
{"id":448,"date":"2008-03-14T08:00:23","date_gmt":"2008-03-14T07:00:23","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=448"},"modified":"2008-03-05T16:48:02","modified_gmt":"2008-03-05T15:48:02","slug":"swiecone-w-koszyczku-i-na-stole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/03\/14\/swiecone-w-koszyczku-i-na-stole\/","title":{"rendered":"\u015awi\u0119cone w koszyczku i na stole"},"content":{"rendered":"<p>R\u00f3\u017cnie w r\u00f3\u017cnych regionach Polski wygl\u0105da\u0142y \u015bwi\u0105teczne obyczaje. Niekt\u00f3re z nich przetrwa\u0142y do dzisiaj. Mimo migracji i emigracji, mimo zapatrzenia si\u0119 na obyczaje panuj\u0105ce w innych krajach \u015bwiata. W Wielkanoc &#8211; na szcz\u0119\u015bcie &#8211; od\u017cywaj\u0105 stare tradycje. Pi\u0119knie pisze o nich dr Barbara Ogrodowska. Warto przed \u015bwi\u0119tami cho\u0107 poczyta\u0107 o tych obyczajach.<\/p>\n<p>&#8222;Polskie &#8222;\u015bwi\u0119cone&#8221; s\u0142yn\u0119\u0142o zawsze z obfito\u015bci, a polskie sto\u0142y wielkanocne odznacza\u0142y si\u0119 ponadto pi\u0119knym wygl\u0105dem. Zdobi\u0142y je przede wszystkim liczne i barwne specja\u0142y przystrojone bukiecikami ciemnozielonego bukszpanu lub barwinku, malowniczo ustawione na \u015bnie\u017cnobia\u0142ych obrusach przybranych wok\u00f3\u0142 tzw. &#8222;zaj\u0119czymi w\u0105sami&#8221; &#8211; p\u0119dami wid\u0142aku (obecnie pod \u015bcis\u0142\u0105 ochron\u0105).<\/p>\n<p>Po\u015brodku sto\u0142u kr\u00f3lowa\u0142 zawsze baranek nazywany niegdy\u015b agnuskiem, z wosku, mas\u0142a, ciasta, marcepanu, a na kr\u00f3lewskich i wielkopa\u0144skich dworach ze z\u0142ota, srebra, drogich kamieni lub z najszlachetniejszych gatunk\u00f3w porcelany.<br \/>\nZwyczaj ustawiania baranka na stole wielkanocnym wprowadzi\u0142, w XVI wieku papie\u017c Urban V; w Polsce za\u015b &#8222;agnusek&#8221; opisywany bywa\u0142 ju\u017c w XVII wieku jako &#8222;\u015bwi\u0119to\u015b\u0107&#8221;, kt\u00f3ra w czasie Wielkanocy musia\u0142a znale\u017a\u0107 si\u0119 w ka\u017cdym polskim domu. Baranka umieszczano (tak jak i w naszych czasach) na &#8222;\u0142\u0105czce&#8221; z \u017cywej rze\u017cuchy lub wschodz\u0105cego zielonego owsa. Bardzo dekoracyjne by\u0142y te\u017c barwne jaja, kt\u00f3rych nie mo\u017ce zabrakn\u0105\u0107 i w dzisiejszym &#8222;\u015bwi\u0119conem&#8221;, a kt\u00f3rych stosy ca\u0142e, mieni\u0105ce si\u0119 r\u00f3\u017cnymi kolorami i wzorami, w wielkich donicach i misach stawiano niegdy\u015b na wielkanocnym stole. Wszystko to nie tylko zach\u0119ca\u0142o do jedzenia, ale tak\u017ce radowa\u0142o oczy.<\/p>\n<p>W dawnej Polsce kr\u00f3lowie i wielmo\u017ce wydawali &#8222;\u015bwi\u0119cone&#8221; z ogromnym przepychem. Nadworni kucharze i ca\u0142e zast\u0119py kuchcik\u00f3w przez ca\u0142y tydzie\u0144, w pocie czo\u0142a przygotowywali ogromne wielkanocne przyj\u0119cie z pieczonymi na ro\u017cnach prosi\u0119tami, tuszami wo\u0142\u00f3w, ca\u0142ymi dzikami i jeleniami, z setkami przer\u00f3\u017cnych ciast, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o wytaczanych z piwnic anta\u0142kach z najszlachetniejszymi trunkami.<\/p>\n<p>Na &#8222;\u015bwi\u0119conem&#8221; u ks. Sapiehy, w XVII wieku serwowano np. r\u00f3\u017cne dania w ilo\u015bci p\u00f3r, miesi\u0119cy, tygodni i nawet dni w roku. Na stole \u015bwi\u0105tecznym sta\u0142o wi\u0119c &#8230; <em>cztery przeogromnych dzik\u00f3w &#8230; to jest ile cz\u0119\u015bci roku &#8230; sta\u0142o tandem dwana\u015bcie jeleni ze z\u0142ocistymi rogami&#8230; Naoko\u0142o by\u0142y ciasta s\u0105\u017cniste, tyle ile tygodni w roku tj. pi\u0119\u0107dziesi\u0105t dwa, za tymi by\u0142o trzysta sze\u015b\u0107dziesi\u0105t pi\u0119\u0107 babek to jest tyle ile dni w roku&#8230; .<\/em><\/p>\n<p>Liczby te powtarza\u0142y si\u0119 i mno\u017cy\u0142y po raz drugi przy bary\u0142kach, dzbanach srebrnych, przy g\u0105siorkach i g\u0105siorach z winami cypryjskimi, w\u0142oskimi, hiszpa\u0144skimi, z w\u0119grzynem i polskim miodem.<\/p>\n<p>Bogactwo takiego \u015bwi\u0119conego podkre\u015bla\u0142a te\u017c wspania\u0142a zastawa, wymy\u015blne serwisy oraz r\u00f3\u017cne postacie np. znane z Biblii lub historii, a nawet ca\u0142e scenki, kt\u00f3re kucharze po?trafili odrobi\u0107 z ciasta, cukr\u00f3w i konfitur.<\/p>\n<p>Tradycyjne polskie &#8222;\u015bwi\u0119cone&#8221; sk\u0142ada\u0142o si\u0119 z da\u0144 zimnych, g\u0142\u00f3wnie mi\u0119s, jaj gotowanych na twardo i ciast. By\u0142y to wi\u0119c dania, o kt\u00f3rych dawniej m\u00f3wiono, \u017ce podaje si\u0119 je &#8222;bez dymu&#8221; lub potrawy &#8222;przy jednym dymie&#8221; tzn. takie, kt\u00f3re przyrz\u0105dzano wcze\u015bniej, a na \u015bwi\u0119cone tylko je przygrzewano. W Wielkanoc &#8211; najwi\u0119ksze \u015bwi\u0119to doroczne nie godzi\u0142o si\u0119 bowiem gotowa\u0107 ani te\u017c rozpala\u0107 &#8222;wielkiego&#8221; ognia pod kuchni\u0105.<\/p>\n<p>Daniem najwa\u017cniejszym by\u0142a (podobnie jak i obecnie) szynka, najlepiej ca\u0142a i z ko\u015bci\u0105, uw\u0119dzona w ja\u0142owcowym dymie oraz kie\u0142basa domowego wyrobu, kt\u00f3ra jak podaje Encyklopedia Staropolska Glogera &#8211; <em>by\u0142a od najdawniejszych czas\u00f3w przysmakiem polskim i zajmowa\u0142a &#8230; zar\u00f3wno u ludu jak szlachty pierwsze miejsce na &#8222;\u015bwi\u0119conem&#8221; wielkanocnym.<\/em><\/p>\n<p>W Polsce umiej\u0119tno\u015b\u0107 wyrobu kie\u0142bas domowym sposobem znana by\u0142a od dawna i to zar\u00f3wno na wsi, w domach kmiecych, jak i w wy\u017cszych stanach. Dobry kucharz &#8211; stwierdza Gloger &#8211; zna\u0142 co najmniej dwana\u015bcie sposob\u00f3w przyrz\u0105dzania kie\u0142bas, za\u015b kuchmistrze z pa\u0144skich rezydencji nawet dwukrotnie wi\u0119cej.<\/p>\n<p>W &#8222;\u015bwi\u0119conem&#8221; nigdy wi\u0119c nie mog\u0142o brakowa\u0107 r\u00f3\u017cnych kie\u0142bas, u\u0142o\u017conych w pi\u0119kne zwoje; musia\u0142a si\u0119 te\u017c w nim znale\u017a\u0107 koniecznie kie\u0142basa &#8222;bia\u0142a&#8221;, zwana &#8222;polsk\u0105&#8221;, nie w\u0119dzona, gotowana lub pieczona z cebul\u0105, jedno z bardziej znanych i charakterystycznych da\u0144 naszej kuchni.<\/p>\n<p>Na staropolski st\u00f3\u0142 wielkanocny stawiano p\u00f3\u0142misek z pieczon\u0105 w ca\u0142o\u015bci g\u0142ow\u0105 \u015bwi\u0144sk\u0105 z jajkiem w pysku (zwan\u0105 &#8222;g\u0142owizn\u0105&#8221;), a u bogaczy tak\u017ce pieczone prosi\u0119ta oraz inne wo\u0142owe i wieprzowe pieczenie.<br \/>\nPo nich nast\u0119powa\u0142y kolejne specja\u0142y polskie: bigos z kapusty duszonej z mi\u0119sem i kie\u0142bas\u0105, podlewany winem, opiewany nawet przez wieszcza narodowego Mickiewicza:<\/p>\n<p><em>&#8230;w s\u0142owach wyda\u0107 trudno<br \/>\nBigosu smak przedziwny kolor i wo\u0144 cudn\u0105&#8230;<br \/>\nBierze si\u0119 do\u0144 siekana kwaszona kapusta,<br \/>\nKt\u00f3ra wedle przys\u0142owia, sama idzie w usta&#8230;<br \/>\nWyszukanego cz\u0105stki najlepsze mi\u0119siwa<br \/>\nI pra\u017cy si\u0119, a\u017c ogie\u0144 wszystkie z niej wyci\u015bnie<br \/>\nSoki \u017cywne, a\u017c z brzeg\u00f3w naczynia war pry\u015bnie<br \/>\nI powietrze doko\u0142a zionie aromatem,<\/em><br \/>\noraz zawiesisty i esencjonalny barszcz bia\u0142y &#8211; \u017curek staropolski, gotowany na kie\u0142basie i zaprawiany \u015bmietan\u0105 i chrzanem.<br \/>\nNa po\u0142udniu, w g\u00f3rskich i podg\u00f3rskich regionach Polski, na Podhalu, Pog\u00f3rzu i Ziemi S\u0105deckiej w Wielk\u0105 Niedziel\u0119 na \u015bwi\u0119cone jadano tak\u017ce gor\u0105c\u0105 zup\u0119 zwan\u0105 &#8222;\u015bwi\u0119conk\u0105&#8221;, z drobno pokrojonych mi\u0119s \u015bwi\u0105tecznych, kie\u0142bas i jaj na twardo, gotowanych w serwatce z dodatkiem chrzanu i mas\u0142a.&#8221;<\/p>\n<p>A o s\u0142odyczach \u015bwi\u0105tecznych porozprawiamy przy innej okazji.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>R\u00f3\u017cnie w r\u00f3\u017cnych regionach Polski wygl\u0105da\u0142y \u015bwi\u0105teczne obyczaje. Niekt\u00f3re z nich przetrwa\u0142y do dzisiaj. Mimo migracji i emigracji, mimo zapatrzenia si\u0119 na obyczaje panuj\u0105ce w innych krajach \u015bwiata. W Wielkanoc &#8211; na szcz\u0119\u015bcie &#8211; od\u017cywaj\u0105 stare tradycje. Pi\u0119knie pisze o nich dr Barbara Ogrodowska. Warto przed \u015bwi\u0119tami cho\u0107 poczyta\u0107 o tych obyczajach. &#8222;Polskie &#8222;\u015bwi\u0119cone&#8221; s\u0142yn\u0119\u0142o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/448"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=448"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/448\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=448"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=448"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=448"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}