
{"id":427,"date":"2008-02-11T08:00:41","date_gmt":"2008-02-11T07:00:41","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=427"},"modified":"2008-02-09T22:27:23","modified_gmt":"2008-02-09T21:27:23","slug":"pan-lulek-w-szponach-hazardu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/02\/11\/pan-lulek-w-szponach-hazardu\/","title":{"rendered":"Pan Lulek w szponach hazardu"},"content":{"rendered":"<p>Nie dalej jak w miniony pi\u0105tek Pan Lulek domaga\u0142 si\u0119 podania przepis\u00f3w na przyj\u0119cie karciane. Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce lepsze karty ni\u017c inne rodzaje rozpusty, kt\u00f3rym tak \u0142atwo nasz przyjaciel z Burgenlandii zdaje si\u0119 ulega\u0107 i postanowi\u0142em mu pom\u00f3c.<\/p>\n<p>R\u00f3wnocze\u015bnie by\u0142em w trakcie lektury (kolejny ju\u017c raz) \u015bwietnej ksi\u0105\u017cki El\u017cbiety Koweckiej zatytu\u0142owanej &#8222;W salonie i w kuchni Opowie\u015b\u0107 o kulturze materialnej pa\u0142ac\u00f3w i dwor\u00f3w polskich XIX w.&#8221; To ksi\u0105\u017cka popularyzuj\u0105ca stosunkowo m\u0142od\u0105 dziedzin\u0119 nauki czyli histori\u0119 kultury materialnej. Naukowiec bada dzieje budynk\u00f3w, mebli, wyposa\u017cenia domu, kuchni, kredensu, spi\u017carni. Zajmuje si\u0119 codziennym i od\u015bwi\u0119tnym menu we wszystkich klasach spo\u0142ecznych, pasjonuje go posi\u0142ki codzienne oraz \u015bwi\u0105teczne, wieczorne herbatki i wielkie bale. No i oczywi\u015bcie rachunki za te wszystkie przyjemno\u015bci.<\/p>\n<p>Lektura ksi\u0105\u017cki El\u017cbiety Koweckiej jest wi\u0119c dla nas \u0142asuch\u00f3w jest wr\u0119cz pasjonuj\u0105ca. A w dodatku ksi\u0105\u017cka cho\u0107 popularyzuj\u0105ca nauk\u0119 napisana jest z talentem narracyjnym  i pe\u0142no w niej wspania\u0142ych anegdot i historyjek zabawnych.<\/p>\n<p>Znalaz\u0142em tu i stosowny fragment dla Pana Lulka: &#8222;Nie gardzono te\u017c gr\u0105 w karty. Gier karcianych by\u0142o wiele odmian, najbardziej jednak popularnym i ulubionym w XIX w. Sta\u0142 si\u0119 wist, o zasadach nieco podobnych do dzisiejszego bryd\u017ca. Sumienny \u015bwiadek swojej epoki, ksi\u0119garz i bibliofil, Ambro\u017cy Grabowski, odnotowa\u0142, i\u017c pod koniec XVIII w. W Krakowie zaledwie cztery osoby umia\u0142y gra\u0107 w t\u0119 gr\u0119. Dzi\u015b natomiast (ok.1840 r.) ktokolwiek tylko w surducie chodzi, ka\u017cdy zna gr\u0119 w wista, bo by\u0107 lepiej ubranym, a nie umie\u0107 gra\u0107 w wista, by\u0142oby to\u017c samo, co nie umie\u0107 czyta\u0107.&#8221; I z westchnieniem dodawa\u0142: &#8222;upowszechnienie jej (gry) jest szczeg\u00f3lnie teraz w Polsce wielce dogodne, gdzie nie wolno o polityce m\u00f3wi\u0107, a zreszt\u0105 s\u0105 takie czasy, w kt\u00f3rych nie ma m\u00f3wi\u0107 o czym.&#8221;<\/p>\n<p>Gra w karty stanowi\u0142a rozrywk\u0119 salonow\u0105 dost\u0119pn\u0105 nie tylko dla m\u0119\u017cczyzn, oddawa\u0142y si\u0119 jej te\u017c i kobiety, zw\u0142aszcza starsze, kt\u00f3re nie mog\u0142y ju\u017c uczestniczy\u0107 w bardzo ruchliwych zabawach i rzadko opuszcza\u0142y dom.  Na partyjk\u0119 wista, mariasza, pikiety schodzili si\u0119 wieczorami domownicy, przychodzi\u0142 i ksi\u0105dz proboszcz, a w mie\u015bcie zje\u017cd\u017cali si\u0119 przyjaciele. Gra takowa nie przeci\u0105ga\u0142a si\u0119 zwykle bardzo d\u0142ugo w noc, dawa\u0142a okazj\u0119 do wymieniania codziennych nowinek i pozwala\u0142a mi\u0142o sp\u0119dzi\u0107 czas. Inaczej zgo\u0142a wygl\u0105da\u0142a sprawa z grami hazardowymi, czy nawet z owym wistem, ale granym o wysokie stawki pieni\u0119\u017cne. By\u0142a to ju\u017c rozrywka czysto m\u0119ska, w zaciek\u0142ej walce o wygran\u0105 nie bra\u0142y zazwyczaj udzia\u0142u kobiety, przynajmniej &#8222;dobrze wychowane&#8221;, kt\u00f3rym nie wypada\u0142o przesiadywa\u0107 d\u0142ugo w noc &#8222;u stolika gry&#8221; ( a c\u00f3\u017c dopiero zgrywa\u0107 si\u0119) w m\u0119skich pokojach, w oparach tytoniowego dymu i nara\u017caj\u0105c si\u0119 na niewybredne nieraz &#8222;odzywki&#8221; zdenerwowanych partner\u00f3w.&#8221;<\/p>\n<p>Po tym obszernym cytacie (ku przestrodze Panie Lulku) zajm\u0119 si\u0119 sto\u0142em. Na karciany wiecz\u00f3r trzeba przygotowa\u0107 co\u015b co rozhazardowanych pokrzepi, podtrzyma na si\u0142ach a jednocze\u015bnie nie b\u0119dzie na tyle absorbuj\u0105ce, by odwr\u00f3ci\u0107 ich uwag\u0119 od stolika. Jednocze\u015bnie nie mo\u017ce to by\u0107 nic takiego co eliminowa\u0142oby gospodarza zmuszanego do wybiegania do kuchni, pilnowania piekarnika czy kuchenki. Dlatego te\u017c proponuj\u0119 ma\u0142e dania, kt\u00f3re mo\u017cna przygotowa\u0107 odpowiednio wcze\u015bniej, ustawi\u0107 na stoliku obok karcianego tak, by gracze mogli swobodnie si\u0119ga\u0107 i cz\u0119stowa\u0107 si\u0119 nawet podczas licytacji czy rozgrywki. Do tego celu najlepszy jest wyb\u00f3r warzyw, ser\u00f3w i w\u0119dlin w male\u0144kich porcjach plus kilka rodzaj\u00f3w (do\u015b\u0107 g\u0119stych by nie kapa\u0142y na koszule lub karty) sos\u00f3w zwanych dzi\u015b modnie dipami. Surowe warzywa (kwiat kalafiora, kolorowe papryki, marchewka, rzodkiewki, kalarepa, rzepa), gouda, ementaler, gruyer oraz suche kie\u0142basy (najlepiej francuskie jednocentymetrowe  croc-a-sec) lub zrolowane plastry suszonej szynki (w\u0142oskiej parme\u0144skiej, san Daniele lub hiszpa\u0144skiej jamon serrano). Mog\u0105 te\u017c by\u0107 orzechy i winogrona. Wszystko to nale\u017cy u\u0142o\u017cy\u0107 na du\u017cej tacy lub desce na li\u015bciach zielonej sa\u0142aty. Sa\u0142ata s\u0142u\u017cy i dla ozdoby i w ostatnim momencie do zjedzenia. W naro\u017cnikach tacy ustawi\u0107 miseczki z dipami. Ka\u017cdy bierze w palce lub widelczykiem czy wyka\u0142aczk\u0105 dowolny ulubiony k\u0119sek, macza w wybranym sosie i zjada mi\u0119dzy jedn\u0105 odzywk\u0105 a drug\u0105.<\/p>\n<p>Na koniec podam kilka przepis\u00f3w na owe sosy:<\/p>\n<p><strong>Dip serowy <\/strong><br \/>\n<em>10 dag gorgonzoli, 10 dag serka ricotta lub homogenizowanego twaro\u017cku, 1\/2 szklanki g\u0119stej \u015bmietany, 2 \u0142y\u017cki mocnego alkoholu (najlepiej winiaku lub brandy), ewentualnie szczypta soli i pieprzu<\/em><br \/>\nUtrze\u0107 razem wszystkie sk\u0142adniki na jednolit\u0105 mas\u0119, dodaj\u0105c w miar\u0119 potrzeby s\u00f3l i pieprz (uwaga: gorgonzola jest bardzo s\u0142ona i do\u015b\u0107 ostra!). Dip ch\u0142odzi\u0107 co najmniej godzin\u0119 w lod\u00f3wce.<\/p>\n<p><strong>Dip z sera roquefort <\/strong><br \/>\n<em>20 dag twaro\u017cku homogenizowanego, 1 \u0142y\u017cka \u015bmietany, 10 dag sera roquefort, 2 \u0142y\u017cki brandy <\/em><br \/>\nZmiksowa\u0107 wszystkie sk\u0142adniki, dodaj\u0105c brandy (mo\u017cna j\u0105 zast\u0105pi\u0107 innym mocnym alkoholem). Lekko sch\u0142odzi\u0107. Podawa\u0107 z nies\u0142onymi krakersami, kruchymi paluszkami lub surowymi warzywami.<\/p>\n<p><strong>Dip czosnkowy<\/strong><br \/>\n<em>1\/2 szklanki majonezu, 1\/2 szklanki \u015bmietany, 2 z\u0105bki czosnku, 2 kopiaste \u0142y\u017cki siekanego koperku.<\/em><br \/>\nPo\u0142\u0105czy\u0107 wszystkie sk\u0142adniki, je\u015bli majonez by\u0142 za ma\u0142o ostry, mo\u017cna doda\u0107 nieco mniej \u015bmietany, a specjalnie dla amator\u00f3w &#8211; 1 z\u0105bek czosnku wi\u0119cej. Dok\u0142adnie wymiesza\u0107 i sch\u0142odzi\u0107.<\/p>\n<p><strong>Dip chrzanowy <\/strong><br \/>\n<em>Ma\u0142y s\u0142oik tartego chrzanu (na kwasku), 2 jajka na twardo, 1 \u0142y\u017cka cukru, s\u00f3l, 1\/2 szklanki \u015bmietany<\/em>.<br \/>\nUgotowane na twardo 1 ca\u0142e jajko i 1 \u017c\u00f3\u0142tko drobno posieka\u0107. Do posiekanych jajek doda\u0107 s\u00f3l, cukier, chrzan i \u015bmietan\u0119, po czym wszystko dobrze wymiesza\u0107. Je\u015bli chrzan jest zbyt mocny, w\u00f3wczas nale\u017cy doda\u0107 wi\u0119cej cukru.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie dalej jak w miniony pi\u0105tek Pan Lulek domaga\u0142 si\u0119 podania przepis\u00f3w na przyj\u0119cie karciane. Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce lepsze karty ni\u017c inne rodzaje rozpusty, kt\u00f3rym tak \u0142atwo nasz przyjaciel z Burgenlandii zdaje si\u0119 ulega\u0107 i postanowi\u0142em mu pom\u00f3c. R\u00f3wnocze\u015bnie by\u0142em w trakcie lektury (kolejny ju\u017c raz) \u015bwietnej ksi\u0105\u017cki El\u017cbiety Koweckiej zatytu\u0142owanej &#8222;W salonie i w kuchni [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/427"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=427"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/427\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=427"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=427"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=427"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}