
{"id":4703,"date":"2012-06-11T08:00:31","date_gmt":"2012-06-11T06:00:31","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=4703"},"modified":"2012-06-04T18:04:04","modified_gmt":"2012-06-04T16:04:04","slug":"francuski-prezent-dla-ziemi-strzelinskiej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2012\/06\/11\/francuski-prezent-dla-ziemi-strzelinskiej\/","title":{"rendered":"Francuski prezent"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/Strzelin.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignright size-medium wp-image-4708\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/Strzelin-225x300.jpg\" alt=\"\" width=\"225\" height=\"300\" \/><\/a>Wielokrotnie pisa\u0142em i m\u00f3wi\u0142em, \u017ce nasza kuchnia wiele zawdzi\u0119cza cudzoziemcom. W tym tak\u017ce Francuzom. Znalaz\u0142em potwierdzenie tej teorii w ksi\u0105\u017cce znanego wroc\u0142awskiego historyka i autora ciekawych ksi\u0105\u017cek Grzegorza Sobla. W ksi\u0105\u017cce pt. &#8222;Smaki Ziemi Strzeli\u0144skiej&#8221; (napisz\u0119 o dzie\u0142ku po zako\u0144czeniu lektury) mo\u017cna przeczyta\u0107 na temat takie zdania:<br \/>\n&#8222;Pozosta\u0142o\u015bci\u0105 czas\u00f3w napoleo\u0144skich na ca\u0142ym Dolnym \u015al\u0105sku by\u0142y farsze mi\u0119sne i pasztety. Ledwie wojska francuskie opu\u015bci\u0142y nadodrza\u0144skie ziemie, a ju\u017c wypiekano pasztety g\u0119sie, wieprzowe, wo\u0142owe, rybne &#8211; nie tylko od \u015bwi\u0119ta, ale i w dzie\u0144 powszedni, podaj\u0105c na ciep\u0142o i zimno z r\u00f3\u017cnymi sosami. Na uroczysty st\u00f3\u0142 z okazji \u015bwi\u0105t przygotowywano pasztety wypiekane w cie\u015bcie. Pod ka\u017cd\u0105 postaci\u0105, zawsze smaczne, sta\u0142y si\u0119 cenionym specja\u0142em w wielu domach, zw\u0142aszcza na ziemi strzeli\u0144skiej, i nie bez przyczyny! Wszak w niedalekiej O\u0142awie zamieszka\u0142 w latach dwudziestych XIX w. Francuz nazwiskiem Gaz\u0119, kt\u00f3ry wcze\u015bniej mieszka\u0142 we Wroc\u0142awiu, prowadz\u0105c tam gospod\u0119, s\u0142yn\u0105\u0142 z wy\u015bmienitych pasztet\u00f3w. W O\u0142awie kierowa\u0142 hotelem z ma\u0142\u0105 gastronomi\u0105, a pasztety coraz bardziej przenika\u0142y do lokalnej kuchni. Ju\u017c w po\u0142owie XIX w. pasztety o\u0142awskie by\u0142y dobrze znane mieszka\u0144com Strzelina i Wi\u0105zowa, kt\u00f3rzy cz\u0119sto wybierali si\u0119 tam na zakupy. Dwadzie\u015bcia lat p\u00f3\u017aniej w lokalach Strzelina polecano z rana, wzorem kawiarni wroc\u0142awskich, bulion wraz z pasztetem, a duet ten przenikn\u0105\u0142 szybko na sto\u0142y domowe. Dla \u015bcis\u0142o\u015bci dodajmy &#8211; o\u0142awskie pasztety z g\u0119sich w\u0105tr\u00f3bek jeszcze po pierwszej wojnie \u015bwiatowej by\u0142y wysoko cenione daleko poza \u015al\u0105skiem.<br \/>\nCo jeszcze jadano na co dzie\u0144 i od \u015bwi\u0119ta? Okazjonalnie serwowano pieczon\u0105 g\u0119\u015b, zw\u0142aszcza w dniu \u015bw. Marcina czy Sylwestra. Podobnie okoliczno\u015bciowym specja\u0142em by\u0142a zupa przygotowywana na g\u0119sich i kaczych podrobach, zwana Geschn\u00f3rresuppe. W czasach nam bli\u017cszych\u00a0&#8211; po pierwszej wojnie \u015bwiatowej &#8211; r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 codziennego menu nie ust\u0119powa\u0142a chyba dzisiejszej. Piel\u0119gnuj\u0105c kuchni\u0119 tradycyjn\u0105, przygotowywano ch\u0119tnie np. kwa\u015bne ziemniaki ze \u015bmietan\u0105, zup\u0119 na resztkach niedzielnej pieczeni zaprawian\u0105 g\u0119st\u0105 \u015bmietan\u0105, zup\u0119 z dzikiej r\u00f3\u017cy, ros\u00f3\u0142 z go\u0142\u0119bi, zielone \u015bledzie, kluski szpinakowe, kotlety z sosem musztardowym, w\u0105tr\u00f3bk\u0119 kurz\u0105 lub g\u0119si\u0105 z jab\u0142kami, kiszon\u0105 kapust\u0119 duszon\u0105 z mi\u0119sem przyprawian\u0105 cz\u0119sto winem, duszon\u0105 bia\u0142\u0105 kapust\u0119 doprawian\u0105 \u015bmietan\u0105, soczewic\u0119 z pieczonymi owocami, kartofle ze \u015bledziem, nerki na kwa\u015bno, pstr\u0105ga w sosie z zielenin\u0105, sandacza w sosie z grzyb\u00f3w oraz Hackerle &#8211; typowo \u015bl\u0105skie po\u0142\u0105czenie smak\u00f3w w postaci sa\u0142atki z solonych \u015bledzi, gotowanego w\u0119dzonego boczku, cebuli i kiszonych og\u00f3rk\u00f3w. Z kolei znajduj\u0105ce si\u0119 w obiegu ksi\u0105\u017cki kucharskie i pod\u0105\u017caj\u0105ce za nimi receptury zamieszczane w prasie upowszechnia\u0142y w domowych garnkach wiele specja\u0142\u00f3w z regionalnych kuchni, jak i kuchni europejskiej. Po pierw-szej wojnie \u015bwiatowej z kuchni niemieckiej znane by\u0142y: schab Kasselera (Berlin), mie?szanka lipska, sznycel Holsteina (Berlin), buraczki teltoweckie (Brandemburgia), flaczki kr\u00f3lewieckie (traktowano je na \u015al\u0105sku niemal jak rodzim\u0105 potraw\u0119), staroniemiecka zupa szparagowa (kuchnia pruska), g\u0119\u015b hamburska czy szczeci\u0144ski pasztet ze \u015bledzi. Specja\u0142y kuchni europejskiej reprezentowa\u0142y na sto\u0142ach ziemi strzeli\u0144skiej befsztyki, karbonady, ragout fin, boeuf a la mod\u0119, fricassee, sznycle wiede\u0144skie, gulasze w\u0119gierskie i wiede\u0144skie, risotto, knedle z owocami oraz omlety.&#8221;<\/p>\n<p>Jak wida\u0107 swoje \u015blady zostawili tu nie tylko Francuzi. I dzi\u0119ki temu kuchnia tego regionu jest mi tak bliska i sympatyczna.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wielokrotnie pisa\u0142em i m\u00f3wi\u0142em, \u017ce nasza kuchnia wiele zawdzi\u0119cza cudzoziemcom. W tym tak\u017ce Francuzom. Znalaz\u0142em potwierdzenie tej teorii w ksi\u0105\u017cce znanego wroc\u0142awskiego historyka i autora ciekawych ksi\u0105\u017cek Grzegorza Sobla. W ksi\u0105\u017cce pt. &#8222;Smaki Ziemi Strzeli\u0144skiej&#8221; (napisz\u0119 o dzie\u0142ku po zako\u0144czeniu lektury) mo\u017cna przeczyta\u0107 na temat takie zdania: &#8222;Pozosta\u0142o\u015bci\u0105 czas\u00f3w napoleo\u0144skich na ca\u0142ym Dolnym \u015al\u0105sku by\u0142y [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4703"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4703"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4703\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4709,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4703\/revisions\/4709"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4703"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4703"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4703"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}