
{"id":4451,"date":"2012-05-02T08:00:59","date_gmt":"2012-05-02T06:00:59","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4451"},"modified":"2012-05-02T10:50:24","modified_gmt":"2012-05-02T08:50:24","slug":"po-co-ta-wiosna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/05\/02\/po-co-ta-wiosna\/","title":{"rendered":"Po co ta wiosna?"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/Wiewi\u00f3rka-nr-2-P5190003.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-4463\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/Wiewi\u00f3rka-nr-2-P5190003-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/Wiewi\u00f3rka-nr-2-P5190003-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/Wiewi\u00f3rka-nr-2-P5190003.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><em>\u015aniadanie w takim towarzystwie to frajda\u00a0<\/em><\/p>\n<p>Siedz\u0119 sobie na werandzie, s\u0142ucham s\u0142owik\u00f3w i my\u015bl\u0119 co zrobi\u0107 na obiad, kt\u00f3ry w naszym przypadku jest w\u0142a\u015bciwie kolacj\u0105. Przegl\u0105dam przy okazji r\u00f3\u017cne czasopisma, kt\u00f3re gromadz\u0119 na wsi, bo w Warszawie brak ju\u017c na ksi\u0105\u017cki i gazety\u00a0 miejsca. I nagle rzuca mi si\u0119 w oczy wywiad w pi\u015bmie &#8222;Wr\u00f3\u017cka&#8221;, kt\u00f3rego udzieli\u0142 pismu kto\u015b mi do\u015b\u0107 dobrze znany. O\u00a0 jadaniu pod go\u0142ym niebem, o potrawach sezonowych i paru innych sprawach:<\/p>\n<p><em>Czy wiosna pobudza jako\u015b szczeg\u00f3lnie Pana apetyt?<\/em><br \/>\nKiedy\u015b napisa\u0142em ksi\u0105\u017ck\u0119 &#8222;Rok na stole&#8221;. A w niej, \u017ce cz\u0142owiek jako zwierz\u0119 &#8211; ssak &#8211;\u00a0 powinien si\u0119 od\u017cywia\u0107 w zgodzie z rytmem zmieniaj\u0105cych si\u0119 p\u00f3r rok. To naturalne, \u017ce na wiosn\u0119 nabieram apetytu na wszystko, co zaczyna rosn\u0105\u0107, czyli nowalijki: rzodkiewki, szczypior, zielone og\u00f3rki czy sa\u0142aty. Dzi\u015b co prawda mo\u017cna to mie\u0107 przez ca\u0142y rok, tylko \u017ce nowalijki sprowadzane do naszych sklep\u00f3w z innych stref geograficznych lub sztucznie p\u0119dzone smakuj\u0105 du\u017co gorzej ni\u017c te, kt\u00f3re wyrywamy z naszej grz\u0105dki.<br \/>\nOczywi\u015bcie, zdarza mi si\u0119 zim\u0105 zje\u015b\u0107 zagranicznego pomidora czy rzodkiewk\u0119, ale i tak t\u0119skni\u0119 za polskimi. Tylko nasza rzodkiewka potrafi tak szczypa\u0107 w j\u0119zyk. A je\u015bli dodamy do niej samodzielnie zrobiony w domu twar\u00f3g\u00a0&#8211; mamy proste, ale bardzo ekscytuj\u0105ce danie. Uwa\u017cam, \u017ce najlepsze s\u0105 proste po\u0142\u0105czenia. Z tego powodu jestem bezgranicznie zakochany w kuchni w\u0142oskiej, s\u0142yn\u0105cej z da\u0144 prostych, ale nie prostackich. Wyrafinowanych, opartych na najlepszych produktach. No i taka nasza prawdziwa rzodkiewka z domowym bia\u0142ym serem cudownie zaspokaja moje kubki smakowe na wiosn\u0119.<\/p>\n<p><em>Czyli dobrze zrozumia\u0142am, \u017ce sam robi Pan twar\u00f3g?<br \/>\n<\/em>Wsp\u00f3lnie z \u017con\u0105. W naszym domu na wsi, nad Narwi\u0105. Spor\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 roku mieszkamy w\u0142a\u015bnie na wsi, na skraju Puszczy Bia\u0142ej. Tam mamy dost\u0119p do mleka prosto od krowy, z kt\u00f3rego robimy bia\u0142y ser. Mleko UHT, kt\u00f3re mo\u017cemy kupi\u0107 w sklepach, niestety si\u0119 nie nadaje, bo si\u0119 nie zsiada.<\/p>\n<p><em>Na wsi jedzenie smakuje lepiej?<br \/>\n<\/em>Tam nawet woda smakuje inaczej! Na wsi mamy w\u0142asn\u0105 studni\u0119. R\u00f3\u017cnic\u0119 w smaku natychmiast zdradza herbata. Obydwoje z \u017con\u0105 jeste\u015bmy amatorami r\u00f3\u017cnych gatunk\u00f3w herbat. Pijemy ich bardzo du\u017co. I cho\u0107 w naszym warszawskim mieszkaniu na Mokotowie korzystamy wy\u0142\u0105cznie z uj\u0119cia wody oligoce\u0144skiej, czyli w zasadzie przyzwoitej, herbata zaparzona tam i tu, to niebo a ziemia. Podobne odczucie towarzyszy mi, kiedy wracamy do kraju z zagranicznych woja\u017cy.<br \/>\nProsz\u0119 sobie wyobrazi\u0107. Jeste\u015bmy na po\u0142udniu W\u0142och, na przyk\u0142ad na Sycylii. Mamy wynaj\u0119ty dom z ogrodem. Siedzimy na werandzie, jemy kolacj\u0119, s\u0105czymy wino, nad nami ksi\u0119\u017cyc, gwiazdy i ga\u0142\u0119zie tamaryszku. Jest fantastycznie. Wakacje si\u0119 sko\u0144czy\u0142y, wracamy do Warszawy z baga\u017cnikiem pe\u0142nym butelek wina, oliwy i innych regionalnych produkt\u00f3w. Czy to w mie\u015bcie, czy to na wsi robimy kolacj\u0119 z tych samych produkt\u00f3w, kt\u00f3rymi raczyli\u015bmy si\u0119 w Italii&#8230; I nagle czujemy, \u017ce co\u015b si\u0119 ulotni\u0142o. Czy to wino z tej samej winiarni, czy oliwa z oliwiarni nie smakuj\u0105 ju\u017c tak samo. Nie ma tego otoczenia, s\u0142o\u0144ca, klimatu, zapach\u00f3w. Okazuje si\u0119, \u017ce miejsce ma du\u017cy wp\u0142yw na smak i og\u00f3lny odbi\u00f3r jedzenia. Wprawdzie nasi przyjaciele, na kt\u00f3rych testujemy przepisy przywiezione z podr\u00f3\u017cy, zawsze si\u0119 zachwycaj\u0105, ale jestem przekonany, \u017ce gdyby\u015bmy ugo\u015bcili ich tak samo tam na miejscu, smakowa\u0142oby im jeszcze bardziej.<\/p>\n<p>Z tego kr\u00f3tkiego autocytatu wysnuwam konkretny wniosek.\u00a0Musz\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 do obory, przynie\u015b\u0107 \u015bwie\u017cego mleka, nastawi\u0107 je na zsiad\u0142e i szykowa\u0107 si\u0119 jutro lub najdalej pojutrze, na produkcj\u0119 bia\u0142ego sera. Rzodkiewki ju\u017c mam. \u00a0B\u0119dzie bia\u0142o i czerwono czyli \u015bwi\u0105tecznie, tak jak nale\u017cy!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015aniadanie w takim towarzystwie to frajda\u00a0 Siedz\u0119 sobie na werandzie, s\u0142ucham s\u0142owik\u00f3w i my\u015bl\u0119 co zrobi\u0107 na obiad, kt\u00f3ry w naszym przypadku jest w\u0142a\u015bciwie kolacj\u0105. Przegl\u0105dam przy okazji r\u00f3\u017cne czasopisma, kt\u00f3re gromadz\u0119 na wsi, bo w Warszawie brak ju\u017c na ksi\u0105\u017cki i gazety\u00a0 miejsca. I nagle rzuca mi si\u0119 w oczy wywiad w pi\u015bmie &#8222;Wr\u00f3\u017cka&#8221;, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4451"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4451"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4451\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4453,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4451\/revisions\/4453"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4451"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4451"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4451"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}