
{"id":4569,"date":"2012-05-18T08:00:44","date_gmt":"2012-05-18T06:00:44","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4569"},"modified":"2012-05-16T11:52:45","modified_gmt":"2012-05-16T09:52:45","slug":"sledz-sledzia-by-go-zjesc-w-odpowiednim-momencie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/05\/18\/sledz-sledzia-by-go-zjesc-w-odpowiednim-momencie\/","title":{"rendered":"\u015aled\u017a \u015bledzia, by go zje\u015b\u0107 w odpowiednim momencie"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/\u015aled\u017a-pi\u0119kna-ryba.bmp\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-4590\" title=\"\u015aled\u017a pi\u0119kna ryba\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/05\/\u015aled\u017a-pi\u0119kna-ryba.bmp\" alt=\"\" \/><\/a><\/p>\n<p>Jeszcze chwila i zaczn\u0105 si\u0119 \u015bledziowe \u017cniwa. To wspania\u0142a pora dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w tej delikatnej ryby. Prawdziwi smakosze winni w tym czasie odwiedzi\u0107 Holandi\u0119. Tam stoiska ze \u015bledziami mo\u017cna spotka\u0107 w rejonie ca\u0142ego wybrze\u017ca &#8211; zw\u0142aszcza gdy trwa sezon na m\u0142ode ryby. Tylko tutaj praktykuje si\u0119 jedyn\u0105 prawid\u0142ow\u0105 metod\u0119 spo\u017cywania matias\u00f3w: ryb\u0119 trzyma si\u0119 za ogon, unosi nad odchylon\u0105 do tylu g\u0142ow\u0105 i wpuszcza prosto do gard\u0142a.<br \/>\nMatias jest \u015bledziem m\u0142odym, bez ikry i mlecza. Jego nazwa wywodzi si\u0119 od niderlandzkiego s\u0142owa <em>maagdekensharing<\/em>, \u015bled\u017a dziewiczy. Najwa\u017cniejszym portem macierzystym niderlandzkiej floty od\u0142awiaj\u0105cej \u015bledzie jest dawne k\u0105pielisko i port rybacki Scheveningen. Pod koniec maja &#8211; sezon po\u0142owu rozpoczyna si\u0119 tradycyjnie 31 maja i w tym dniu odbywaj\u0105 si\u0119 liczne uroczysto\u015bci &#8211; statki rybackie wyp\u0142ywaj\u0105 po raz pierwszy w morze i rywalizuj\u0105 ze sob\u0105 o to, kt\u00f3ry z nich pierwszy powr\u00f3ci na l\u0105d z po\u0142owem. Pierwsza tona matias\u00f3w, jest zgodnie z tradycj\u0105 ofiarowywana kr\u00f3lowej.<br \/>\nM\u0142ode ryby patroszy si\u0119 bezpo\u015brednio po z\u0142owieniu, przy czym zostawia si\u0119 fragment trzustki, poniewa\u017c zawarte w niej enzymy nadaj\u0105 matiasowi \u00f3w specyficzny, niczym nie daj\u0105cy si\u0119 zast\u0105pi\u0107 smak. \u0141agodnie pikantnego smaku matiasy nabieraj\u0105 w wyniku konserwowania: \u015bledzie zamra\u017ca si\u0119 w wielkich d\u0119bowych beczkach, w solance o do\u015b\u0107 s\u0142abym st\u0119\u017ceniu soli &#8211; od 6 do 21 procent.<br \/>\nDo ko\u0144ca XII wieku Holendrzy wiedli prym w\u015br\u00f3d narod\u00f3w po\u0142awiaj\u0105cych ryby. W XVI stuleciu donoszono o zaci\u0119tych sporach i wr\u0119cz walkach z Norwegami o tereny \u0142owisk i rynki zbytu. W tamtych czasach t\u0142oczy\u0142o si\u0119 na Morzu P\u00f3\u0142nocnym oko\u0142o 20 tysi\u0119cy niderlandzkich rybak\u00f3w.<br \/>\nObecnie \u015bledzie po\u0142awiaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie Du\u0144czycy, poniewa\u017c skupiska tych ryb wyst\u0119puj\u0105 przede wszystkim w tych rejonach Morza P\u00f3\u0142nocnego, na kt\u00f3rych prawo po\u0142owu maj\u0105 w\u0142a\u015bnie oni. Natomiast handel \u015bledziami by\u0142 i pozosta\u0142 domen\u0105 Holendr\u00f3w. W okresie rozkwitu handlu \u015bledziami Holendrzy wprowadzili kontrol\u0119 jako\u015bci i na ka\u017cdej drewnianej beczce z towarem, co do kt\u00f3rego nie by\u0142o \u017cadnych zastrze\u017ce\u0144, wypalali znak jako\u015bci w kszta\u0142cie pier\u015bcienia. Od tego w\u0142a\u015bnie pier\u015bcienia wzi\u0119\u0142a sw\u0105 nazw\u0119 ryba: <em>haring<\/em> (po niderlandzku ring znaczy pier\u015bcie\u0144).<br \/>\nMetoda konserwowania \u017cywno\u015bci przez solenie znana jest od niepami\u0119tnych czas\u00f3w. Tylko dzi\u0119ki niej by\u0142o mo\u017cliwe dostarczanie ryb w g\u0142\u0105b kraju albo zabieranie ich jako prowiant w dalekie rejsy. Za wynalazc\u0119 sposobu peklowania \u017cywno\u015bci, metody stosowanej tak\u017ce w czasach obecnych, uchodzi Holender Willem Beukelsz. od kt\u00f3rego nazwiska wywodzi si\u0119 okre\u015blenie pekelen. peklowa\u0107. Nie s\u0105 znane daty jego urodzin i \u015bmierci, najprawdopodobniej \u017cy\u0142 u schy\u0142ku XIV wieku, gdy\u017c w tym w\u0142a\u015bnie czasie Holendrzy dokonali wielkiego post\u0119pu w technologii konserwowania \u015bledzi.<br \/>\nTak twierdz\u0105 autorzy wielkiego tomiska pt. &#8222;Kuchnie Europy&#8221;. Ale i tak &#8211; moim zdaniem &#8211; najpyszniejsze\u00a0s\u0105 m\u0142ode matiasy zjadane na surowo na nabrze\u017cu portu!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jeszcze chwila i zaczn\u0105 si\u0119 \u015bledziowe \u017cniwa. To wspania\u0142a pora dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w tej delikatnej ryby. Prawdziwi smakosze winni w tym czasie odwiedzi\u0107 Holandi\u0119. Tam stoiska ze \u015bledziami mo\u017cna spotka\u0107 w rejonie ca\u0142ego wybrze\u017ca &#8211; zw\u0142aszcza gdy trwa sezon na m\u0142ode ryby. Tylko tutaj praktykuje si\u0119 jedyn\u0105 prawid\u0142ow\u0105 metod\u0119 spo\u017cywania matias\u00f3w: ryb\u0119 trzyma si\u0119 za ogon, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4569"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4569"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4569\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4592,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4569\/revisions\/4592"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4569"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4569"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4569"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}