
{"id":438,"date":"2008-02-28T08:00:02","date_gmt":"2008-02-28T07:00:02","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=438"},"modified":"2008-02-28T10:28:29","modified_gmt":"2008-02-28T09:28:29","slug":"cudowne-sa-te-miesiace-z-%e2%80%9er%e2%80%9d-w-nazwie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/02\/28\/cudowne-sa-te-miesiace-z-%e2%80%9er%e2%80%9d-w-nazwie\/","title":{"rendered":"Cudowne s\u0105 te miesi\u0105ce z &#8222;r&#8221; w nazwie&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;na przyk\u0142ad LUTY. Mi\u0142o\u015bnicy ostryg ju\u017c wiedz\u0105 o co mi biega i co znaczy ten \u017cart lingwistyczny. Istnieje taki pogl\u0105d, \u017ce ostrygi mo\u017cna zbiera\u0107 i jada\u0107 tylko w miesi\u0105cach z &#8222;r&#8221; w tytule. To pogl\u0105d uczonych i smakoszy francuskich. A luty w j\u0119zyku Brassensa to fevrier.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" vspace=\"5\" width=\"400\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/nowe\/sete_2.jpg\" hspace=\"5\" alt=\"sete_2.jpg\" height=\"300\" title=\"sete_2.jpg\" \/><\/p>\n<p>Dlaczego akurat w tym kontek\u015bcie wymieniam poet\u0119 i piosenkarza Georgesa Brassensa &#8211; to proste. Urodzi\u0142 si\u0119 on na po\u0142udniu Francji w Sete (pa\u017adziernik 1921) i tam\u017ce na pi\u0119knym cmentarzu g\u00f3ruj\u0105cym nad miastem i morzem zosta\u0142 pochowany, po 60 zaledwie latach (pa\u017adziernik 1981).<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" vspace=\"5\" width=\"250\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/nowe\/250px_Oysters_p1040741.jpg\" hspace=\"5\" alt=\"250px_Oysters_p1040741.jpg\" height=\"188\" title=\"250px_Oysters_p1040741.jpg\" \/><\/p>\n<p>Sete i okolice to miejsce, gdzie mo\u017cna zje\u015b\u0107 i kupi\u0107 najwspanialsze ostrygi. Wielbiciele piosenek (zw\u0142aszcza spro\u015bnych wierszy) Brassensa pielgrzymuj\u0105cy do dzi\u015b na jego gr\u00f3b, zatrzymuj\u0105 si\u0119 w jednym z tysi\u0119cy lokali rozsianych po okolicznych wsiach i miasteczkach, by wzmocni\u0107 si\u0142y (tak\u017ce i do mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3r\u0105 poeta opiewa\u0142) i ruszy\u0107 w dalsz\u0105 drog\u0119.<\/p>\n<p>Wspomina\u0142em chyba na naszym blogu o wspania\u0142ej rodzinnej wyprawie do Sete i Bouzigues gdzie pierwsz\u0105 ostryg\u0119 w \u017cyciu zjad\u0142 w\u00f3wczas siedmioletni zaledwie Kubu\u015b. Tak dziadek wprowadza\u0142 go w \u015bwiat poezji, pie\u015bni, historii i nowych smak\u00f3w. Dzi\u015b do ostryg nie trzeba go zach\u0119ca\u0107, a na szcz\u0119\u015bcie dla mojego portfela s\u0105 one dost\u0119pne i w naszym kraju i to za zupe\u0142nie umiarkowan\u0105 cen\u0119 (\u015brednio 4 z\u0142 za sztuk\u0119).<\/p>\n<p>W czwartki w du\u017cych, renomowanych\u00a0 sklepach rybnych pojawiaj\u0105 si\u0119 \u015bwie\u017ce ostrygi z r\u00f3\u017cnych m\u00f3rz. W tym tak\u017ce i z zatoki Etang de Thau czyli z 7500 hektar\u00f3w laguny ci\u0105gn\u0105cej si\u0119 od Sete do Agde.<\/p>\n<p>Znawcy ostryg poznaj\u0105 sk\u0105d one s\u0105, po kszta\u0142cie i kolorze muszli, tak jak znawcy wina rozpoznaj\u0105 winnice po kolorze, zapachu i smaku trunku. A ile jest przyjemno\u015bci w tym zgadywaniu, w sporach o to czy przywieziono je z okolic Biarritz czy raczej z wybrze\u017cy pod St. Malo. Albo czy lepsze b\u0119dzie do nich ostrzejsze sancerre i czy raczej \u0142agodniejsze chablis. Lubi\u0119 takie wieczory. A luty, marzec i kwiecie\u0144 to najlepsza do tego pora. Potem nast\u0105pi przerwa spowodowana brakiem zaledwie jednej literki. Cho\u0107 prawd\u0119 rzek\u0142szy chodzi tu g\u0142\u00f3wnie o umo\u017cliwienie ostrygom spokojnego mno\u017cenia si\u0119. Cyniczni smakosze za\u015b twierdz\u0105, \u017ce w okresie rozrodczym mi\u0119so ich jest znacznie gorsze. Mo\u017ce to i prawda. Nigdy tego nie stwierdzi\u0142em organoleptycznie, a wierzy\u0107 na s\u0142owo \u0142akomczuchom nie mog\u0119. Sam bowiem jestem jednym z nich i wiem jak potrafi\u0105 koloryzowa\u0107.<\/p>\n<p>O tym czy tegoroczne ostrygi s\u0105 lepsze czy gorsze ni\u017c z ubieg\u0142orocznych po\u0142ow\u00f3w opowiem w przysz\u0142ym tygodniu. B\u0119d\u0119 mia\u0142 bowiem za sob\u0105 co najmniej dwa z nimi spotkania.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;na przyk\u0142ad LUTY. Mi\u0142o\u015bnicy ostryg ju\u017c wiedz\u0105 o co mi biega i co znaczy ten \u017cart lingwistyczny. Istnieje taki pogl\u0105d, \u017ce ostrygi mo\u017cna zbiera\u0107 i jada\u0107 tylko w miesi\u0105cach z &#8222;r&#8221; w tytule. To pogl\u0105d uczonych i smakoszy francuskich. A luty w j\u0119zyku Brassensa to fevrier. Dlaczego akurat w tym kontek\u015bcie wymieniam poet\u0119 i piosenkarza [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/438"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=438"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/438\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=438"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=438"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=438"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}