz\u0142onk\u00f3w ma zaledwie o\u015bmiu ale za to doborowych. Nie miejsce tu na sprawozdanie z dzia\u0142alno\u015bci klubu, pisz\u0119 te s\u0142owa by uzasadni\u0107 dzisiejszy temat: PIWO! Znalaz\u0142em bowiem statystyk\u0119 spo\u017cycia piwa na \u015bwiecie i zdumia\u0142em si\u0119. Polska, kraj [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/418"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=418"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/418\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=418"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=418"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=418"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}