
{"id":4672,"date":"2012-06-04T08:00:40","date_gmt":"2012-06-04T06:00:40","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4672"},"modified":"2012-05-29T20:34:35","modified_gmt":"2012-05-29T18:34:35","slug":"do-pilzna-nie-jest-tak-daleko","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/06\/04\/do-pilzna-nie-jest-tak-daleko\/","title":{"rendered":"Do Pilzna nie jest tak daleko"},"content":{"rendered":"<p>Jestem pewien, \u017ce warto wybra\u0107 si\u0119 na wycieczk\u0119 do Pilzna. Cho\u0107by tylko po to, by zwiedzi\u0107 tamtejszy browar. Da\u0142em si\u0119 przed laty nam\u00f3wi\u0107 na wycieczk\u0119 do browaru Guinnessa i do dzi\u015b z rozrzewnieniem wspominam tamtejsze muzeum. Jestem te\u017c nieustannie wielbicielem prawdziwego piwa\u00a0dubli\u0144skiej produkcji.<br \/>\nTym razem kolejno\u015b\u0107 jest odwrotna: rozsmakowa\u0142em si\u0119 w piwie sygnowanym czerwon\u0105 lakow\u0105 piecz\u0119ci\u0105 na butelce, potem poczyta\u0142em o historii pilzne\u0144skiego browaru i planuj\u0119 w lecie wycieczk\u0119 do Czech. Zw\u0142aszcza, \u017ce i tak b\u0119d\u0119 w pobli\u017cu przeje\u017cd\u017ca\u0142 w drodze na letni w\u0142oski urlop.<br \/>\nZanim jednak zdam relacj\u0119 z tej wyprawy przytocz\u0119 kilka ciekawostek z historii browaru.<br \/>\nW 1838 roku mieszka\u0144cy Pilzna, niezadowoleni z jako\u015bci piwa produkowanego w ich mie\u015bcie ( a by\u0142o ono ciemnie i m\u0119tne) zebrali si\u0119 na rynku i ku rado\u015bci piwoszy a rozpaczy browarnik\u00f3w, wylali do rynsztoka 36 beczek niesmacznego napoju. Wkr\u00f3tce po tym incydencie pilzne\u0144skie warzelnie zatrudni\u0142y Josefa Grolla ciesz\u0105cego si\u0119 opini\u0105 doskona\u0142ego piwowara i wr\u0119cz wizjonera. W 1842 Groll stosuj\u0105c ca\u0142kiem now\u0105 technologi\u0119 wyprodukowa\u0142 ca\u0142kowicie klarowne, o wyj\u0105tkowej przejrzysto\u015bci, z\u0142ociste piwo. Uradowani mieszka\u0144cy Pilzna odrzucili kufle, w kt\u00f3rych dot\u0105d pijali piwo i wprowadzili nowe szklane naczynia. Teraz browarnicy i karczmarze niczego nie mogli ukry\u0107 przed wzrokiem piwoszy.<br \/>\nOd tej daty Pilsner Urquell jest warzony wed\u0142ug receptury Josefa Grolla. W 1898 roku zarejestrowano znak towarowy Pilsner Urquell. Jest to jedna z najstarszych marek towarowych piwa na \u015bwiecie.<br \/>\nSzwajcarscy smakosze sporz\u0105dzili raport, w kt\u00f3rym stwierdzili, \u017ce smak dzisiejszego pilznera nie r\u00f3\u017cni si\u0119 niczym od rozpocz\u0119cia przez nich kontroli jego jako\u015bci w 1897 roku. Przez d\u0142ugie lata receptura Pilsnera by\u0142a przekazywana g\u0142\u00f3wnym piwowarom browaru z ust do ust. Nie by\u0142a bowiem zapisywana z l\u0119ku przed kradzie\u017c\u0105. Do dni dzisiejszych tak\u017ce stosuje si\u0119 do kontroli jako\u015bci u\u017cywanej w browarze wody \u017cywe pstr\u0105gi. Te ryby bowiem\u00a0s\u0105 nadzwyczaj wra\u017cliwe na ka\u017cde zanieczyszczenie. W przypadku \u015bni\u0119cia cho\u0107by jednego pstr\u0105ga produkcja w browarze jest przerywana.<br \/>\nPod browarem wykuto wiele kilometr\u00f3w tuneli, kt\u00f3re s\u0105 kamiennymi zbiornikami, w kt\u00f3rych przechowywany jest ten z\u0142oty trunek.<\/p>\n<p>Chc\u0119 i mam nadziej\u0119, \u017ce uda mi si\u0119 to marzenie spe\u0142ni\u0107, to wszystko zobaczy\u0107 na w\u0142asne oczy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jestem pewien, \u017ce warto wybra\u0107 si\u0119 na wycieczk\u0119 do Pilzna. Cho\u0107by tylko po to, by zwiedzi\u0107 tamtejszy browar. Da\u0142em si\u0119 przed laty nam\u00f3wi\u0107 na wycieczk\u0119 do browaru Guinnessa i do dzi\u015b z rozrzewnieniem wspominam tamtejsze muzeum. Jestem te\u017c nieustannie wielbicielem prawdziwego piwa\u00a0dubli\u0144skiej produkcji. Tym razem kolejno\u015b\u0107 jest odwrotna: rozsmakowa\u0142em si\u0119 w piwie sygnowanym czerwon\u0105 lakow\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4672"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4672"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4672\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4674,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4672\/revisions\/4674"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4672"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4672"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4672"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}