
{"id":470,"date":"2008-04-15T08:00:23","date_gmt":"2008-04-15T06:00:23","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=470"},"modified":"2008-04-14T17:03:39","modified_gmt":"2008-04-14T15:03:39","slug":"zgadnij-co-gotujemy86","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2008\/04\/15\/zgadnij-co-gotujemy86\/","title":{"rendered":"Czym smakuje Europa"},"content":{"rendered":"<p>Po raz drugi grozi Europie zag\u0142ada. Za pierwszym razem, wed\u0142ug mitologii greckiej, to Zeus pod postaci\u0105 byka porwa\u0142 j\u0105 i wywi\u00f3z\u0142 na Kret\u0119, by j\u0105 tam posi\u0105\u015b\u0107 i porzuci\u0107. Zaowocowa\u0142o to dw\u00f3jk\u0105 dzieci i na tym, na szcz\u0119\u015bcie, afera si\u0119 sko\u0144czy\u0142a.<\/p>\n<p>Dzi\u015b Europ\u0105 usi\u0142uje zaw\u0142adn\u0105\u0107 inny tw\u00f3r &#8211; Unia Europejska. A obraz Zeusa ukrytego pod postaci\u0105 byka z nieszcz\u0119sn\u0105 (cho\u0107 wygl\u0105daj\u0105c\u0105 na zadowolon\u0105) Europ\u0105 na grzbiecie zdobi jeden z g\u0142\u00f3wnych unijnych gmach\u00f3w. I najwyra\u017aniej inspiruje pos\u0142\u00f3w do narzucenia ca\u0142emu kontynentowi biurokratycznych praw dotycz\u0105cych wszystkiego. S\u0105 gotowi porwa\u0107 si\u0119 na ka\u017cd\u0105 dziedzin\u0119 \u017cycia. W tym tak\u017ce na to co dla nas najcenniejsze &#8211; smaki Europy. Urz\u0119dnicze formu\u0142ki dotycz\u0105ce d\u0142ugo\u015bci makaronu, zapachu sera, konsystencji bryndzy czy \u015brednicy \u015blimak\u00f3w winniczk\u00f3w s\u0105 znacznie gro\u017aniejsze ni\u017c si\u0119 pocz\u0105tkowo wydaje. Europie grozi ujednolicenie smak\u00f3w. Nie mo\u017cna do tego dopu\u015bci\u0107! I temu w\u0142a\u015bnie celowi ma s\u0142u\u017cy\u0107 wspania\u0142a organizacja mi\u0119dzynarodowa a wymy\u015blona przez W\u0142ocha (cho\u0107 nowsi ona nazw\u0119 angielska) &#8211; Slow Food.<\/p>\n<p>Symbolem organizacji chroni\u0105cej i popularyzuj\u0105cej kuchnie regionalne jest \u015blimak. A \u015bwiadectwa dzia\u0142alno\u015bci stowarzyszenia s\u0105 widoczne niemal we wszystkich krajach.<\/p>\n<p>Czy warto tak si\u0119 wysila\u0107 dla jedzenia? Oczywi\u015bcie tak! Wiemy to doskonale. Objechali\u015bmy (mam tu na my\u015bli nasz ma\u0142\u017ce\u0144ski kulinarny zesp\u00f3\u0142) ca\u0142\u0105 Europ\u0119, jadali\u015bmy w wytwornych restauracjach i ulicznych garkuchniach, kosztowali\u015bmy potrawy luksusowe i jad\u0142o prostych ludzi. Odwiedzali\u015bmy bazary, targowiska, porty rybackie, winnice, serowarnie, m\u0142yny, piekarnie i miodosytnie &#8211; a wszystko po to by pozna\u0107 zapach i smak Starego Kontynentu. To by\u0142y ( i s\u0105 nadal) cudowne wyprawy.<\/p>\n<p>Pisz\u0105c te s\u0142owa stwierdzamy bez ogr\u00f3dek &#8211; najwi\u0119ksz\u0105 zalet\u0105, ba nawet skarbem Europy, jest r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 jej smak\u00f3w i aromat\u00f3w. W tym wielkim zr\u00f3\u017cnicowaniu jad\u0142ospis\u00f3w uzale\u017cnionym od miejsca, w kt\u00f3rym zasiadamy do sto\u0142u jest olbrzymia atrakcyjno\u015b\u0107 dzi\u015b ju\u017c naszej wsp\u00f3lnej Europy. Dzi\u0119ki Unii mo\u017cemy bez przeszk\u00f3d przemieszcza\u0107 si\u0119 z Polski do Portugalii, z W\u0142och do Norwegii, z Rosji do Szkocji. I wsz\u0119dzie tam znakiem rozpoznawczym, sygna\u0142em m\u00f3wi\u0105cym gdzie si\u0119 znale\u017ali\u015bmy b\u0119dzie to co nam podadz\u0105 na st\u00f3\u0142: w Polsce &#8211; bigos, w Portugalii &#8211; saldo verde, we W\u0142oszech &#8211; spaghetti putanesca, w Norwegii &#8211; gravalaks, w Rosji &#8211; solanka, w Szkocji wreszcie &#8211; haggis.<\/p>\n<p>Ka\u017cda z tych potraw nie tylko inaczej pachnie i smakuje. Ka\u017cda z nich wiele m\u00f3wi nam o ludziach, kt\u00f3rzy to jedz\u0105 na co dzie\u0144  i kt\u00f3rzy to przyrz\u0105dzaj\u0105 od stuleci. S\u0142owem &#8211; wizyt\u00f3wka ka\u017cdego narodu znajduje si\u0119 na talerzu lub w garnku. I my, uczestnicy blogu &#8222;Gotuj si\u0119!&#8221;, chcemy je \u015bwiatu zaprezentowa\u0107.<\/p>\n<p>W tym si\u0142\u0105 rzeczy nieco patetycznie brzmi\u0105cym tek\u015bcie musz\u0119 zaznaczy\u0107 wyra\u017anie: to wszystko co opisujemy i polecamy to b\u0119dzie nasza subiektywna ocena, nasze w\u0142asne poczucie smaku. Ka\u017cdy czytelnik za\u015b mo\u017ce dokona\u0107 konfrontacji w rezultacie, kt\u00f3rej zgodzi si\u0119 albo nie z naszymi ocenami.<\/p>\n<p>Zapraszamy wi\u0119c do wsp\u00f3lnego ale i osobnego, regionalnego sto\u0142u naszej wysmakowanej Europy!<\/p>\n<p>Kto poda pierwsze danie?!<\/p>\n<p>No dobrze, dobrze. To m\u00f3j ogr\u00f3dek (ale przecie\u017c uprawiany wsp\u00f3lnie) wi\u0119c pierwszy podam m\u00f3j ulubiony regionalny przepis:<br \/>\n<strong>Ch\u0142odnik z botwink\u0105<\/strong><br \/>\n<em>2 p\u0119czki botwinki, cytryna, s\u00f3l, cukier, 1litr zsiad\u0142ego mleka, 1\/4 litra \u015bmietanki, 15 dag og\u00f3rk\u00f3w, 2 jajka na twardo, 2 \u0142y\u017cki siekanego koperku i szczypiorku, 1\/8 litra soku z burak\u00f3w<\/em><\/p>\n<p>Botwink\u0119 op\u0142uka\u0107 i pokroi\u0107 w paski. Ugotowa\u0107 w ma\u0142ej ilo\u015bci wody lekko pos\u0142odzonej, posolonej i doprawionej sokiem z cytryny. Po wystudzeniu botwin\u0119 wrzuci\u0107 do zsiad\u0142ego mleka zmiksowanego ze \u015bmietank\u0105. Doda\u0107 obrane i pokrojone drobno og\u00f3rki, jajka na twardo i koperek ze szczypiorkiem. Wla\u0107 sok buraczany. Wymiesza\u0107 i och\u0142odzi\u0107 w lod\u00f3wce.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po raz drugi grozi Europie zag\u0142ada. Za pierwszym razem, wed\u0142ug mitologii greckiej, to Zeus pod postaci\u0105 byka porwa\u0142 j\u0105 i wywi\u00f3z\u0142 na Kret\u0119, by j\u0105 tam posi\u0105\u015b\u0107 i porzuci\u0107. Zaowocowa\u0142o to dw\u00f3jk\u0105 dzieci i na tym, na szcz\u0119\u015bcie, afera si\u0119 sko\u0144czy\u0142a. Dzi\u015b Europ\u0105 usi\u0142uje zaw\u0142adn\u0105\u0107 inny tw\u00f3r &#8211; Unia Europejska. A obraz Zeusa ukrytego pod [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/470"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=470"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/470\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=470"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=470"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=470"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}