
{"id":455,"date":"2008-03-25T07:00:13","date_gmt":"2008-03-25T06:00:13","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=455"},"modified":"2008-03-25T12:55:24","modified_gmt":"2008-03-25T11:55:24","slug":"co-plywa-w-naszych-sklepach-rybnych","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/03\/25\/co-plywa-w-naszych-sklepach-rybnych\/","title":{"rendered":"Co p\u0142ywa w naszych sklepach rybnych?"},"content":{"rendered":"<p>Po \u015bwi\u0119tach nawet my\u015ble\u0107 nie chce mi si\u0119 o mi\u0119sie. Szynka, bia\u0142a kie\u0142basa, jamon, sobrassada, schab i nawet indyk id\u0105 w odstawk\u0119. A zosta\u0142o tego niema\u0142o. Cz\u0119\u015b\u0107 spa\u0142aszuje ze smakiem (tak\u0105 mam nadziej\u0119) za\u0142oga TOK FM podczas dzisiejszej audycji wieczornej &#8222;Kuchnie \u015bwiata&#8221;. A drug\u0105 &#8211; m\u00f3j wnuk, kt\u00f3ry ju\u017c przekroczy\u0142 180 cm wzrostu i ro\u015bnie dalej w zastraszaj\u0105cym tempie wi\u0119c apetyt mu dopisuje. Je\u015bli co\u015b jeszcze zostanie &#8211; to zamrozimy. Za pewien czas wr\u00f3ci nam ochota by zatopi\u0107 z\u0119by w mi\u0119sie. Tymczasem, z rado\u015bci\u0105, przechodzimy na ryby i wszelkie inne morskie ta\u0142atajstwo dost\u0119pne w  naszych sklepach.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/nowe\/krewetka.jpg\" alt=\"krewetka.jpg\" title=\"krewetka.jpg\" border=\"0\" height=\"382\" hspace=\"5\" vspace=\"5\" width=\"450\" \/><\/p>\n<p>Przewiduj\u0105c taki stan rzeczy ju\u017c wcze\u015bniej kupi\u0142em co nieco. Mam wi\u0119c dwie kilogramowe torby mieszanki owoc\u00f3w morza (kilka gatunk\u00f3w  ma\u0142\u017cy, r\u00f3\u017cnej wielko\u015bci krewetki, o\u015bmiorniczki, kalmary), tak\u017ce dwie p\u00f3\u0142kilogramowe torebki tygrysich krewetek i jedn\u0105 \u015bredniej wielko\u015bci o\u015bmiornic. B\u0119d\u0119 to wszystko systematycznie zu\u017cywa\u0142 jako g\u0142\u00f3wny produkt risotta, spaghetti i zup. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c taki dla niekt\u00f3rych monotonny repertuar nam nigdy si\u0119 nie nudzi. Mi\u0119sa do\u015b\u0107 cz\u0119sto miewamy do\u015b\u0107 a morsko\u015bci nigdy. Wyra\u017anie podkre\u015blam przy tym s\u0142owo &#8211; morsko\u015b\u0107. Zdecydowanie bardziej lubimy stworzenia p\u0142ywaj\u0105ce w morzach i oceanach od tych z jezior i rzek. Co jednak nie oznacza, \u017ce od sandacza, lina czy karaska odwracamy si\u0119 ze wzgard\u0105. Bro\u0144 bo\u017ce! Tyle tylko, \u017ce jadamy je rzadziej. Ale np. karasie czy lin w \u015bmietanie lub sandacz gotowany po polsku to te\u017c nasze przysmaki. Ale taki turbot czy \u017cabnica albo piotrosz to jest dopiero frajda.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/nowe\/tunczyk.jpg\" alt=\"tunczyk.jpg\" title=\"tunczyk.jpg\" border=\"0\" height=\"296\" hspace=\"5\" vspace=\"5\" width=\"450\" \/><\/p>\n<p>Odpowied\u017a na pytanie zawarte w tytule jest bardzo obszerna. W polskich sklepach rybnych p\u0142ywa bowiem niemal wszystko to co mo\u017cna znale\u017a\u0107 i w krajach basenu Morza \u015ar\u00f3dziemnego, P\u00f3\u0142nocnego czy Oceanu Atlantyckiego. Zwr\u00f3\u0107cie tylko uwag\u0119 na s\u0142\u00f3wko &#8222;prawie&#8221;i nie wytykajcie mi, i\u017c tego czy owego jeszcze u nas nie ma. Je\u015bli nie ma to na pewno b\u0119dzie  zw\u0142aszcza gdy my &#8211; smakosze &#8211; b\u0119dziemy si\u0119 tego domaga\u0107 pytaj\u0105c np. o witlinka, homarce lub serc\u00f3wki w naszych sklepach. Ale i tak nie jest \u017ale. Zw\u0142aszcza je\u015bli si\u0119 przypomni sklepy rybne w dawnych czasach gdy kr\u00f3lowa\u0142y w nich wy\u0142\u0105cznie mro\u017cone filety z b\u0142\u0119kitka lub makrele w puszkach w sosie pomidorowym. I ju\u017c.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/2997_03\/nowe\/rekin.jpg\" alt=\"rekin.jpg\" title=\"rekin.jpg\" border=\"0\" height=\"300\" hspace=\"5\" vspace=\"5\" width=\"450\" \/><\/p>\n<p>Ostatnio (pisa\u0142em chyba cos o tym) trafi\u0142em w Auchan na bardzo urodziwe i niezwykle smaczne \u017cabnice. Tyszki dorodnych m\u0105tw i kalmar\u00f3w s\u0105 ju\u017c niemal codzienno\u015bci\u0105, \u015bwie\u017cutkie ostrygi mo\u017cna kupi\u0107 poni\u017cej 3 z\u0142 za sztuk\u0119. S\u0105 te\u017c przegrzebki czyli ma\u0142\u017ce \u015bw. Jakuba w muszlach i bez, s\u0105 te\u017c mule i omu\u0142ki. Bywaj\u0105 (i to cz\u0119sto) \u017cywe homary (cho\u0107 drogie ale to nie dziwota, bo wsz\u0119dzie sporo kosztuj\u0105) i (niestety)mro\u017cone langusty.  Pisa\u0142em te\u017c wielokrotnie z rado\u015bci\u0105 o doradach (moje ulubione), okoniach morskich i karmazynach, kt\u00f3re te\u017c dop\u0142ywaj\u0105 ( czy raczej dofruwaj\u0105, bo to transport lotniczy) nad Wis\u0142\u0119. Mam te\u017c nadziej\u0119, \u017ce pojawi\u0105 si\u0119 i \u015bwie\u017ce sardele a nie tylko solone i w oliwie znane wielu polskim kucharzom jako p\u0142aty anchois z kaparami.<\/p>\n<p>W postaci stek\u00f3w mo\u017cna te\u017c kupi\u0107 tu\u0144czyka a nawet rekina. Jednym s\u0142owem &#8211; raj (nie myli\u0107 z raj\u0105) dla wyznawc\u00f3w diety bezmi\u0119snej.<\/p>\n<p>Odpieraj\u0105c spodziewane zarzuty, \u017ce nie wszystkich sta\u0107 na takie zakupy odpowiadam: kupowa\u0107 oszcz\u0119dnie. Nie marnowa\u0107 produkt\u00f3w. I je\u015b\u0107 a nie objada\u0107 si\u0119. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c nasze mi\u0119so te\u017c nie jest takie tanie. A dobra ryba z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 sa\u0142aty (dowolnej zielonej lub surowego szpinaku, roszponki czy rukoli) jest pyszna, nie tucz\u0105ca i dostarczaj\u0105ca nam przyjemno\u015bci i&#8230; zdrowia. Smacznego!<\/p>\n<p>(Fot. WIKIPEDIA)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po \u015bwi\u0119tach nawet my\u015ble\u0107 nie chce mi si\u0119 o mi\u0119sie. Szynka, bia\u0142a kie\u0142basa, jamon, sobrassada, schab i nawet indyk id\u0105 w odstawk\u0119. A zosta\u0142o tego niema\u0142o. Cz\u0119\u015b\u0107 spa\u0142aszuje ze smakiem (tak\u0105 mam nadziej\u0119) za\u0142oga TOK FM podczas dzisiejszej audycji wieczornej &#8222;Kuchnie \u015bwiata&#8221;. A drug\u0105 &#8211; m\u00f3j wnuk, kt\u00f3ry ju\u017c przekroczy\u0142 180 cm wzrostu i ro\u015bnie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/455"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=455"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/455\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=455"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=455"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=455"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}