
{"id":4397,"date":"2012-04-24T08:00:38","date_gmt":"2012-04-24T06:00:38","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4397"},"modified":"2012-04-24T08:35:50","modified_gmt":"2012-04-24T06:35:50","slug":"rumsztyk-z-cebulka-wspomnienie-z-dawnych-lat","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/04\/24\/rumsztyk-z-cebulka-wspomnienie-z-dawnych-lat\/","title":{"rendered":"Rumsztyk z cebulk\u0105 &#8211; wspomnienie z dawnych lat"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/rumsztyk-z-pieczarkami-i-cebulk\u0105.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-4399\" title=\"rumsztyk z pieczarkami i cebulk\u0105\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/rumsztyk-z-pieczarkami-i-cebulk\u0105-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/rumsztyk-z-pieczarkami-i-cebulk\u0105-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/04\/rumsztyk-z-pieczarkami-i-cebulk\u0105.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>W czasach\u00a0 m\u0142odo\u015bci, gdy zaw\u00f3d reportera zmusza\u0142 mnie do w\u0119dr\u00f3wek po Polsce prowincjonalnej,\u00a0cz\u0119stym marzeniem by\u0142o znalezienie w miejscowo\u015bci, w kt\u00f3rej l\u0105dowa\u0142em na noc, lokalu z dancingiem. I to wcale nie dlatego, \u017ce by\u0142em mi\u0142o\u015bnikiem ta\u0144ca. W tej dziedzinie nigdy nie by\u0142em mocny. Ale peerelowska knajpa z orkiestr\u0105 i parkietem gwarantowa\u0142a, \u017ce po ca\u0142ym dniu w\u0119dr\u00f3wek i rozm\u00f3w b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 zje\u015b\u0107 przyzwoity kawa\u0142ek mi\u0119sa. W takich lokalach bowiem niemal zawsze kr\u00f3lowa\u0142 w karcie da\u0144 rumsztyk z pieczarkami i cebulk\u0105.<br \/>\nW dodatku\u00a0zazwyczaj \u00f3w rumsztyk bywa\u0142 nie\u017ale przyrz\u0105dzany, bo to danie niezbyt skomplikowane i trzeba specjalnych umiej\u0119tno\u015bci, by go spartaczy\u0107.<br \/>\nPrzez lata pracy w dzienniku i wielu dniach spedzonych w poci\u0105gach, niezbyt eleganckich hotelach i podobnych knajpach, zjad\u0142em tak\u0105 liczb\u0119 rumsztyk\u00f3w (czasem gdy szcz\u0119\u015bcie dopisa\u0142o to zamiast rumsztyka trafia\u0142\u00a0 si\u0119 bryzol z pieczarkami), \u017ce gdy przesiad\u0142em si\u0119 do wy\u017cszej klasy czyli tygodnika i zj\u0105\u0142em fotel redaktorski nie zmuszaj\u0105cy do wyjazd\u00f3w, na my\u015bl o tym kawa\u0142ku sma\u017conego mi\u0119sa dostwawa\u0142em drgawek (cho\u0107 wcze\u015bniej o nim my\u015bla\u0142em z ut\u0119sknieniem).<br \/>\nDzi\u015b, gdy objecha\u0142em kawa\u0142ek \u015bwiata, jada\u0142em to i owo w knajpkach przydro\u017cnych,\u00a0 z ulicznych ruszt\u00f3w a tak\u017ce w restauracjach o \u015bwiatowej renomie poczu\u0142em apety na danie z czasu m\u0142odo\u015bci. Znalezienie restauracji, w kt\u00f3rej rumsztyk figuruje w karcie, pewnie zaj\u0119\u0142o by mi wi\u0119cej czasu ni\u017c przyrz\u0105dzenie tego dania we w\u0142asnej kuchni. I tak te\u017c zrobi\u0142em.<br \/>\nKolacja by\u0142a pyszna. A przepis wyci\u0105gni\u0119ty z babcinych zapisk\u00f3w by\u0142 nast\u0119puj\u0105cy:<\/p>\n<p><strong>Rumsztyk z cebulk\u0105<br \/>\n<\/strong><em>1 pol\u0119dwiczka wieprzowa, 10 dag pieczarek, 1 cebula, oliwa, mas\u0142o, s\u00f3l, pieprz<br \/>\n<\/em>1.Pol\u0119dwiczk\u0119 po umyciu i osuszeniu papierowym r\u0119cznikiem poci\u0105\u0107 na dwa kawa\u0142ki, mi\u0119so rozbi\u0107 t\u0142uczkiem na p\u00f3lcentymetrowej grubo\u015bci owalne kotlety.<br \/>\n2.Mi\u0119so posmarowa\u0107 z obu stron oliw\u0105, lekko posoli\u0107 i posypa\u0107 \u015bwie\u017co zmielonym pieprzem. Owini\u0119te foli\u0105 spo\u017cywcz\u0105 w\u0142o\u017cy\u0107 do lod\u00f3wki.<br \/>\n3.Umyte pieczarki pokroi\u0107 w plasterki i wrzuci\u0107 na patelni\u0119 z rozgrzanym t\u0142uszczem czyli oliw\u0105 i kawa\u0142kiem mas\u0142a.<br \/>\n4.Cebul\u0119 pokroi\u0107 w talarki i gdy pieczarki lekko b\u0119d\u0105 podsma\u017cone dorzuci\u0107 j\u0105 do grzybk\u00f3w. Wla\u0107 par\u0119 \u0142y\u017cek wody i dusi\u0107 wszystko a\u017c do odparowania.<br \/>\n5.Wyj\u0119te rumsztyki z lod\u00f3wki wrzuc\u0107 na drug\u0105 patelni\u0119, tak\u017ce z oliw\u0105 i mas\u0142em. Sma\u017cy\u0107 je ok. 5 minut przewracaj\u0105c, by zrumieni\u0142y si\u0119 z obu stron.<br \/>\n6.Wy\u0142o\u017cone na p\u00f3lmisek mi\u0119so przykry\u0107 pieczarkami z cebul\u0105 i pola\u0107 sosem powsta\u0142ym podczas sma\u017cenia.<\/p>\n<p>I to wszystko.<br \/>\nDo rumsztyk\u00f3w by\u0142 ry\u017c oraz sa\u0142ata z roszponki na plastrach \u015bwie\u017cej gruszki z sosem z gorgonzoli. Nie zapomnialem o winie sauvignon blanc z hiszpa\u0144skiej winnicy Rueda.<\/p>\n<p>Wspomnienia maj\u0105 sw\u00f3j urok.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W czasach\u00a0 m\u0142odo\u015bci, gdy zaw\u00f3d reportera zmusza\u0142 mnie do w\u0119dr\u00f3wek po Polsce prowincjonalnej,\u00a0cz\u0119stym marzeniem by\u0142o znalezienie w miejscowo\u015bci, w kt\u00f3rej l\u0105dowa\u0142em na noc, lokalu z dancingiem. I to wcale nie dlatego, \u017ce by\u0142em mi\u0142o\u015bnikiem ta\u0144ca. W tej dziedzinie nigdy nie by\u0142em mocny. Ale peerelowska knajpa z orkiestr\u0105 i parkietem gwarantowa\u0142a, \u017ce po ca\u0142ym dniu w\u0119dr\u00f3wek [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4397"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4397"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4397\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4428,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4397\/revisions\/4428"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4397"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4397"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4397"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}