
{"id":434,"date":"2008-02-22T08:00:28","date_gmt":"2008-02-22T07:00:28","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=434"},"modified":"2008-02-20T20:23:32","modified_gmt":"2008-02-20T19:23:32","slug":"nasz-lulek-nasz-pan","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/02\/22\/nasz-lulek-nasz-pan\/","title":{"rendered":"Nasz Lulek, nasz Pan"},"content":{"rendered":"<p>Apodyktyczny mieszkaniec Burgenlandii co jaki\u015b czas ma \u017c\u0105dania. I zg\u0142asza je publicznie. A ja, pos\u0142usznie, zgodnie z dewiz\u0105: Nasz klient nasz pan &#8211; realizuj\u0119 je najlepiej jak potrafi\u0119.<\/p>\n<p>Oto teraz Pan Lulek  za\u017cyczy\u0142 sobie sa\u0142atki z kwiatk\u00f3w. Doprawdy nie wiem sk\u0105d taka ochota. Chyba nie w celu wyeksportowania kolejnych kwiatk\u00f3w za ocean. Przecie\u017c tam jeszcze szalej\u0105 \u015bnie\u017cyce! M\u00f3g\u0142bym oczywi\u015bcie przytoczy\u0107 tu anegdotki z historii np. Ink\u00f3w czy Maj\u00f3w, kt\u00f3rzy kwiatki jadali permanentnie i dieta taka sprawia\u0142a im przyjemno\u015b\u0107. M\u00f3g\u0142bym te\u017c poda\u0107 przepisy ze sma\u017conymi fio\u0142kami lub nasturcj\u0105. Ale boj\u0119 si\u0119, \u017ce Pan Lulek zmieni diet\u0119 a to powoduje i zmian\u0119 charakteru. Tymczasem wszyscy &#8211; mam nadziej\u0119 &#8211; kochamy Go takim  jaki jest. I niech taki pozostanie. Przytocz\u0119 wi\u0119c dwie kr\u00f3tkie rozm\u00f3wki ze specjalistkami o wiosennej diecie. I m\u00f3j ulubiony przepis.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Jak skomponowa\u0107 wiosenne menu?<\/span><br \/>\n<span style=\"font-style: italic\">Radzi dr Ma\u0142gorzata Koz\u0142owska-Wojciechowska<\/span><\/p>\n<p><strong> Czy poprzez odpowiedni\u0105 diet\u0119 mo\u017cna w istotny spos\u00f3b poprawi\u0107 swoje zdrowie, kondycj\u0119, wygl\u0105d i nastr\u00f3j?<\/strong><\/p>\n<p>Ju\u017c kilkana\u015bcie lat temu na podstawie wielu bada\u0144 sformu\u0142owano tez\u0119, i\u017c \u017cywienie jest elementem podstawowym, wp\u0142ywaj\u0105cym w najwi\u0119kszym stopniu nie tylko na wygl\u0105d i aktywno\u015b\u0107 fizyczn\u0105, ale r\u00f3wnie\u017c na psychik\u0119 cz\u0142owieka. Udowodniono, \u017ce istnieje silny zwi\u0105zek pomi\u0119dzy tym, co jemy, a zdrowiem i chorob\u0105. Tak\u017ce zdrowiem psychicznym i dobrym nastrojem. \u015awiatowa Organizacja Zdrowia og\u0142osi\u0142a w roku dwutysi\u0119cznym, \u017ce w diecie poprawiaj\u0105cej nasze zdrowie powinny si\u0119 znale\u017a\u0107 przede wszystkim warzywa i owoce, ryby &#8211; zw\u0142aszcza morskie &#8211; a tak\u017ce produkty dostarczaj\u0105ce t\u0142uszcz\u00f3w ro\u015blinnych, ziarna zb\u00f3\u017c oraz niewielkie dawki alkoholu, o ile nie ma bezwzgl\u0119dnych przeciwwskaza\u0144, by go pi\u0107.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Czy wa\u017cne jest r\u00f3\u017cnicowanie diety w zale\u017cno\u015bci od pory roku?<\/span><br \/>\nOczywi\u015bcie, \u017ce tak. Gdy przychodzi wiosna, wszyscy rzucaj\u0105 si\u0119 na diety odchudzaj\u0105ce. Cz\u0142owiek chcia\u0142by &#8211; tak jak kwiat &#8211; na wiosn\u0119 rozkwita\u0107, by\u0107 pi\u0119kniejszym. Rytm przyrody reguluje i nasz biologiczny zegar. Tymczasem dwudziesty wiek wp\u0119dzi\u0142 nas w pu\u0142apk\u0119, zak\u0142\u00f3caj\u0105c nasz zwi\u0105zek z przyrod\u0105. Ogromny rozw\u00f3j technologiczny dotyczy te\u017c przemys\u0142u spo\u017cywczego. Wytworzono \u017cywno\u015b\u0107 &#8222;nienaturaln\u0105&#8221;, kt\u00f3ra opiera si\u0119 g\u0142\u00f3wnie na t\u0142uszczu i wysoko przetworzonych w\u0119glowodanach. Coraz mniejsze porcje jedzenia dostarczaj\u0105 coraz wi\u0119cej energii. Trzeba ten proces odwr\u00f3ci\u0107. I w\u0142a\u015bnie dlatego &#8211; najpierw w Stanach Zjednoczonych, a potem i u nas &#8211; rzucono has\u0142o: pi\u0119\u0107 razy dziennie jedz warzywa i owoce. To powr\u00f3t do natury. Powinni\u015bmy zrezygnowa\u0107 cho\u0107 z cz\u0119\u015bci \u017cywno\u015bci wysoko przetworzonej.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Ca\u0142kiem jednak od niej nie odejdziemy, czasu nie da si\u0119 cofn\u0105\u0107.<\/span><br \/>\nOczywi\u015bcie, lecz nale\u017cy zagro\u017cenie zmniejsza\u0107. A w\u0142a\u015bnie warzywa to jedyna grupa produkt\u00f3w spo\u017cywczych, kt\u00f3rymi mo\u017cna si\u0119 zajada\u0107 do woli. M\u0142odzi nauczyli si\u0119 je\u015b\u0107 je w postaci sa\u0142atek, na surowo. Niestety Polacy w \u015brednim i starszym wieku nie lubi\u0105 tak podawanych warzyw. Dlaczego warto je\u015b\u0107 sa\u0142atki, wyt\u0142umacz\u0119 na przyk\u0142adzie marchwi. Podana na surowo &#8211; to samo zdrowie. Ale ta sama marchewka ugotowana, nawet bez polskiej zasma\u017cki, ju\u017c nie jest tak zdrowa. Zmieni\u0142a si\u0119 przyswajalno\u015b\u0107 sk\u0142adnik\u00f3w, kt\u00f3re s\u0105 w niej zawarte. Z surowej marchewki organizm przyswoi tylko to, co jest w niej zdrowe (b\u0142onnik, karoten), a reszt\u0119 wydali. Z ugotowanej wch\u0142onie niemal wszystko, zw\u0142aszcza cukier. Bez sensu. Polubmy wi\u0119c surowizn\u0119.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Kiedy jarzyny trac\u0105 na warto\u015bci?<\/span><br \/>\n<span style=\"font-style: italic\">Wyja\u015bnia dr in\u017c. Agata Wawrzyniak <\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic\"><\/span><strong>Obiegowa prawda g\u0142osi, \u017ce warzywa i owoce nale\u017cy jada\u0107 w tak zwanym naturalnym sezonie, czyli wtedy, gdy dojrzewaj\u0105 &#8211; rzodkiewki w maju, truskawki w czerwcu, \u015bliwki we wrze\u015bniu. Czy nauka to potwierdza?<\/strong><\/p>\n<p>Warzywa i owoce tu\u017c po zbiorze s\u0105 najbogatszym \u017ar\u00f3d\u0142em witamin, soli mineralnych i korzystnych dla nas zwi\u0105zk\u00f3w biologicznie czynnych. Przyk\u0142ad pierwszy z brzegu: prowadzimy teraz badania, kt\u00f3rych celem jest oznaczenie likopenu, sk\u0142adnika chroni\u0105cego przed nowotworami i chorobami serca, a nadaj\u0105cego mi\u0119dzy innymi czerwony kolor pomidorom. Uda\u0142o nam si\u0119 potwierdzi\u0107, \u017ce w czasie lata, kiedy pomidory naturalnie dojrzewaj\u0105, poziom likopenu osi\u0105ga warto\u015b\u0107 oko\u0142o 7- 8 mg w 100 g, zim\u0105 za\u015b jest kilkakrotnie ni\u017cszy. Nie wynika z tego, by warzywa i owoce po sezonie wyklucza\u0107 z diety. O nie! Jednak nale\u017cy pami\u0119ta\u0107, \u017ce z ka\u017cdym miesi\u0105cem trac\u0105 one cz\u0119\u015b\u0107 swojej warto\u015bci.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Co pani s\u0105dzi o warzywach sztucznie p\u0119dzonych &#8211; czy maj\u0105 jak\u0105kolwiek warto\u015b\u0107?<\/span><\/p>\n<p>Trzeba na nie bardzo uwa\u017ca\u0107. Cz\u0119sto pochodz\u0105 z tak zwanych upraw hydroponicznych, gdzie korzenie ro\u015blin rosn\u0105 zanurzone w roztworach wodnych, do kt\u00f3rych dodawane s\u0105 mi\u0119dzy innymi azotany. Brak \u015bwiat\u0142a s\u0142onecznego powoduje ich kumulacj\u0119 i w rezultacie mog\u0105 by\u0107 one szkodliwe dla organizmu.<br \/>\n<br style=\"font-weight: bold\" \/><span style=\"font-weight: bold\">Wiadomo, \u017ce sur\u00f3wki s\u0105 najzdrowsze, ale w jakiej jeszcze postaci warto je\u015b\u0107 warzywa: sma\u017cone, duszone, gotowane na parze?<\/span><\/p>\n<p>Gotowanie na parze jest bardzo modne. Sma\u017cenie wymaga t\u0142uszczu, a to tuczy. Para za\u015b powoduje, \u017ce otrzymujemy \u017cywno\u015b\u0107 bardziej dietetyczn\u0105. Je\u017celi chcemy zachowa\u0107 smuklejsz\u0105, sportow\u0105 sylwetk\u0119, lepiej wi\u0119c gotowa\u0107 na parze. Trzeba jednak pami\u0119ta\u0107, \u017ce w ka\u017cdym procesie obr\u00f3bki termicznej warzywa trac\u0105 na warto\u015bci. Dotyczy to zw\u0142aszcza witaminy C. Przestrzegam tak\u017ce przed odstawianiem sa\u0142atek i sur\u00f3wek &#8222;na jutro&#8221;. Nale\u017cy je zjada\u0107 natychmiast. Po odstawieniu trac\u0105 nie tylko pi\u0119kny wygl\u0105d, ale tak\u017ce wiele &#8211; a czasem wi\u0119kszo\u015b\u0107 &#8211; swoich warto\u015bci witaminowych.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: bold\">Zupa stokrotna<\/span><br \/>\n<span style=\"font-style: italic\"><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-style: italic\">1 szklanka li\u015bci stokrotek, 2 \u0142y\u017cki kwiatk\u00f3w stokrotek, 3 suszone prawdziwki lub podgrzybki, 1 p\u0119czek cebulki dymki, 2 \u0142y\u017cki mas\u0142a (mo\u017ce by\u0107 margaryna), 1\/2 \u0142y\u017ceczki kminku, s\u00f3l, pieprz, 1 1\/4 l roso\u0142u z kurczaka (z kostki), 2 \u0142y\u017cki kaszy manny, 4 jajka<\/span><\/p>\n<p>Grzyby namoczy\u0107 w rosole, doda\u0107 kminek i gotowa\u0107 godzin\u0119 na ma\u0142ym ogniu. Po ugotowaniu grzyby ostudzi\u0107 i pokroi\u0107 w paseczki. Na patelni zrumieni\u0107 kasz\u0119, doda\u0107 do wywaru z roso\u0142u, w kt\u00f3rym gotowa\u0142y si\u0119 grzyby. Gotowa\u0107 10 minut. Stopi\u0107 mas\u0142o na patelni, podsma\u017cy\u0107 posiekan\u0105 dymk\u0119 ze szczypiorkiem, wrzuci\u0107 pokrojone grzyby i sma\u017cy\u0107 jeszcze 5 minut. Wszystko doda\u0107 do roso\u0142u, dok\u0142adaj\u0105c na koniec listki i kwiatki stokrotek. Przyprawi\u0107 do smaku sol\u0105 i pieprzem. Rozla\u0107 na talerze, dok\u0142adaj\u0105c pokrojone na \u0107wiartki jajka ugotowane na twardo.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Apodyktyczny mieszkaniec Burgenlandii co jaki\u015b czas ma \u017c\u0105dania. I zg\u0142asza je publicznie. A ja, pos\u0142usznie, zgodnie z dewiz\u0105: Nasz klient nasz pan &#8211; realizuj\u0119 je najlepiej jak potrafi\u0119. Oto teraz Pan Lulek za\u017cyczy\u0142 sobie sa\u0142atki z kwiatk\u00f3w. Doprawdy nie wiem sk\u0105d taka ochota. Chyba nie w celu wyeksportowania kolejnych kwiatk\u00f3w za ocean. Przecie\u017c tam jeszcze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/434"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=434"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/434\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=434"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=434"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=434"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}