
{"id":465,"date":"2008-04-07T07:00:06","date_gmt":"2008-04-07T05:00:06","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=465"},"modified":"2008-04-07T10:43:17","modified_gmt":"2008-04-07T08:43:17","slug":"flaki-kopyta-i-reszta-mordy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/04\/07\/flaki-kopyta-i-reszta-mordy\/","title":{"rendered":"Flaki, kopyta i reszta mordy"},"content":{"rendered":"<p>Tak krzyczeli w\u0142oscy sprzedawcy flak\u00f3w gdy, przed kilkoma stuleciami, w\u0119drowali po Rzymie sprzedaj\u0105c nie najbogatszej klienteli swoje wyroby. Trippa alla romana\u00a0s\u0105 do dzi\u015b daniem uwielbianym przez Rzymian (i nie tylko). Krojone niedu\u017ce kwadraciki flaki duszone w pomidorach z r\u00f3\u017cnymi warzywami a w ko\u0144cowej fazie podsma\u017cane na oliwie i obficie posypane parmezanem to prawdziwy przysmak. Jad\u0142em je w Rzymie parokrotnie, za ka\u017cdym razem w innej knajpce, by na koniec wyl\u0105dowa\u0107 na Awentynie w &#8222;Checchino dal 1887&#8221; (via di Monte Testaccio 30) gdzie ta potrawa jest najwspanialsza.<\/p>\n<p>Restauracja czynna od ponad stu lat, mie\u015bci vis a vis starej rze\u017ani i ma \u015bwie\u017ce podroby par\u0119 razy dziennie. Tu trippa alla romana nigdy nie zabraknie. W najbardziej upalne noce (bo kt\u00f3\u017cby chodzi\u0142 do restauracji w dzie\u0144?!) mo\u017cna siedzie\u0107 na powietrzu a dla och\u0142ody pow\u0119drowa\u0107 na zwiedzanie tutejszej piwniczki winnej. Doda\u0107 nale\u017cy, \u017ce lokal mie\u015bci si\u0119 starych zabudowaniach klasztornych.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d opowiastek o rzymskich ulicznych sprzedawcach jedzenia (bo nie tylko flaki ale np. tak\u017ce spaghetti by\u0142o sprzedawana obno\u015bnie czy obwo\u017anie) znalaz\u0142em i tak\u0105, kt\u00f3ra m\u00f3wi\u0142a, \u017ce bieda we W\u0142oszech mia\u0142a wiele poziom\u00f3w. Ubodzy jadali wi\u0119c trippa a n\u0119dzarze musieli zadowoli\u0107 si\u0119 tylko samym wywarem pozostaj\u0105cym w kotle.<\/p>\n<p>Nieco inaczej robi\u0105 flaki w Parmie. Tu dusi si\u0119 je w sosie z surowej szynki, dusi w warzywach i pomidorach aby na koniec zapiec pod parmezanem w piekarniku. Do\u015b\u0107 podobnie prezentuj\u0105 si\u0119 flaki po florencku. Tyle tylko, \u017ce s\u0105 one znacznie d\u0142u\u017cej gotowane ale tak\u017ce w warzywach i pomidorach.<\/p>\n<p>Niew\u0105tpliwym delikatesem s\u0105 we W\u0142oszech flaki ciel\u0119ce, kt\u00f3re przyrz\u0105dza si\u0119 czekaj\u0105c a\u017c ciel\u0119 dobrze si\u0119 napije mleka matki. To mleko w \u017co\u0142\u0105dku nadaje specyficzny smak potrawie i powoduje ich niezwyk\u0142\u0105 delikatno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>O mieszka\u0144cach Porto (przeskoczyli\u015bmy ju\u017c do Portugalii) mawiaj\u0105, \u017ce to po\u017ceracze flak\u00f3w (ujesz trippeiros). I nie jest to traktowane jak obelga. Rzeczywi\u015bcie flaki od setek lat s\u0105 w tym mie\u015bcie, s\u0142yn\u0105cym ze wspania\u0142ego p\u0142ynu nosz\u0105cego takie samo imi\u0119 jak i miejscowo\u015b\u0107, daniem codziennym i powszechnym. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c czasem got\u00f3w by\u0142bym przyzna\u0107 potrawie o d\u017awi\u0119cznej nazwie dobrada przyzna\u0107 palm\u0119 pierwsze\u0144stwa w tym flakowym rankingu. Aby nie by\u0107 go\u0142os\u0142ownym przytocz\u0119 po prostu ca\u0142y przepis:<\/p>\n<p><strong>Dobrada<\/strong><br \/>\n<em>800 g ugotowanych i pokrojonych na cienkie paski flak\u00f3w, 200 g poprzerastanego boczku, 200 g kie\u0142basek chorizo lub innych pikantnych, czosnkowych, p\u00f3\u0142 \u015bredniego kurczaka, 800 g bia\u0142ej fasoli, 3 cebule, 3 marchewki, 2 str\u0105ki czerwonej papryki, \u0142y\u017cka koncentratu pomidorowego, kieliszek bia\u0142ego wina, 2 \u0142y\u017cki oliwy, tymianek, pieprz, s\u00f3l<\/em><\/p>\n<p>Przez noc namoczon\u0105 fasol\u0119 gotowa\u0107 90 minut. Obran\u0105 i pokrojon\u0105 na cienkie po\u0142\u00f3wki plastr\u00f3w cebul\u0119 przesma\u017cy\u0107 na oliwie.<br \/>\nDoda\u0107 pokrojony w paski boczek, kawa\u0142ki kurczaka, plasterki marchwi, oczyszczone i pokrojone papryki i podlawszy wywarem spod flak\u00f3w gotowa\u0107 godzin\u0119.<\/p>\n<p>Doda\u0107 flaczki oraz odcedzon\u0105 fasol\u0119 a tak\u017ce pokrojone na plastry kie\u0142baski chorizo, koncentrat pomidorowy, s\u00f3l, pieprz oraz tymianek i gotowa\u0107 30 mi?nut na ma\u0142ym ogniu, dolewaj\u0105c (gdy brakuje p\u0142ynu) \u0107wier\u0107 szklanki wywaru spod fasoli; potrawa ma by\u0107 g\u0119sta.<\/p>\n<p>Przed podaniem wla\u0107 kieliszek wytrawnego bia\u0142ego wina.<\/p>\n<p>No i co o tym s\u0105dzicie?<\/p>\n<p>Nie ma ju\u017c czasu ani miejsca by napisa\u0107 o flakach w wydaniu azjatyckim. A tam w Chinach s\u0105 one zupe\u0142nie inaczej robione ni\u017c u nas w Europie. O ulubionym daniu Heleny czyli andouillette ju\u017c pisali\u015bmy parokrotnie (nawiasem dodam, \u017ce to i m\u00f3j przysmak). S\u0105 jeszcze flaki sma\u017cone w g\u0142\u0119bokim oleju jak frytki i to z tre\u015bci\u0105 czyli zio\u0142ami, kt\u00f3re bydl\u0105tko jada\u0142o przed ubojem. Rarytas.<\/p>\n<p>Mo\u017cna wi\u0119c te same flaczki przerabia\u0107 na setki sposob\u00f3w. Ostatnio jad\u0142em je na ekranie w postaci gor\u0105cej, zapiekanej sa\u0142atki. W kt\u00f3r\u0105\u015b sobot\u0119 kwietnia b\u0119dzie mo\u017cna \u00f3w spektakl obejrze\u0107 w &#8222;Kuchni z Okras\u0105&#8221;.<\/p>\n<p>I na tym koniec bom zg\u0142odnia\u0142. Id\u0119 wi\u0119c przyrz\u0105dzi\u0107 flaki po bo\u017cemu czyli po warszawsku z pulpetami w\u0105trobianymi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak krzyczeli w\u0142oscy sprzedawcy flak\u00f3w gdy, przed kilkoma stuleciami, w\u0119drowali po Rzymie sprzedaj\u0105c nie najbogatszej klienteli swoje wyroby. Trippa alla romana\u00a0s\u0105 do dzi\u015b daniem uwielbianym przez Rzymian (i nie tylko). Krojone niedu\u017ce kwadraciki flaki duszone w pomidorach z r\u00f3\u017cnymi warzywami a w ko\u0144cowej fazie podsma\u017cane na oliwie i obficie posypane parmezanem to prawdziwy przysmak. Jad\u0142em [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/465"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=465"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/465\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=465"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=465"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=465"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}