
{"id":43,"date":"2006-09-26T07:45:29","date_gmt":"2006-09-26T05:45:29","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=43"},"modified":"2006-09-26T07:45:29","modified_gmt":"2006-09-26T05:45:29","slug":"na-dworcu-w-otwocku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2006\/09\/26\/na-dworcu-w-otwocku\/","title":{"rendered":"Na dworcu w Otwocku"},"content":{"rendered":"<p>Wpad\u0142a mi w r\u0119ce karta da\u0144 z restauracji dworcowej w podwarszawskim Otwocku. Nie by\u0142oby w tym \u017cadnej sensacji, gdyby nie data tego fascynuj\u0105cego druku: <em>god 1902<\/em>. I przypisek: <em>dowolieno cenzuroju<\/em>.<\/p>\n<p>Przypomnia\u0142a mi si\u0119 w zwi\u0105zku z tym anegdota, w kt\u00f3rej dwaj starzy Rosjanie, spotkawszy si\u0119 na Placu Czerwonym, wspominaj\u0105 dawne czasy:<\/p>\n<blockquote><p>&#8211; A pami\u0119tasz te beczki z kawiorem stoj\u0105ce na wystawie? &#8211; wzdycha pierwszy.<br \/>\n&#8211; A ostrygi dowo\u017cone z Pary\u017ca? &#8211; dorzuca drugi. &#8211; I te ciasta, i lody, i kwas, i&#8230;.<\/p><\/blockquote>\n<p>Pada wreszcie pytanie\u00a0 o &#8222;zdobycze&#8221; rewolucji pa\u017adziernikowej:<\/p>\n<blockquote><p>&#8211; No i komu to przeszkadza\u0142o?<\/p><\/blockquote>\n<p>Tak\u017ce przed rewolucj\u0105, w 1902 roku, w bufecie kolejowym w Otwocku mo\u017cna by\u0142o zje\u015b\u0107 bardzo przyzwoity obiadek. I to ca\u0142kiem nie drogo. W\u015br\u00f3d zak\u0105sek kr\u00f3lowa\u0142 oczywi\u015bcie kawior po 75 kopiejek za 1\/8 porcji. By\u0142y te\u017c kanapki po 5 kopiejek (z serem) i po 20 kopiejek (z sardynkami). Kusi\u0142o wyg\u0142odnia\u0142ego pasa\u017cera 8 zup: bulion za 10 kopiejek, ch\u0142odnik za p\u00f3\u0142 rubelka, rakowa i szczawiowa za 40 i 30 kopiejek i najdro\u017csze &#8211; po 75 kopiejek &#8211; botwinka, solanka i solanka moskiewska. Ryb te\u017c by\u0142o w br\u00f3d: \u0142oso\u015b, jesiotr, kara\u015b i sandacz na r\u00f3\u017cne sposoby. A to w \u015bmietanie, a to sma\u017cone, a to gotowane po polsku, w sosie koperkowym lub tatarskim oraz w galarecie. Bywa\u0142y i homary &#8211; palce liza\u0107! W\u015br\u00f3d 40 da\u0144 mi\u0119snych najdro\u017cszy by\u0142 chateaubriand i kosztowa\u0142 ca\u0142ego rubla. Ale za 30 kopiejek mo\u017cna by\u0142o zje\u015b\u0107 roastbeef po angielsku, bigos my\u015bliwski lub szasz\u0142yk barani. Osobny rozdzia\u0142 w karcie stanowi\u0142y ptaki, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych &#8211; ku mojemu zdumieniu &#8211; najta\u0144sza by\u0142a g\u0119\u015b, a najdro\u017csza &#8211; kura.<\/p>\n<p>Liczne sa\u0142aty, sery, ciasta oraz lody kosztowa\u0142y od 3 do 10 kopiejek. Nie brakowa\u0142o oczywi\u015bcie win, w\u00f3dek, koniak\u00f3w i piwa.<\/p>\n<p>A jak dzi\u015b wygl\u0105da bufet na stacji w Otwocku?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wpad\u0142a mi w r\u0119ce karta da\u0144 z restauracji dworcowej w podwarszawskim Otwocku. Nie by\u0142oby w tym \u017cadnej sensacji, gdyby nie data tego fascynuj\u0105cego druku: god 1902. I przypisek: dowolieno cenzuroju. Przypomnia\u0142a mi si\u0119 w zwi\u0105zku z tym anegdota, w kt\u00f3rej dwaj starzy Rosjanie, spotkawszy si\u0119 na Placu Czerwonym, wspominaj\u0105 dawne czasy: &#8211; A pami\u0119tasz te [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=43"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=43"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=43"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=43"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}